Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie można bezkarnie odwołać poręczenia terminowych umów najmu

24 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nasza spółka wynajmowała innej firmie lokale użytkowe. Umowa najmu została zawarta na trzy lata, a została poręczona dodatkowo przez osoby fizyczne. Nie zastosowano żadnych ograniczeń w poręczeniu. Obecnie najemca nie płaci już od kilku miesięcy, a poręczyciele przysłali oświadczenia o odwołaniu swoich poręczeń i wskazali, że powinniśmy w pierwszej kolejności wyegzekwować należności od najemcy. Czy oświadczenia te są skuteczne?

Nie, poręczyciele nie mogli odwołać poręczeń. Z art. 876 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) wynika, że przez umowę poręczenia poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać zobowiązanie na wypadek, gdyby dłużnik zobowiązania nie wykonał. Oświadczenie poręczyciela powinno być pod rygorem nieważności złożone na piśmie. Z kolei w art. 881 k.c. postanowiono, że w razie braku odpowiedniego zastrzeżenia poręczyciel jest odpowiedzialny jak współdłużnik solidarny. Z istoty tych regulacji wynika więc, że co do zasady poręczyciel ponosi odpowiedzialność wobec wierzyciela tak jak dłużnik główny, w omawianym przypadku ‒ jak najemca. W konsekwencji wierzyciel może dokonać wyboru, od kogo egzekwować dług ‒ czy od poręczyciela czy od dłużnika głównego. Tylko wyjątkowo odpowiedzialność może być rozłożona inaczej, np. poręczyciel może odpowiadać dopiero po bezskutecznej egzekucji wobec dłużnika. Jednak takich zapisów w umowie nie było. Skoro tak, to spółka ma możliwość dochodzenia wierzytelności od poręczyciela i od najemcy równocześnie, a nawet od poręczyciela wcześniej.

Solidarna odpowiedzialność

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.