Bankowość w Europie Środkowo-Wschodniej: szanse i potrzeba zmian
Europa Środkowo-Wschodnia może się stać jednym z najważniejszych motorów wzrostu gospodarczego w Europie, ale bez silnego rynku kapitałowego, region nie wykorzysta potencjału. Model działania muszą też zmienić banki – mówiono na Impact’ 26.
Uczestnicy debaty „Bankowość w Europie Środkowo-Wschodniej: technologie, płatności i szanse rozwoju” zgodzili się, że sektor finansowy stoi dziś przed fundamentalną zmianą modelu działania. Banki będą musiały odpowiedzieć na presję technologiczną, rosnące znaczenie sztucznej inteligencji, cyfryzację płatności oraz potrzebę uruchomienia prywatnego kapitału dla inwestycji i innowacji.
Bankowość musi się zmienić
Dyskusja rozpoczęła się od odpowiedzi na pytanie, czy Europa Środkowo-Wschodnia pozostaje atrakcyjnym miejscem dla sektora bankowego. W ocenie uczestników tak, choć źródła przewag konkurencyjnych regionu się zmieniają. Mówiono o transformacji globalizacji, rosnącym znaczeniu nearshoringu, zmianach geopolitycznych oraz o tym, że dane i technologia stają się podstawowym zasobem gospodarki.
Artur Głembocki, wiceprezes Erste Bank Polska kierujący pionem zarządzania ryzykiem, ocenił, że Europa Środkowo-Wschodnia znalazła się w wyjątkowo korzystnym położeniu. Region pozostaje relatywnie nisko zadłużony, utrzymuje wysokie tempo wzrostu i należy do najbardziej zdigitalizowanych części Europy.
– Jeśli spojrzymy na poziom zadłużenia sektora publicznego i przedsiębiorstw, to Europa Środkowo-Wschodnia znajduje się znacznie poniżej poziomów obserwowanych w Europie Zachodniej czy Stanach Zjednoczonych. To daje przestrzeń do dalszych inwestycji i wzrostu – opisywał Artur Głembocki.
Dodał jednak, że sektor bankowy nie może już opierać rozwoju wyłącznie na modelu kredytowo-depozytowym i wyniku odsetkowym. Rosnąca rola technologii, rozwój sztucznej inteligencji oraz zmiany demograficzne wymuszą przesunięcie bankowości w stronę płatności, usług cyfrowych oraz embedded finance.
– Banki będą musiały się stać znacznie bardziej cyfrowe i bardziej zintegrowane z codziennym funkcjonowaniem klientów – opisywał.
Sprzyjać temu będzie rozwój sztucznej inteligencji.
Potrzebne są nowe technologie…
Istotną część rozmowy poświęcono rozwojowi płatności cyfrowych. Jana Lvova, dyrektor generalny Mastercard w Czechach i na Słowacji, zwracała uwagę, że Europa Środkowo-Wschodnia znajduje się w światowej czołówce pod względem wykorzystania płatności zbliżeniowych i mobilnych. Polska, Czechy i Słowacja należą do najszybciej adaptujących nowe rozwiązania, a konsumenci regionu bardzo szybko przyzwyczajają się do nowych technologii finansowych. To tworzy bardzo dobre warunki dla dalszego rozwoju cyfrowej gospodarki. Jana Lvova podkreślała jednak, że sama szybkość płatności przestaje być dziś wystarczająca. Coraz większe znaczenie mają dane generowane przez transakcje i możliwość budowania wokół nich nowych usług.
– Płatności muszą być nie tylko szybkie, lecz także inteligentne – definiowała.
W jej ocenie banki mogą stopniowo się przekształcać w cyfrową infrastrukturę dla konsumentów i przedsiębiorstw, szczególnie MŚP. Kluczową przewagą pozostaje zaufanie klientów, którego wiele nowych podmiotów technologicznych wciąż nie ma.
Artur Głembocki podkreślał, że Europa pozostaje w dużym stopniu zależna od technologii rozwijanych poza regionem, szczególnie w obszarze chmury obliczeniowej i sztucznej inteligencji. Konieczne staje się budowanie własnych kompetencji technologicznych i regionalnych ekosystemów innowacji.
…i kapitał na ich rozwój
Podczas panelu wyraźnie wybrzmiał wątek rynku kapitałowego. To jest widoczna słabość regionu.
– W Polsce de facto nie mamy rynku kapitałowego – mówił wprost Artur Głembocki. Jak tłumaczył, gospodarstwa domowe mają znaczący kapitał, który pozostaje jednak głównie na depozytach bankowych i nie finansuje długoterminowych inwestycji wspierających rozwój firm czy nowych technologii. Region potrzebuje stworzenia systemu, który pozwoli uruchomić lokalny kapitał i skierować go na rynek.
Do problemu kapitału i odpływu innowacyjnych firm poza Europę nawiązywał Dominik Stroukal, kierownik Katedry Ekonomii Cyfrowej na Uniwersytecie Metropolitalnym w Pradze. Zwracał uwagę, że region potrafi tworzyć interesujące spółki technologiczne i fintechowe, jednak po osiągnięciu odpowiedniej skali wiele z nich wybiera rozwój poza kontynentem.
Uczestnicy panelu zgodzili się, że europejski sektor finansowy jest nadmiernie obciążony kosztami compliance oraz bardzo konserwatywnym podejściem do ryzyka. Artur Głembocki zaznaczał jednak, że deregulacja nie wystarczy. Problem ma charakter systemowy.
– To kwestia edukacji, systemu emerytalnego i podejścia do inwestowania – wymieniał.
Jak wyjaśnił, dopiero połączenie zmian regulacyjnych z edukacją finansową i przebudową mechanizmów oszczędzania może sprawić, że prywatny kapitał zacznie szerzej finansować inwestycje.
– Jeśli zmienimy system, inwestorzy pojawią się na rynku – podsumował.
Krzysztof Ratnicyn
Organizator
Partner relacji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu