TSUE: O zachowanie europejskich dotacji trzeba walczyć, ściśle przestrzegając prawa
Komisja Europejska może obniżyć kwoty przyznane samorządom państwa członkowskiego na inwestycje infrastrukturalne. Musi jednak podjąć taką decyzję w ciągu sześciu miesięcy od przesłuchania zainteresowanych
Każda ze stron unijnego postępowania administracyjnego, a więc także wszczętego przez Komisję Europejską, musi rygorystycznie dotrzymywać terminów wyznaczonych przez prawo UE. Naruszenie norm proceduralnych może bowiem prowadzić do przegranej zarówno państwa członkowskiego, jak i unijnej instytucji.
Andaluzyjskie inwestycje
Dobrym przykładem na to, że państwo członkowskie, gdy samo przestrzega wspólnotowych regulacji, ma duże szansę wygrać w sprawie pomocy z Funduszu Spójności (FS) na projekty realizowane przez samorządy, jest sprawa Królestwa Hiszpanii. Komisja zgodziła się bowiem współfinansować trzy duże grupy inwestycji na poziomie 80 proc. całkowitego kosztu dopuszczalnej pomocy publicznej. Później jednak, w trakcie realizacji budów, powołując się na naruszenie przez hiszpańskie władze lokalne reguł dotyczących udzielania zamówień publicznych, KE obniżyła przyznane kwoty.
Tak więc projekt dotyczący zaopatrzenia w wodę miejscowości położonych w zlewni Gwadiany, nazywany projektem Andévalo, miał uzyskać wkład Funduszu Spójności na poziomie ponad 9 mln euro. Po zmianie KE zaproponowała już tylko nieco ponad 1 mln 600 tys. euro. Grupa projektów związanych z asenizacją i oczyszczaniem ścieków w zlewni Gwadalkiwiru została pierwotnie uznana za godną ponad 32 mln euro. Po zmianie KE chciała wyasygnować na nie już tylko trochę ponad 3 mln 800 tys. euro. Na inwestycje związane z zaopatrzeniem w wodę systemów ponadgminnych w prowincjach Granada i Malaga instytucja europejska obiecała prawie 18 mln euro, po czym, uznała że kwota ta wyniesie 2 mln i niecałe 300 tys. euro.
Wspólnotowe procedury
Dla wszystkich, którzy uzyskali dotacje do końca 2006 r. z Funduszu Spójności na projekty przyczyniające się do poprawy stanu środowiska naturalnego i budowy transeuropejskiej infrastruktury transportowej w państwie członkowskim, ważne jest rozporządzenie 1164/94. Dla korzystających z tej puli również później, liczą się już regulacje rozporządzenia 1083/2006, mówiącego nie tylko o FS, lecz także o Europejskim Funduszu Rozwoju Regionalnego i o Europejskim Funduszu Społecznym. Z obu tych aktów dotyczących wspólnotowych dotacji wynika dodatkowo, że PKB państwa członkowskiego ubiegającego się o dotacje nie może przekraczać 90 proc. średniej unijnej. Dodatkowo jego administracja musi mieć gotowy program konwergencji ekonomicznej, czyli zbliżania poziomu krajowej gospodarki do pożądanego poziomu. Jeśli projekt realizowany lokalnie uzyska finansowanie ze wspólnego budżetu, to państwo członkowskie przejmuje kontrolę nad należytym wykorzystaniem tych pieniędzy. Nie zmienia to faktu, że KE przeprowadza własny audyt i kontrole. Jeśli więc unijni urzędnicy powezmą jakiekolwiek wątpliwości co do staranności władz lokalnych i centralnych państwa członkowskiego, mogą próbować korekty finansowej. Wcześniej jednak przed podjęciem takiej decyzji KE musi wszcząć procedurę rozpoczynającą się od wezwania zainteresowanego do zgłoszenia uwag. Państwo członkowskie ma na to dwa miesiące. Wówczas ci, którzy decydują o realizacji projektu, mają możliwość wykazania, że rzeczywisty zakres zarzucanych przez instytucję europejską nieprawidłowości jest mniejszy. Tak się też wydarzyło w hiszpańskiej sprawie. Komisja poinformowała Hiszpanów, że stwierdzone nieprawidłowości zostały uznane za udowodnione. Uznała bowiem za niedopuszczalne powierzenie prac inwestycyjnych przedsiębiorstwu publicznemu działającemu w formie spółki akcyjnej, o nazwie Zarządzanie Infrastrukturą Andaluzji przez generalną dyrekcję ds. robót hydraulicznych wspólnoty autonomicznej Andaluzji. Poza tym KE doszła do przekonania, że zamówienia publiczne dotyczące projektów wodno-asenizacyjnych został bezprawnie podzielone na części. Dopatrzyła się także braku opublikowania informacji o andaluzyjskich zamówieniach w Dzienniku Urzędowym UE.
W związku z tym KE zakomunikowała Hiszpanii, że zamierza zawiesić płatności pośrednie oraz dokonać korekt finansowych zgodnie ze zmienionym rozporządzeniem nr 1164/94. Zwróciła się przy tym o przedstawienie uwag w terminie dwóch miesięcy. Władze hiszpańskie poprosiły o odstąpienie od zawieszenia dotacji. Komisja zorganizowała więc przesłuchanie z ich udziałem. Ostatecznie podjęła sporną decyzję.
Przed sądami UE
Hiszpanie po kolejnych dwóch miesiącach wnieśli skargę do Sądu UE (czyli pierwszej instancji TSUE). Poprosili o stwierdzenie nieważności decyzji ograniczającej finansowanie projektów. Bronili się argumentem, że andaluzyjskie zamówienia ze względu na swoją wartość nie były objęte dyrektywą 93/37/EWG o koordynacji procedur udzielania zamówień publicznych na roboty budowlane. Tego samego dowodzili w związku z inwestycjami w Grenadzie. Sąd orzekł jednak, że zaskarżona decyzja KE jest prawidłowa.
Dlatego Hiszpania wniosła do Trybunału Sprawiedliwości o uchylenie tego wyroku. Starała się wykazać, że sąd naruszył prawo UE, orzekając, że niektóre z badanych zamówień dotyczyły jednego obiektu. Tymczasem nie było tak nie tylko w praktyce, lecz również sporne zamówienia nie spełniały kryterium jednolitości wyprowadzonego z orzecznictwa TS. Trybunał wziął pod uwagę przede wszystkim formalnoprawną stronę zagadnienia. Orzekł więc, że sąd nie zwrócił uwagi na rzecz tak istotną jak konieczność rygorystycznego dotrzymywania terminów również przez KE. Z rozporządzenia 1083/2006 wynika wszak, że komisja podejmuje decyzje w sprawie korekty finansowej w ciągu sześciu miesięcy od przesłuchania beneficjenta. Tymczasem w wypadku Hiszpanii przekroczyła ten termin o ponad półtora miesiąca.
Dlatego sędziowie TS uchylili wyrok europejskiego sądu i stwierdzili nieważność decyzji Komisji. Skutkiem tego KE została również obciążona nie tylko własnymi kosztami procesu przed obydwiema instancjami sądów europejskich, lecz także tymi, które poniosła w całym postępowaniu Hiszpania.
z 22 października 2014 r. w sprawie Królestwa Hiszpanii przeciwko Komisji Europejskiej, C-429/13 P
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu