Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Czasami warto odstąpić od umowy

24 września 2013
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zamówienia publiczne, zawarte w czasie bessy, na granicy opłacalności, przynoszą wykonawcom straty zamiast zakładanych zysków

Coraz więcej firm staje przed dylematem, czy realizować zawarte umowy, choćby poniżej kosztów, płacąc dodatkowo kary umowne, czy też próbować uwolnić się od kontraktów, których wykonanie grozi rażącą stratą.

Jedna z podstawowych zasad prawa kontraktów stanowi, że zawartych umów należy dotrzymywać (pacta sunt servanda). Zasada ta, jakkolwiek istotna, nie ma jednak charakteru absolutnego. W polskich przepisach uprawnienie do jednostronnego rozwiązania umowy może przybrać postać albo odstąpienia (np. art. 491 czy art. 395 kodeksu cywilnego) albo wypowiedzenia (np. art. 667 par. 2 k.c.). Upraszczając, różnica między tymi instytucjami sprowadza się do skutków prawnych, jakie wywołują. Odstąpienie znosi stosunek prawny - co do zasady - z mocą wsteczną, z kolei wypowiedzenie - na przyszłość. Odstąpienie wywołuje zatem znacznie poważniejsze skutki niż wypowiedzenie, bowiem w wypadku wykonania prawa do odstąpienia umowa - co do zasady - uważana jest za niezawartą. W rezultacie sytuacja prawna wraca do stanu sprzed jej zawarcia.

Uprawnienie do odstąpienia od kontraktu może wynikać zarówno z umowy (art. 395 par. 1 k.c.), jak i z ustawy (np. art. 491 par. 1 k.c.). W przypadku umów w sprawie zamówienia publicznego zastrzeżenie prawa odstąpienia na rzecz wykonawcy jest w praktyce niespotykane, dlatego też dla wykonawców największe znaczenie ma ustawowe prawo odstąpienia wynikające z przepisów kodeksu cywilnego.

Kodeks cywilny

Wskazać bowiem trzeba, za wyrokiem Sądu Najwyższego z 10 kwietnia 2003 r. (sygn. akt III CKN 1320/00), iż wynikające z art. 76 ustawy z 10 czerwca 1994 r. o zamówieniach publicznych (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 72, poz. 664 ze zm.) - obecnie art. 144 ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 ze zm.) ograniczenie zasady swobody umów (art. 3531 k.c.) pozostaje bez wpływu na uprawnienie do odstąpienia od umowy przez przyjmującego zamówienie. Jak słuszne wskazał Sąd Najwyższy: "zgodnie z art. 72 ustawy o zamówieniach publicznych (obecnie art. 14 ustawy p.z.p. - przyp. autora) do umów w sprawach zamówień publicznych stosuje się przepisy kodeksu cywilnego i kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli przepisy ustawy nie stanowią inaczej. Takie uregulowanie może oznaczać, że nie było wolą ustawodawcy wyodrębnienie samodzielnego typu umowy nazwanej. Do umów o zamówienie publiczne powinno się zatem stosować poszczególne typy umów nazwanych, przewidzianych w kodeksie cywilnym oraz przepisy ogólne dotyczące zobowiązań z uwzględnieniem uregulowań przyjętych w ustawie o zamówieniach publicznych".

Zgodnie z tym orzeczeniem wykonawca badając, czy możliwe jest odstąpienie od umowy, powinien w pierwszej kolejności sięgnąć do przepisów regulujących dany typ umowy nazwanej, zamieszczonych najczęściej w kodeksie cywilnym. Nawet jeśli okaże się, iż przepisy kodeksu cywilnego dotyczące danego typu umowy nazwanej nie dają podstaw do odstąpienia, zawsze jeszcze można sięgnąć do przepisów ogólnych o wykonywaniu zobowiązań umownych (art. 491, 493, 495 par. 2 k.c.).

Rozliczenia

Podstawowym skutkiem odstąpienia od umowy wzajemnej jest przyjęcie fikcji, iż umowa ta nigdy nie była zawarta. Taka konstrukcja prawna wywołuje jednak kontrowersje co do oceny skutków rzeczowych. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ukształtowało się stanowisko, zgodnie z którym w odniesieniu do ruchomości wskutek odstąpienia od umowy własność tej ruchomości przechodzi z powrotem na zbywcę.

Zgodnie z art. 494 k.c. strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy. Zatem wykonawca zwraca otrzymane wynagrodzenie, a zamawiający - przedmioty dostarczone przez wykonawcę w ramach dostawy. W przypadku gdy umowa polegała na korzystaniu z rzeczy bądź świadczeniu usług, strony, zgodnie z art. 395 par. 2 k.c., mają obowiązek dokonania odpowiednich rozliczeń z tego tytułu. Ponadto strona odstępująca od umowy wzajemnej, na podstawie art. 494 k.c., ma prawo domagać się także naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania.

W przypadku odstąpienia od umowy największą doniosłość praktyczną mają problemy wzajemnych rozliczeń oraz wpływ odstąpienia na obowiązek zapłaty kary umownej. W przypadku umowy o roboty budowlane odstąpienie od umowy powoduje, że wynikający z niej stosunek zobowiązaniowy upada, w jego miejsce zaś pojawia się nowy, obejmujący stosowne rozliczenia (art. 494 k.c.). Jednakże odstąpienie nie powoduje wygaśnięcia obowiązku zapłaty kary umownej (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z 5 października 2006 r., IV CSK 157/06). W takiej sytuacji - np. odstępując od umowy z przyczyn leżących po stronie zamawiającego - wykonawca może żądać rozliczenia wykonanych prac, przy czym jako podstawę do ustalenia wysokości roszczenia należy przyjmować postanowienia z umowy. Ponadto wykonawca może żądać od inwestora naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania, przy określeniu której należy brać pod uwagę wynagrodzenie, które by otrzymał, wykonując umowę, pomniejszone o konieczne wydatki potrzebne do jej realizacji. Znajdą tu zastosowanie zasady ogólne dotyczące ustalania szkody i wysokości odszkodowania, w szczególności przepisy art. 361-363 k.c.

Tylko jedna kara

Powszechną praktyką w zamówieniach publicznych jest zastrzeganie kar umownych na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania oraz przewidywanie ich naliczenia w razie odstąpienia od umowy. Jednak zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego nie jest dopuszczalne jednoczesne domaganie się od wykonawcy zapłaty kary umownej z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania oraz kary umownej zastrzeżonej na wypadek odstąpienia od umowy. Jak to bowiem stwierdzono w uchwale z 18 lipca 2012 r. (sygn. akt III CZP 39/12): "Roszczenie o zapłatę kary umownej na wypadek zwłoki lub opóźnienia nie przysługuje stronie odstępującej od umowy wzajemnej, jeżeli w umowie zastrzeżono również taką karę w związku z odstąpieniem od umowy".

Zasada, że zawartych umów należy dotrzymywać, nie ma charakteru absolutnego

Dariusz Ziembiński

ekspert Grupy Doradczej KZP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.