Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Google uczciwie zarabia pieniądze

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Europejski Trybunał Sprawiedliwości stanął po stronie Google’a i jego sposobu zarabiania pieniędzy.

W wydanym wczoraj wyroku sąd w Luksemburgu uznał, że internetowy potentat z Kalifornii nadal może zarabiać na sprzedaży tzw. słów kluczowych dla sponsorowanego okna swojej wyszukiwarki. Pojawiają się w niej te firmy, które za ten przywilej zapłacą najwięcej.

Sprawę przeciwko Googleowi założył koncern LVMH, do którego należą luksusowe marki, m.in. Louis Vuitton, perfumy Dior i szampany Moet & Chandon. Firma twierdzi, że polityka internetowego potentata łamie prawa do zastrzeżonych znaków handlowych. Podkreślała, że ludzie poszukujący markowych produktów powinni w sponsorowanym oknie widzieć nie tylko odnośniki do firmy, która najwięcej zapłaciła Googleowi, ale też do produktów rywali.

Jednak sędziowie trybunału nie podzielili tego twierdzenia. Uznali, że sponsorowany system wyszukiwania, który stanowi dla Googlea podstawę zarobku, nie łamie żadnego prawa.

Sama firma na razie nie odniosła się do wyroku. Jednak zamieściła na swoim blogu opinię prawnika zajmującego się własnością intelektualną. - Trybunał w Luksemburgu uznał, że podstawą internetu jest wolny przepływ informacji - napisał Harjinder S. Obhi.

W Europie Google odniósł zwycięstwo, ale w Chinach musi zmierzyć się z ogromną krytyką. W poniedziałek amerykańska firma poinformowała, że wycofuje się z tamtejszego rynku i przenosi swoją wyszukiwarkę do Hongkongu, bo nie godzi się na dalszą cenzurę. W ten sposób spełniła groźbę ze stycznia.

Wczoraj Pekin oskarżył Google o złamanie wszelkich handlowych umów, a decyzję o wycofaniu nazwał "ogromnym błędem". Przystąpił też do kontrataku: zablokował Chińczykom dostęp do tzw. wrażliwych treści, które chcieli wyszukać w przeniesionej wyszukiwarce. Dalej nie mogą się więc niczego dowiedzieć o Dalajlamie, Tybecie czy sekcie Falungong.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.