Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Komisja Europejska bierze pod lupę polskie GMO

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Środowisko

Brak zgodnych z unijną dyrektywą przepisów o organizmach genetycznie modyfikowanych (GMO) i ich uprawach może narazić nasz kraj na wysokie kary finansowe. Skutkiem tego może być także uniemożliwienie produkowania w Polsce żywności wolnej od GMO.

Komisja Europejska wezwała Polskę do usunięcia naruszeń przepisów w zakresie organizmów genetycznie modyfikowanych. To odpowiedź na skargę Instytutu Spraw Obywatelskich z listopada 2010 r. Została ona wystosowana po publikacji raportu Najwyższej Izby Kontroli, który zarzucał m.in. brak kompleksowych danych o występowaniu GMO w środowisku i obrocie czy brak koordynacji gromadzenia i wymiany informacji dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa ludzi i środowiska w zakresie GMO.

Komisji Europejskiej chodzi o trzy kwestie. Po pierwsze, polskie przepisy nie przewidują obowiązku powiadamiania właściwych władz o lokalizacji upraw GMO. Po drugie, nie jest prowadzony w naszym kraju rejestr takich upraw i - po trzecie - nie są podawane do publicznej wiadomości informacje o lokalizacji upraw GMO.

- To oznacza dopuszczenie do niekontrolowanej uprawy GMO w kraju, w tym także roślin zakazanych w UE, np. rzepaku GMO - mówi Marek Kryda z Instytutu Spraw Obywatelskich. Jego zdaniem może to doprowadzić wręcz do eliminacji polskiej żywności z rynków światowych.

Jeśli Komisja Europejska uzna, że Polska nie wywiązuje się z narzuconych dyrektywą o GMO (2001/18/WE) obowiązków - skieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Stąd tylko krok do nałożenia na nasz kraj kar pieniężnych.

- Mogą one sięgnąć nawet 50 mln euro rocznie - ostrzega Marek Kryda.

Prawdopodobieństwo nałożenia kar jest realne, bowiem Rząd pracuje jedynie nad małą nowelizacją dotycząca mikroorganizmów GMO. Projekt dużej zawierający m.in. rozwiązanie kwestionowanych przez UE regulacji nie został przyjęty w ubiegłej kadencji. Rząd podjął próbę uregulowania kwestii poruszonych w piśmie KE - mówi Magda Sikorska, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Środowiska. Zwraca jednak uwagę, że w UE nadal nie ma jasności co do przepisów, które regulowałyby wszystkie kwestie związane z GMO.

Jak dowiedzieliśmy się od Pawła Biedziaka, rzecznika prasowego NIK, kolejna kontrola w zakresie GMO przewidywana jest na przyszły rok.

Zofia Jóźwiak

zofia.jozwiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.