Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Bruksela podejrzewa, że premier Orban złamał unijne traktaty

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Największe zagraniczne banki działające na Węgrzech wystąpiły ze skargą na rząd Viktora Orbana do Komisji Europejskiej.

Powodem jest ustawa, która umożliwia spłatę kredytów hipotecznych zaciągniętych we frankach szwajcarskich, jenach i euro po urzędowym kursie. Zgodnie z przepisami przyjętymi przez parlament w ubiegłym tygodniu do końca roku pożyczkobiorcy będą mogli uregulować za jednym razem całość swoich należności po arbitralnie wyznaczonym kursie, który jest o blisko 25 proc. niższy niż rynkowy.

- Na tych przepisach zagraniczne banki stracą łącznie 2,5 mld euro. Prawnicy Komisji Europejskiej analizują skargę - mówi "DGP" Amadeu Tardio Altafaj, rzecznik KE ds. finansowych. Jego zdaniem jest możliwe, że decyzja Orbana oznacza złamanie zapisu traktatu o UE, który zapewnia swobodny przepływ kapitału w ramach Unii.

- Gdy jeden z rządów krajów UE zmienia zasady udzielania kredytów, oznacza to rozbicie jednolitego rynku. Jeśli nasze podejrzenia się potwierdzą, rozpoczniemy przeciw Węgrom procedurę, która może się zakończyć pozwem do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości - mówi "DGP" Altafaj. W takim przypadku Bruksela będzie się domagała, aby węgierski rząd nie tylko odwołał nowe przepisy, lecz także zrekompensował z budżetu państwa straty poniesione przez banki.

Najwięcej pożyczek we frankach szwajcarskich udzieliły banki austriackie Erste i Raiffeisen oraz należący do włoskiej grupy UniCredit Bank Austria. Pod ich naciskiem w minionym tygodniu list do ministra finansów Węgier Gyorgya Matolcsya napisała austriacka odpowiedniczka Maria Fekter.

"Zmuszanie uczestników rynku do wzięcia na siebie ogromnych strat poprzez wyznaczone ustawowo ceny i kursu wymiany walut jest nie do przyjęcia w gospodarce rynkowej" - uznała Austriaczka.

Zdaniem Josefa Christla, byłego prezesa austriackiego banku centralnego, "ustawa oznacza interwencję rządu w zapisy prywatnych umów kredytowych, a nawet do pewnego stopnia równa się zmianie praw własności".

Szef austriackiej dyplomacji Michael Spindelegger zapowiedział już, że pozwie w tej sprawie Węgry przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Teoretycznie sędziowie z Luksemburga mogliby nałożyć na Budapeszt wysokie kary za każdy dzień łamania europejskich regulacji.

Węgierski premier nie zamierza jednak ustępować.

- Doprowadzimy do końca walkę z bankami, które zruinowały Europę i same Węgry - oświadczył Orban. Rzecznik węgierskiego rządu Zoltan Kovacs zapewnia, że ekipa Viktora Orbana jest przygotowana do batalii prawnej z zagranicznymi bankami.

- Jeśli obecne rozwiązania okażą się niemożliwe do utrzymania, mamy gotowe zastępcze - powiedział Kovacs. Jego zdaniem "przed wybuchem kryzysu banki prowadziły bardzo niemoralną politykę, przyznając kredyty także osobom, które miały niewielką wiarygodność".

Na razie żaden z zagranicznych banków działających na Węgrzech nie podjął decyzji o wycofaniu się z kraju. Jednak zdaniem Standard & Poors nowe przepisy spowodują znaczne spowolnienie węgierskiej gospodarki, bo banki ograniczą wielkość akcji kredytowej. Zdaniem amerykańskich analityków zamiast spodziewanych 2 proc. PKB Węgier zwiększy się w 2012 roku tylko o 1,4 proc. W tym samym czasie polska gospodarka ma się rozwijać w tempie 4 proc.

@RY1@i02/2011/188/i02.2011.188.000.008b.001.jpg@RY2@

Fot. AP

Orban zachwiał systemem

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.