Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauczyciel przed zwolnieniem nie ucieknie na urlop

28 czerwca 2018

Dyrektorzy szkół wypowiadając umowy nauczycielom z powodów organizacyjnych nie będą się już obawiać złożenia wypowiedzenia także i tym przebywającym na urlopach dla poratowania zdrowia. Do tej pory były wątpliwości, czy taki nauczyciel nie wygra w sądzie. Ostatecznie zawiłe przepisy Karty nauczyciela zinterpretował w ubiegłym tygodniu 26 czerwca 2013 r. Sąd Najwyższy (sygn. akt I PZP 1/13, niepubl.). Podjął on uchwałę w składzie siedmiu sędziów, że można zwalniać tych pedagogów, którzy wytypowani do zwolnienia uciekają na urlop zdrowotny. Dyrektorzy placówek oświatowych często narzekali, że trudno jest im zwolnić nauczyciela, a zwłaszcza mianowanego i dyplomowanego, nawet ze względów organizacyjnych. Nie wspominając o przyczynach leżących po stronie słabej jakości kształcenia.

Procedura organizowania nowego roku szkolnego rozpoczyna się już w kwietniu, bo wtedy dyrektor przygotowuje arkusz organizacyjny i szacuje, kogo wytypować do zwolnienia. Następnie do końca maja musi pedagogom wręczyć wypowiedzenia. W takich sytuacjach, potencjalni przyszli bezrobotni, albo uciekają na zwolnienia lekarskie, albo urlopy zdrowotne. Nie wspomnę już o tych, którzy zakładają związki zawodowe, aby uniknąć utraty pracy. Wtedy szefom tych placówek pozostaje często podejmować trudną decyzję i np. zwalniają najlepszego i najbardziej cenionego przez uczniów nauczyciela.

Na takie skróty nie poszedł dyrektor jednej z kieleckich szkół. W kwietniu udzielił wytypowanej do zwolnienia nauczycielce urlopu zdrowotnego, ale tylko do końca roku szkolnego, czyli do 31 sierpnia 2013 r., a nie na rok, jak to jest w zwyczaju. Jednocześnie w maju wypowiedział jej umowę o pracę. Trzeba przyznać, że wykazał się dużą odwagą.

Sądy do tej pory na tego typu sprawy miały różny pogląd. Nawet w omawianej sprawie sąd I instancji przyznał rację nauczycielce z Kielc, a dopiero II instancja i SN jednoznacznie orzekł, że można zwalniać na urlopie zdrowotnym z powodów organizacyjnych. Dobrze, że w tej sprawie wypowiedział się poszerzony skład SN. Z jednej strony zgodnie z uchwałą SN z 7 grudnia 2006 r. (sygn. akt I PZP 4/06, OSNP 2007/7-8/89), dyrektor szkoły może wypowiedzieć umowę nauczycielowi zatrudnionemu na podstawie mianowania, nawet jeśli ten przebywał na urlopie. Z kolei SN w wyrokach z 19 września 1996 r. (sygn. akt I PRN 70/96, OSNP 1997/7/113) i z 9 września 2010 r. (sygn. akt II PK 54/10, LEX nr 661502) przychyla się do argumentacji zwalnianych pedagogów. Po środowej tzw. siódemce SN ani dyrektorzy szkół, ani sądy nie będą już mieć wątpliwości. Dlatego dobrze, że SN wyręczył Ministerstwo Edukacji Narodowej i rozwiał wszelkie wątpliwości w tej sprawie. Inaczej musiałby to zrobić rząd przez wprowadzenie kolejnej zmiany do Karty, która jest obecnie konsultowana. Prawdopodobnie pod presją oświatowych związków zostałoby wprowadzone niekorzystne dla dyrektorów szkół rozwiązanie. Oby związkowcom nie przyszło więc do głowy, aby właśnie w najbliższych tygodniach prac nad Kartą wysuwać takie postulaty. Miejmy też nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny, który za kilka dni ma rozstrzygać ostatecznie o zasadności wypłacania nauczycielom jednorazowego dodatku uzupełniającego, również wykaże się zdrowym rozsądkiem i ujmie się za gminami, które bez względu na jakość pracy pedagogów, muszą znaleźć środki na takie świadczenie.

Rząd i resort edukacji narodowej nie dostrzegali problemów z interpretacją przepisów Karty nauczyciela. Wyręczył ich SN, który przesądził, że urlop to nie choroba - zwalniać można

@RY1@i02/2013/128/i02.2013.128.21700020a.802.jpg@RY2@

Artur Radwan dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej

Artur Radwan

dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.