Dziennik Gazeta Prawana logo

Branża tytoniowa broni się przed unijnymi przepisami

28 czerwca 2018

Używki

Producenci tytoniu starają się przekonać Brukselę, by zrezygnowała z części zapisów dyrektywy tytoniowej. Nowe przepisy (pisaliśmy o nich w piątkowym wydaniu DGP) mają wejść w życie na początku 2013 r. O ich ostatecznym kształcie 19 grudnia ma decydować Kolegium Komisarzy.

Według Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu (PZPT) proponowane regulacje to zagrożenie dla 14,5 tys. gospodarstw, w których uprawia się u nas tę roślinę. Pracuje w nich 60 tys. osób. Ten sektor nie doczekał się wsparcia ze strony rządu, postanowił więc działać wspólnie z europejską organizacją UNITAB, zrzeszającą producentów tytoniu, reprezentującą 400 tys. osób zatrudnionych w branży w krajach UE. Jej przedstawiciele już spotkali się z unijnymi komisarzami, teraz wysłali swoje postulaty do władz krajowych i do eurodeputowanych.

- Zwracamy uwagę głównie na zakaz produkcji i sprzedaży papierosów mentolowych. Zależy nam, by nie został wprowadzony - tłumaczy Przemysław Noworyta, dyrektor PZPT. Jego zdaniem, jeżeli pojawi się w dyrektywie, popyt na tytoń z rodzimych plantacji może obniżyć się o 20 proc. Oprócz tego ma być wprowadzony zakaz produkcji i sprzedaży papierosów typu slim. To spadek o kolejne 20 proc.

- Spodziewamy się spadku kontraktacji na surowiec ze strony koncernu tytoniowego, z którym współpracujemy - mówi Jan Głowa z gospodarstwa rodzinnego z Bobina, produkujący rocznie 8 ton tytoniu. Plantatorzy, którzy zatrudniają pracowników, mówią o zwolnieniach, a PZPT przewiduje likwidację części upraw. Zwłaszcza że opłacalność produkcji tytoniu spadła po tym, jak skończyły się dopłaty do upraw. Wypłacano je do 2010 r. i wynosiły od 2 zł do 7 zł na kilogram. Dziś za kilogram tytoniu można dostać w skupie od 5,10 zł do 7,40 zł.

Przedsiębiorcy mówią, że mają ogromne kredyty do spłacenia, które zaciągnęli na modernizację plantacji. W sumie, jak szacuje branża, inwestycje w ostatnich kilku latach mogły sięgnąć nawet 1,5 mld zł.

- Pieniądze poszły na zakup suszarni kontenerowych, wiat do suszenia tytoniu oraz maszyn. Zakup tylko jednej suszarki kontenerowej to 10 tys. euro, a takich w ostatnich kilku latach sprowadzono kilkadziesiąt - mówi Przemysław Noworyta.

400 tys. osób pracuje przy uprawie tytoniu w UE

60 tys. osób jest zatrudnionych tylko na polskich plantacjach

20 proc. co najmniej o tyle może spaść zapotrzebowanie na tytoń z polskich upraw

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.