Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Uczestnicy karteli mniej bezkarni

4 listopada 2014
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Udowodnienie wysokości szkody dopiero po wszczęciu postępowania i zwolnienie z kosztów procesu - m.in. z takich przywilejów będą mogli korzystać przedsiębiorcy, poszkodowani zmową na rynku

Już tylko decyzja Rady UE dzieli wspólnotę od uchwalenia przepisów zabezpieczających interesy firm poszkodowanych przez działalność karteli. Chodzi o dyrektywę regulującą dochodzenie roszczeń odszkodowawczych z tytułu naruszenia prawa konkurencji.

Ciężar dowodu

Obecnie, aby ubiegać się o odszkodowanie za straty wynikłe z zaburzenia konkurencji na rynku, poszkodowany musi udowodnić ich wysokość: przedstawić potwierdzające je dokumenty czy opinię biegłego.

- Brak określenia konkretnej sumy i nieudowodnienie, że taką właśnie szkodę poniósł, skutkuje przegraniem sprawy - wyjaśnia Małgorzata Darowska, partner w kancelarii Bird & Bird. Jak wskazuje, tylko w wyjątkowych przypadkach, na podstawie art. 322 kodeksu postępowania cywilnego, sąd może zasądzić odszkodowanie według własnej oceny. Chodzi o sytuacje, gdy uzna, że wykazanie konkretnej sumy jest niemożliwe lub bardzo utrudnione.

Dzięki unijnej regulacji ma się to zmienić. Autorzy dyrektywy wskazali, że nałożenie na poszkodowanego tak szczegółowych obowiązków utrudnia korzystanie z gwarantowanego przez unijne przepisy prawa do odszkodowania. Często jest tak, że dokumenty potwierdzające zasadność roszczenia są w posiadaniu strony przeciwnej. Dlatego dyrektywa wprowadza domniemanie, że antykonkurencyjne porozumienie wywołuje szkodę.

- To uczestnik kartelu będzie musiał wykazać, że jego działanie do niej nie doprowadziło. Aby uniknąć odpowiedzialności, będzie musiał dowieść, że jego działania nie wpłynęły na poniesienie strat przez powoda, lecz poniósłby on je nawet, gdyby działań nie było - wyjaśnia mec. Darowska.

Takie odwrócenie ciężaru dowodu nie oznacza, że poszkodowany będzie zwolniony z wykazania szkody i jej wysokości. W jej ustaleniu będzie zobowiązany pomóc Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, na wniosek sądu.

Łatwiejszy proces

Uczestnicy zmowy muszą się liczyć z koniecznością przekazania sądowi dokumentów zawierających tajemnice firmy. Zgodnie z dyrektywą będzie się to odbywać na wniosek strony pokrzywdzonej. Agnieszka Stefanowicz-Barańska, partner kancelarii Dentons, prezes Stowarzyszenia Prawa Konkurencji, zaznacza, że chodzi wyłącznie o informacje poufne, które są istotne dla postępowania o odszkodowanie.

- Jednocześnie wprowadzono obowiązek zapewnienia skutecznych środków ochrony tajemnic handlowych, np. poprzez usuwanie z dokumentów fragmentów szczególnie chronionych, przeprowadzanie niejawnych rozpraw czy ograniczanie kręgu osób mających wgląd w dowody - podkreśla ekspertka.

Dodatkowe gwarancje dla pokrzywdzonych ma zapewnić fundusz gwarancyjny. Zbierane na nim środki, pochodzące z wymierzonych uczestnikom zmowy kar, pokrywałyby koszty procesu. Zdaniem dr. Arkadiusza Radwana, adwokata, prezesa zarządu Instytutu Allerhanda, regulacje dążą do przywrócenia równości uczestników postępowania przez wzmocnienie strony słabszej.

- Znaczne koszty prowadzenia postępowania są często dla poszkodowanych powodem rezygnacji z dochodzenia roszczeń. Koncepcja funduszu gwarancyjnego, który by je pokrywał, może odwrócić tę tendencję - przewiduje ekspert. Stawia jednak pytanie o ryzyko nadużyć przy tak skonstruowanych ułatwieniach dla osób domagających się odszkodowań.

- Mogą one prowadzić do takich działań, jak np. szantaż konsumencki w celu uzyskania bezprawnych korzyści, czy instrumentalizacja trybu wnoszenia o udostępnienie dokumentów, prowadząca do naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa - ostrzega dr Radwan. Jak jednak mówi, bezpieczeństwo nowych mechanizmów może zapewnić okresowy ich przegląd na podstawie oceny skutków regulacji ex post, a więc po jej wprowadzeniu.

Tylko rzeczywiste straty

Jak relacjonuje mec. Stefanowicz-Barańska, odszkodowania będzie mógł dochodzić każdy, kto poniósł szkodę, bez względu na to, czy jest bezpośrednim lub pośrednim nabywcą sprawcy. Dla uniknięcia nadużyć wprowadzono zasadę, że odszkodowanie należy się tylko wtedy, jeśli pokrzywdzony odczuł we własnym portfelu efekty zmowy. Gdy przerzucił poniesione koszty na swoich kontrahentów - nie będzie to uznawane za szkodę.

- Pozwany będzie mógł wykazać, że roszczenia powoda w zakresie, w jakim przerzucił on nadmierne obciążenie na inny podmiot, są bezzasadne i prowadziłyby do jego bezpodstawnego wzbogacenia - zaznacza Małgorzata Darowska. Chodzi o to, żeby suma odszkodowania nie przekroczyła rzeczywistych strat i utraconych korzyści poszkodowanego.

Projekt zakłada też preferencje dla słabszych uczestników kartelu. - Dla naruszycieli o statusie małych i średnich przedsiębiorstw o udziale rynkowym poniżej 5 proc. wprowadzono zasadę odpowiedzialności wyłącznie wobec własnych nabywców bezpośrednich i pośrednich, jeśli pełna odpowiedzialność za naruszenie antymonopolowe de facto groziłaby ich bankructwem - mówi mec. Stefanowicz-Barańska. Podkreśla, że ograniczenie odpowiedzialności nie będzie miało zastosowania, jeśli małe lub średnie przedsiębiorstwo przewodziło naruszeniu lub zmuszało od udziału w nim albo wcześniej dopuściło się naruszenia prawa konkurencji.

Bezpieczne leniency

Dyrektywa wprowadza też zabezpieczenia dla przedsiębiorców, którzy do zmowy się przyznali. - Projekt wprowadza zasadę, zgodnie z którą zakazane będzie ujawnianie oświadczeń przedsiębiorców w ramach programu łagodzenia kar (leniency) - zauważa mec. Darowska.

Takie rozwiązanie ma zwiększyć popularność tego instrumentu. Uczestnicy kartelu, którzy nie zgłosili się do urzędu antykonkurencyjnego przed wszczęciem dochodzenia, również dostaną szansę na obniżenie kary.

- Jeżeli przed wydaniem przez organ antymonopolowy decyzji nakładającej karę dojdzie do ugody prywatnej między naruszycielem a poszkodowanym, organ będzie mógł to uznać za okoliczność łagodzącą - dopowiada mec. Stefanowicz-Barańska.

@RY1@i02/2014/214/i02.2014.214.18300040b.802.jpg@RY2@

Postępowania antymonopolowe UOKiK

Joanna Kowalska

joanna.kowalska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.