PFR nie ma legitymacji do żądania zwrotu środków z tarcz covidowych
Wyłączną kompetencję do żądania zwrotu pomocy publicznej ze środków wspólnoty ma Komisja Europejska. Takich uprawnień nie posiada natomiast Polski Fundusz Rozwoju (PFR), który nie ma legitymacji czynnej do wytaczania powództw cywilnych przeciwko przedsiębiorcom, którzy skorzystali z tzw. tarcz covidowych. Do takich wniosków doszedł Sąd Okręgowy w Łodzi.
Przedmiotem sprawy była apelacja PFR od wyroku Sądu Rejonowego w Kaliszu, który uznał, że przedsiębiorcy nie muszą zwracać otrzymanej pomocy. Sąd I instancji stwierdził, że beneficjenci subwencji nie podali nieprawdziwych informacji i działali zgodnie z zasadami programu. PFR nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem i wniósł apelację, zarzucając sądowi m.in. niewłaściwe zastosowanie przepisów postępowania oraz błędną ocenę dowodów. Fundusz utrzymywał, że przedsiębiorcy nie wywiązali się z postanowień regulaminu programu, a środki zostały im nienależnie wypłacone.
Czy PFR może żądać zwrotu środków z tarcz covidowych?
Sąd Okręgowy w Łodzi nie podzielił tej argumentacji. Stwierdził, że PFR, choć jest spółką akcyjną, w tej sprawie nie działał jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą, lecz jako podmiot wykonujący zadania państwowe z zakresu realizacji polityki publicznej. „W ocenie sądu odwoławczego charakter niniejszej konkretnej sprawy, której przedmiotem jest roszczenie o zwrot części subwencji finansowej udzielonej ze środków publicznych, nie kwalifikuje jej jako sprawy gospodarczej” – wskazano w uzasadnieniu. Oznacza to, że PFR występował w roli wykonawcy programu rządowego, a nie podmiotu prywatnego realizującego własny interes ekonomiczny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.