Więcej czasu na zbieranie podpisów pod e-inicjatywami
Komitety mają problemy z przyjmowaniem deklaracji poparcia przez internet
Od ponad sześciu miesięcy mieszkańcy UE mogą podpowiadać Komisji Europejskiej, jakie prawo powinno zostać ustanowione. Czy Europejska Inicjatywa Obywatelska (EIO) zdążyła już zadziałać?
- Udało się już rozpocząć procedurę w 22 przypadkach, a 12 jest już zarejestrowanych - podkreśla Zita Gurmai, węgierska eurodeputowana, która zajmowała się przepisami o EIO.
Problemy techniczne
- Cieszę się, że inicjatywy zostały zgłoszone przez organizacje pozarządowe, a nie lobbystów czy duże korporacje. Pokazuje to apetyt obywateli na uczestniczenie w tworzeniu prawa - dodała.
Sami organizatorzy akcji są mniej entuzjastyczni, opóźniały się bowiem prace nad oprogramowaniem do zbierania podpisów przez internet. Co prawda KE udostępniła dla niego miejsce na swoich serwerach, ale system każdorazowo musi przejść proces certyfikacji. To zaś okazuje się trudne, chociażby ze względu na różnice dotyczące ochrony danych osobowych w poszczególnych krajach.
- Najtrudniej było właśnie z legalizacją oprogramowania do zbierania podpisów. Tylko trzy kraje były do tego przygotowane - mówi Pablo Sánchez Centella z komitetu, który został zarejestrowany jako jeden z pierwszych (cel: ustanowienie dostępu do świeżej wody jednym z podstawowych praw człowieka).
W ostatnich dniach KE wydała komunikat, w którym zapowiedziała, że ze względu na te problemy wyjątkowo zaakceptuje wszystkie deklaracje poparcia zebrane przed 1 listopada 2012 r. Oznacza to, że podpisy nie będą tak drobiazgowo weryfikowane, jak ma to się odbywać od tej pory. Eurourzędnicy przedłużyli też czas na zbieranie deklaracji poparcia. Wszystkim zarejestrowanym komitetom wydłużono go do 1 listopada 2013 r.
Luki prawne
Pół roku funkcjonowania EIO pokazało też luki prawne.
- Europejczycy mieszkający poza ojczyzną, ale wciąż na terenie UE, nie mogą złożyć podpisu, a to ok. 11 mln obywateli - zwraca uwagę Vincent Chauvet, przedstawiciel komitetu Jednolita Taryfa Komunikacyjna (chcą, by każdy Europejczyk płacił takie same stawki za połączenia telefoniczne).
Z inicjatywy Polaków zgłoszono na razie jedną propozycję zmierzającą do zawieszenia Pakietu Klimatyczno-Energetycznego UE. Jej autorami są europosłowie Solidarnej Polski. W skład komitetu weszli też reprezentanci Austrii, Czech, Danii, Grecji, Litwy i Wlk. Brytanii.
Osoby zainteresowane zgłoszeniem inicjatywy muszą zawiązać komitet i zarejestrować go w KE. Później mają rok na zebranie co najmniej miliona podpisów obywateli z przynajmniej siedmiu państw UE.
Sławomir Wikariak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu