Slogan też powinien wskazywać pochodzenie towarów i usług
Trybunał Sprawiedliwości o znakach towarowych
Nawet hasło reklamowe powinno mieć charakter odróżniający po to, żeby mogło zostać zarejestrowane jako słowny znak towarowy. Dlatego odbiorcy takiego przekazu powinni móc rozpoznać, skąd pochodzi oznaczony w ten sposób towar lub usługa.
Kanadyjska spółka Smart Technologies ULC wystąpiła do Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w dziedzinie znaków towarowych (OHIM) o zarejestrowanie jako wspólnotowego znaku zdania WIR MACHEN DAS BESONDERE EINFACH. Slogan ten znaczy "Czynimy łatwiejszym to, co specjalne" i miał dotyczyć jedynie towarów i usług opisanych w porozumieniu nicejskim jako skomputeryzowane systemy pozwalające na rejestrowanie danych, grafiki, tekstu, rysunku i gestów, do współpracy z wygenerowanym komputerowo wyświetlaczem przy użyciu ołówka, rysika, palca lub dłoni, urządzenia do detekcji położenia bezwzględnego i względnego, wykorzystujące czujniki mechaniczne i optyczne umożliwiające współdziałanie z przetwornikiem cyfrowym, ekranem dotykowym, panelem dotykowym, wyświetlaczem obrazu itd.
Najpierw więc ekspert OHIM zgłosił zastrzeżenia. Przypominał, że nie można zarejestrować znaku pozbawionego charakteru odróżniającego. Po czterech miesiącach urząd odmówił też rejestracji. I chociaż Smart Technologies wniosła odwołanie, Druga Izba Odwoławcza Urzędu oddaliła je. Tak samo zdarzyło się przed europejskim sądem pierwszej instancji, kiedy zainteresowana rejestracją spółka nie podniosła żadnego argumentu poza tym, że izba postąpiła niesłusznie, przyjmując, że zgłoszony słowny znak towarowy pozbawiony jest charakteru odróżniającego. Dlatego Trybunał Sprawiedliwości, do którego w ostatniej instancji trafiła sprawa, w pierwszym rzędzie przypomniał, że choć wobec sloganów reklamowych nie można stosować bardziej rygorystycznych kryteriów niż wobec innych znaków, to jednak i one - jeśli miałyby być zarejestrowane - powinny wskazywać pochodzenie towarów lub usług.
Ostatecznie trybunał orzekł, że znak towarowy w postaci sloganu wtedy jest pozbawiony charakteru odróżniającego, kiedy może być postrzegany przez właściwy krąg odbiorców wyłącznie jako zwykłe sformułowanie reklamowe. W tym konkretnym przypadku dzieje się tak właśnie dlatego, że na zgłoszone hasło skierowane do niemieckojęzycznych informatyków składa się jedynie z pięću powszechnie używanych słów. Nie ma w sloganie żadnych nietypowych dla niemieckiej składni czy gramatyki elementów. Twórcy nie zadali sobie trudu zastosowania gry słów czy elementu zaskoczenia. Dlatego hasło-znak nie miałby charakteru odróżniającego. To zaś czyni go zwykłą wiadomością reklamową. Jednocześnie TS nie zgodził się z sugestią Smart Technologies, że słowo wir, czyli my zawiera wskazówkę pochodzenia handlowego i podkreślił, że slogan ten mógłby być zastosowany przez dowolnego operatora i w każdej dziedzinie. Nic wobec tego nie przeszkadza, by urzędnicy OHIM uznali za fakt notoryjny (czyli za oczywistość) tego, że wszyscy przedsiębiorcy pracujący w tej dziedzinie co wnioskodawca twierdzą, że ich towary są proste w użyciu i czynią życie łatwiejszym. WIR MACHEN DAS BESONDERE EINFACH nie ma więc cech koniecznych znaku towarowego.
Wyrok w sprawie C-311/11 P, mający za przedmiot odwołanie od wyroku sądu pierwszej instancji w sprawie Smart Technologies ULC i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu