Zaczynamy z Unią tworzyć nowy ład konsumencki. Rozporządzenie to początek
Dorota Karczewska: Nie będziemy od razu nakładać wysokich kar. Zdajemy sobie sprawę, że uczciwi przedsiębiorcy potrzebują czasu na oswojenie się z nowymi regulacjami
fot. Wojtek Górski
Dorota Karczewska wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Rozporządzenie wprowadzające zakaz geoblokowania to zmiana mało istotna, ewolucja czy może rewolucja?
Jeśli ma pan na myśli wyłącznie rozporządzenie, które zacznie być stosowane 3 grudnia 2018 r., to nie jest to wielka zmiana. Ale trzeba pamiętać, że jest ono elementem większego pakietu zaproponowanego przez Komisję Europejską. Niebawem wejdzie w życie także m.in. rozporządzenie nr 2018/644 w sprawie transgranicznych usług doręczania paczek. Mamy też rozporządzenie nr 2017/1128 w sprawie transgranicznego przenoszenia na rynku wewnętrznym usług online w zakresie treści. Myślę również o rozporządzeniu 2017/2394 o współpracy między organami krajowymi, które są odpowiedzialne za ochronę konsumentów. Czekają nas więc kolejne działania legislacyjne wzmacniające organy ochrony konkurencji i konsumentów. Wspomnę chociażby o projekcie dyrektywy „Omnibus” i dyrektywy o powództwach przedstawicielskich. Na te wszystkie działania trzeba patrzeć łącznie.
Gdy popatrzymy na cały pakiet, doskonale pasuje do niego określenie „Nowy ład dla konsumentów”. Rzeczywiście na naszych oczach powstaje nowy, lepszy ład. Realizowana wreszcie zaczyna być swoboda przepływu towarów i usług z uwzględnieniem aspektów gospodarki cyfrowej.
Wróćmy do rozporządzenia wprowadzającego zakaz geoblokowania. Od 3 grudnia przedsiębiorców czeka nowa rzeczywistość i wysokie kary za naruszenia. Powinni się obawiać?
Uspokajam: nie ma się czego bać. Z naszych obserwacji wynika, że przytłaczająca większość polskich małych i średnich przedsiębiorców już teraz wypełnia wszelkie wymogi stawiane przez rozporządzenie. Geoblokowanie to realny kłopot w ramach Unii Europejskiej, ale w Polsce dotyka to głównie naszych konsumentów i przedsiębiorców, którzy nabywają towary w sklepach z innych państw członkowskich UE. Nasi przedsiębiorcy stosowali do tej pory geoblokowanie bardzo rzadko.
Nie będzie też tak, że począwszy od 3 grudnia 2018 r., UOKiK postanowi od razu egzekwować przepisy. Zdajemy sobie sprawę, że uczciwi przedsiębiorcy potrzebują czasu na oswojenie się z nowymi regulacjami. Nie mamy zamiaru nikogo surowo karać za to, że niedoskonale wdroży w swojej firmie nowe przepisy. Chcemy być partnerami dla przedsiębiorców.
Zarazem jednak przypominam, że w niektórych sytuacjach prezes UOKiK będzie mógł nałożyć karę z art. 106 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Na pewno nie będzie zgody na to, by ktoś świadomie nie stosował się do nowych regulacji i tym samym działał na szkodę konsumentów.
W życiu konsumentów coś się poprawi? Fakt, że prezes UOKiK nałoży karę na przedsiębiorcę, nic klientowi nie daje.
Rozporządzenie oraz projektowana nowelizacja ustawy dają podstawy do tego, by konsumenci oraz przedsiębiorcy nabywcy towarów w indywidualnych sprawach zaczęli dochodzić odszkodowań od sprzedawców. Szczerze wierzę, że w przepisy dyrektywy będą się wczytywali sędziowie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by stanowiły one bezpośrednią podstawę orzekania, przecież rozporządzenie stosuje się wprost.
Jest coraz więcej opracowań dotyczących zakazu geoblokowania. Ale jest w nich też wiele błędnych informacji, wynikających z błędnych interpretacji Może UOKiK powinien przygotować jakiś poradnik dla przedsiębiorców?
Takich poradników jest sporo, zadbała o to Komisja Europejska. Ale rzeczywiście dostrzegamy potrzebę przekazania polskim przedsiębiorcom i konsumentom precyzyjnych i przystępnych informacji. W najbliższym czasie przygotujemy komunikaty poświęcone temu zagadnieniu. Warto śledzić naszą stronę internetową. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu