Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Podmiot władzy publicznej nie jest przedsiębiorcą

28 czerwca 2018

Trybunał Sprawiedliwości o udostępnianiu danych z rejestru handlowego

Nie prowadzi działalności gospodarczej podmiot władzy publicznej, który przechowuje w swojej bazie dane przekazane przez przedsiębiorców na podstawie ustawowo określonych obowiązków informacyjnych. Nie zmienia tego nawet fakt, że podmiot ów udziela wglądu do zgromadzonych danych lub sporządza wydruki za wynagrodzeniem. Tym bardziej że opłaty te są ustalane w akcie powszechnie obowiązującego prawa, a nie na zasadach komercyjnych. Dlatego organ władzy publicznej gromadzący i udostępniający dane (m.in. o przedsiębiorcach) nie może być uznany za przedsiębiorcę. Dzieje się tak, mimo że podmiot ów ma prawo powoływać się na ochronę przysługującą producentom baz danych czy prawo własności intelektualnej. Nie uprawnia także do uznania organu władzy za przedsiębiorcę (w rozumieniu art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), który to przepis mówi o przedsiębiorstwie zajmującym na rynku pozycję dominującą) to, że zakazuje on dalszego wykorzystywania zebranych przez siebie, a następnie przekazanych szerokiej publiczności danych.

Orzeczenie sprowokował spór Austrii z Compass-Datenbank spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, która prowadzi bazę danych gospodarczych w celu świadczenia usług informacyjnych. Przedsiębiorca ten zasilał bowiem do 2001 r. bez ograniczeń swoje bazy danych informacjami z federalnego centrum informatycznego. W tym właśnie roku państwo austriackie wniosło jednak do sądu handlowego w Wiedniu skargę o zakazanie Compass-Datenbank używania danych z rejestru handlowego. Chodziło m.in. o uniemożliwienie zapisywania ich, zwielokrotniania i przekazywania osobom trzecim, o ile informacje nie zostały uzyskane za stosownym wynagrodzeniem na rzecz Republik Österreich. Skutkiem tego rok później sąd najwyższy Austrii orzekł o zabezpieczeniu polegającym właśnie na zakazaniu Compass-Datenbank wykorzystywania danych uzyskiwanych bezpłatnie z rejestru.

Odrębne postępowanie wszczęła przed sądem okręgowym w Wiedniu po kolejnych trzech latach owa spółka. Zażądała dostępu do wyciągów z rejestru handlowego zawierających zaktualizowane dane dotyczące zarejestrowanych i wykreślonych podmiotów. Domagała się także danych historycznych. Sądy dwóch instancji oddaliły żądanie Compass-Datenbank. Stwierdziły, że nie może ona wyprowadzać swoich uprawnień z federalnej ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji publicznych. Sąd najwyższy, do którego trafiła sprawa, zapytał jednak luksemburski trybunał, czy spółka nie ma prawa powoływać się na prawo konkurencji, skoro Austria powierzyła - w wyniku przetargu - kilku przedsiębiorcom utworzenie agencji rozrachunkowych, które odpłatnie przekazują zainteresowanym dane z rejestru handlowego. Sąd brał przy tym pod uwagę, że i one mają zakaz tworzenia własnych zbiorów danych z rejestru handlowego.

Trybunał przypomniał, że w dziedzinie prawa konkurencji, a więc w rozumieniu art. 102 TFUE, za przedsiębiorstwo można uznać każdą jednostkę prowadzącą działalność gospodarczą. I to niezależnie od jej formy prawnej i sposobu finansowania. Tym samym w szczególnych okolicznościach nawet państwo albo jednostka państwowa mogą zachowywać się jak przedsiębiorstwo. Działalność polegająca na wykonywaniu prerogatyw władzy publicznej nie ma jednak charakteru gospodarczego, uzasadniającego zastosowanie reguł konkurencji przewidzianych w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Ważne jest przy tym, że jednostka publiczna nigdy nie może zostać uznana za przedsiębiorcę w odniesieniu do części swojej działalności. Kiedy więc jej działalności gospodarczej nie sposób oddzielić od wykonywania prerogatyw władzy publicznej, całość jej funkcjonowania pozostaje działalnością publiczną. I samo pobieranie wynagrodzenia, w dodatku - jak w Austrii - ustalonego w ustawie, a nie na zasadach komercyjnych, nie pozwala uznać działalności publicznej za gospodarczą. Co więcej, funkcji agencji rozrachunkowych działających na zlecenie Republiki Austrii nie można mylić z działalnością państwa - podkreślił TS. Dodał, że przedsiębiorcom tym słusznie przysługuje żądanie od końcowego klienta dodatkowej, rozsądnej kwoty poza opłatami administracyjnymi należnymi państwu.

Trybunał orzekł więc, że jednostka publiczna, która tworzy bazę danych, a następnie powołuje się na prawa własności intelektualnej w celu jej ochrony, nie działa jako przedsiębiorca. Poza tym europejski sąd przyznał rację Republice Austrii co do tego, że ma ona prawo uznać (stanowiąc przepisy krajowe) za konieczne zakazanie ponownego wykorzystywania danych figurujących w takiej bazie jak rejestr handlowy. Państwo może przy tym tłumaczyć takie postępowanie potrzebą poszanowania interesu spółek i innych podmiotów prawa, które składają nakazane im ustawowo zgłoszenia. Chodzi m.in. o to, by ich dane nie były ponownie wykorzystywane poza tą bazą. TS uznał również, że dyrektywa w sprawie ponownego wykorzystania informacji publicznych nie jest właściwa do ustalania gospodarczego lub niegospodarczego charakteru odmowy takiego właśnie działania, jeżeli państwo - tak jak uczyniła to Austria - nie poddało działaniu tego aktu dostępu do swego rejestru handlowego.

Wyrok w sprawie C-138/11 Compass-Datenbank GmbH przeciwko Republik Österreich.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.