Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

TSUE pomaga kwitnąć protekcjonizmowi

24 października 2024
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Kraje członkowskie będą mogły w procesach zamówień publicznych wykluczać oferty z państw trzecich. Z polskich placów budów mogą zniknąć firmy z Turcji czy Chin, co być może ustabilizuje rynek, ale i zwiększy kosztorysy inwestorów

Treść orzeczenia wpisuje się w ostatnie działania Komisji Europejskiej wespół z większością państw członkowskich, które można spiąć pod jednym szyldem protekcjonizmu. Pisaliśmy o tym we wczorajszym wydaniu DGP. W pewnym sensie można wtorkowy wyrok wiązać z macronowskim nawoływaniem do ochrony europejskiego rynku przed konkurencją z zewnątrz, zwłaszcza w świetle dysproporcji między udzielaniem zamówień publicznych krajom unijnym w państwach trzecich.

Co w praktyce oznacza to orzeczenie? Po pierwsze, uznanie, że kwestia dopuszczania do zamówień publicznych to wyłączna kompetencja UE, a nie państw członkowskich. W związku z tym potencjalne otwarcie się na państwa trzecie musi być domeną negocjacji na poziomie UE, a bez zawarcia umów z całym blokiem dane państwo nie będzie dopuszczane na tych samych zasadach co kraje członkowskie. Największą umową podpisaną przez UE jest Porozumienie na rzecz zamówień publicznych (GPA) z 2012 r. Obecnie uczestniczy w nim 19 państw spoza UE, w tym: Armenia, Australia, Kanada, Tajwan, Hongkong, Izrael, Japonia, Norwegia, Korea Płd., Szwajcaria, Ukraina czy USA. Ewentualne rozszerzenie tej listy musiałoby zatem zostać zaakceptowane przez państwa UE

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.