Polska ograła Gazprom w Luksemburgu
Wczorajszy wyrok Sądu UE jest formalnie niekorzystny dla Komisji Europejskiej, ale prawdziwym przegranym jest rosyjski koncern energetyczny. Orzeczenie blokuje plany wschodniego potentata, by zmonopolizować europejski rynek gazu. Zgodnie z wyrokiem Gazprom musi natychmiast zmniejszyć – i to o kilkanaście mld m sześc. w skali roku – ilość błękitnego paliwa przesyłanego gazociągiem OPAL, który jest lądową odnogą Nord Stream I. To oznacza, że Polsce łatwiej będzie forsować wdrażanie alternatywnych źródeł gazu. Rozstrzygnięcie ma równie duże znaczenie dla Kijowa. Ukraina może być niemal pewna, że tranzyt rosyjskiego paliwa będzie dalej przebiegał przez jej terytorium. Od wyroku sądu można się jeszcze wprawdzie odwołać, ale dla nowej Komisji Europejskiej pod wodzą Niemki Ursuli von der Leyen byłoby to ryzykowne. © ℗ A9
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.