Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Malwersacje, pranie pieniędzy a rzetelny proces sądowy i ochrona własności

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wyrok w sprawie Melandri przeciwko San Marino (skarga nr 25189/21) dotyczy sprawy, która może nie być jednoznacznie kojarzona z ochroną praw człowieka – finansowe oszustwa i malwersacje nie mają zazwyczaj związku z podstawowymi prawami i wolnościami jednostki. Jednak i w tym kontekście Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności bywa przywoływana przez skarżących szukających ochrony.

Według organów ścigania Włoch i San Marino skarżący był zamieszany w działalność przestępczą polegającą na przeprowadzaniu fikcyjnych operacji biznesowych w branży winiarskiej. Dzięki m.in. fałszowaniu faktur nielegalne dochody organizacji przestępczej były prane, podczas gdy firma skarżącego korzystała z redukcji kosztów skutkującej oszczędnościami podatkowymi i otrzymywaniem nienależnych korzyści. W wyroku skazującym, podtrzymanym w apelacji, sąd nakazał konfiskatę na rzecz Skarbu Państwa San Marino uprzednio zajętych już w toku dochodzenia prokuratorskiego aktywów w wysokości kilku milionów euro (w tym polisy ubezpieczeniowej na życie) oraz narosłych od nich odsetek.

W skardze do ETPC skarżący podniósł, że ze względu na istotne zmiany w przepisach kodeksu karnego dotyczące prania pieniędzy nie można uznać, aby został, w toku działań prawnych podjętych przeciwko niemu, właściwie i szczegółowo poinformowany o charakterze i przyczynie wysuwanych przeciwko niemu oskarżeń. Nie mógł zatem w sposób właściwy przygotować się do odpowiedniej obrony, zgodnie z wymogami art. 6 ust. 1 i 3 konwencji. W szczególności utrzymywał, że niejasności wynikały ze sprzecznych ustaleń sądu I instancji i sądu apelacyjnego. Sąd I instancji zastosował przepisy z 2013 r., podczas gdy sędzia apelacyjny zastosował przepisy z 2010 r. Drugi zarzut dotyczył rzekomej bezprawności i nieproporcjonalności konfiskaty nałożonej na niego w wyniku postępowania karnego, która jego zdaniem stanowiła naruszenie art. 1 Protokołu nr 1 do konwencji, gwarantującego ochronę własności. Według skarżącego konfiskatę orzeczono na podstawie przepisów, które nie obowiązywały w momencie popełnienia przez niego przestępstw finansowych, a dodatkowo – mimo że został uniewinniony przez sąd apelacyjny od części zarzutów – nie doszło do zmiany w zakresie konfiskaty nakazanej przez sąd I instancji. Jego zdaniem sędzia apelacyjny powinien był ustalić, które z zajętych kwot miały związek z zarzutem, od którego został uniewinniony. Zastosowany środek był zatem według skarżącego nieproporcjonalny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.