Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Nawet jedno spotkanie konkurentów może być uznane za próbę ograniczenia konkurencji

16 czerwca 2009
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Okoliczności sprawy C-8/08 były następujące: w czerwcu 2001 r. miało miejsce spotkanie przedstawicieli pięciu operatorów telefonii komórkowej oferujących usługi na rynku holenderskim – Ben Nederland BV (obecnie T-Mobile), KPN, Dutchtone NV (obecnie Orange), Libertel-Vodafone NV (obecnie Vodafone) oraz Telfort Mobil BV (obecnie Telfort). Konkurenci dyskutowali plany obniżenia wynagrodzenia dla dystrybutorów z tytułu pośrednictwa w zawieraniu umów abonamentowych oraz wymieniali się poufnymi informacjami na temat funkcjonowania rynku. Holenderski urząd ochrony konkurencji uznał, że podczas spotkania doszło do uzgodnienia przez konkurentów wspólnej praktyki działania, ograniczającej konkurencję, i ukarał wszystkich uczestników grzywnami. W wyniku złożonych odwołań sprawa trafiła przed holenderski sąd, który zwrócił się do ETS o wykładnię art. 81 ust. 1 TWE, zakazującego wszelkich porozumień między przedsiębiorstwami oraz wszelkich praktyk uzgodnionych, których celem lub skutkiem jest zapobieżenie, ograniczenie lub zakłócenie konkurencji wewnątrz wspólnego rynku. Sąd chciał w szczególności ustalić, czy można uznać za obowiązujące domniemanie, że stosowana praktyka rynkowa została uzgodniona przez przedsiębiorców, jeśli doszło do tylko jednego ich spotkania. Trybunał stwierdził, że jednorazowe nawiązanie kontaktu jest już wystarczające, aby przedsiębiorstwa uzgodniły swoje zachowanie na rynku i doprowadziły do praktycznej współpracy w miejsce konkurencji i towarzyszących jej ryzyk. Jednorazowe nawiązanie kontaktu może wystarczać dla zrealizowania antykonkurencyjnego celu, o który chodzi przedsiębiorstwom, jeżeli uzgodnienie ma charakter punktowy i ma na celu harmonizację w zakresie pojedynczego elementu zachowania na rynku w odniesieniu do pojedynczego parametru konkurencji – w przedmiotowej sprawie chodziło o wynagrodzenia płacone dystrybutorom. Zdaniem ETS, decyduje nie liczba spotkań odbytych przez firmy, ale fakt, czy kontakt bądź kontakty, które miały miejsce, umożliwiły uczestnikom spotkania skorzystanie z uzyskanych od konkurentów informacji i tym samym zmniejszenie konkurencji między nimi. Trybunał ostatecznie uznał, że nawet jeśli uzgodnienie między przedsiębiorstwami zawarte zostanie na pojedynczym spotkaniu, stosuje się domniemanie istnienia związku przyczynowego między uzgodnieniem, a późniejszym zachowaniem przedsiębiorstw uczestniczących w uzgodnieniu na danym rynku.

Orzeczenie to jest wyraźnym ostrzeżeniem dla przedsiębiorców przed kontaktami ze swoimi bezpośrednimi konkurentami. Każde bowiem spotkanie i uczynione na nim uzgodnienia, także takie, które pozornie nie mają żadnego wpływu na końcowe ceny stosowane wobec konsumentów, czy też nawet zwykła wymiana niektórych informacji mogą zostać uznane za próbę ograniczenia konkurencji. Wykładnia Trybunału dotyczy zarówno przedsiębiorstw, do których stosuje się prawo europejskie, jak też i tych, które podlegają wyłącznie prawu polskiemu. Polskie sądy, wydając interpretacje dotyczące polskiego prawa ochrony konkurencji, wielokrotnie już potwierdzały, że uwzględnia się w nim również orzecznictwo ETS. Firmy powinny zatem podchodzić do spotkań z konkurentami szczególnie ostrożnie i każdorazowo rozważyć, czy bezpieczniej nie byłoby zupełne ich unikać, gdyż kary za działania ograniczające konkurencję mogą wynieść aż do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorstwa.

a66ddc0e-8570-4b96-b009-5944fa265c15-38913524.jpg
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.