Od przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej strony przeciwnej trzeba się liczyć z obowiązkiem zwrotu uzyskanej korzyści
Sąd Najwyższy o bezpodstawnym wzbogaceniu
Od chwili, w której strona uzyskująca korzyść na podstawie prawomocnego wyroku otrzyma informację o przyjęciu do rozpoznania skargi kasacyjnej wywiedzionej przez stronę przeciwną, powinna się liczyć z obowiązkiem zwrotu tej korzyści w razie uchylenia tego wyroku. Z kolei strona, która rozporządziła korzyścią majątkową uzyskaną na podstawie prawomocnego wyroku, w czasie od daty uprawomocnienia się tego wyroku do chwili uzyskania wiadomości o przyjęciu do rozpoznania wniesionej od niego skargi kasacyjnej nie ponosi ujemnych następstw przewidzianych w art. 409 k.c.
Wyrokiem z 24 września 2007 r. sąd okręgowy zasądził na rzecz kierowcy transportu międzynarodowego od jego pracodawcy 2000 zł tytułem wynagrodzenia za godziny nadliczbowe i 8000 zł tytułem diet. 24 października 2008 r. sąd apelacyjny oddalił apelacje obu stron. Wyrok sądu pierwszej instancji został opatrzony klauzulą wykonalności 28 października 2008 r. W związku z tym 12 grudnia 2008 r. kierowca wszczął postępowanie egzekucyjne i 31 marca 2009 r. wyegzekwował należności objęte wyrokami - z tym że pracodawca potrącił sobie z nich swoją wierzytelność wynikającą z kosztów procesu w kwocie 3000 zł. Pracodawca wniósł jednak skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, który wyrokiem z 18 sierpnia 2009 r. uchylił wyrok sądu apelacyjnego w części oddalającej apelację pracodawcy co do kwoty 8000 zł zasądzonej z tytułu diet i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W następstwie tego wyroku sąd apelacyjny wyrokiem z 20 stycznia 2010 r. oddalił powództwo kierowcy co do kwoty 8000 zł z tytułu diet. Pracodawca wystąpił wówczas do sądu, żądając od kierowcy zwrotu 8000 zł z odsetkami tytułem zwrotu nienależnego świadczenia wyegzekwowanego od niego przez pracownika, gdyż zgodnie z wyrokiem z 20 stycznia 2010 r. kwoty te były nienależne kierowcy. Kierowca oświadczył, że wyegzekwowane od pracodawcy pieniądze wydał na regulację bieżących należności swojego adwokata, na wakacje swoich dzieci oraz na zwrot rodzicom pożyczki zaciągniętej w trudnej sytuacji na bieżące wydatki.
Sąd rejonowy wyrokiem z 17 czerwca 2011 r. oddalił roszczenie pracodawcy, gdyż uznał, że kierowca wyzbył się wyegzekwowanej kwoty w taki sposób, iż nie jest już wzbogacony. Zużył ją bowiem na bieżące potrzeby swoje i rodziny oraz na wydatki poniesione w związku z procesami sądowymi z udziałem pracodawcy. Jednocześnie wyzbywając się uzyskanych korzyści, kierowca nie miał podstaw, aby liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Z art. 409 k.c. wynika jednak, że obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeśli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. W ocenie sądu rejonowego do egzekucji doszło na podstawie wyroku sądu okręgowego z 24 września 2007 r., który w czasie, gdy kierowca przystąpił do egzekwowania należności nim objętych, był prawomocny. Jego wniosek do komornika wpłynął 12 grudnia 2008 r., a odpis skargi kasacyjnej pracodawcy kierowca otrzymał 2 lutego 2009 r. Ostatecznie dopiero 20 stycznia 2010 r., czyli niemal rok po wyegzekwowaniu należności, sąd apelacyjny uznał w swoim wyroku roszczenie kierowcy o zapłatę diet za nieuzasadnione i w tym zakresie oddalił jego powództwo.
Sąd okręgowy oddalił apelację pracodawcy, podkreślając, że wyegzekwowane przez kierowcę świadczenie nie było w dacie egzekucji (czyli w chwili spełnienia) świadczeniem nienależnym. Stało się nienależne, gdy odpadła jego podstawa (art. 410 par. 2 k.c.) - prawomocny wyrok sądu apelacyjnego z 24 października 2008 r. został bowiem częściowo uchylony przez Sąd Najwyższy wyrokiem z 18 sierpnia 2009 r. Dodatkowo sąd okręgowy wskazał na art. 411 pkt 2 k.c., z którego wynika, że nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli jego spełnienie czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Chodzi tu o sytuację, gdy ten, kto spełnił świadczenie, nie był prawnie zobowiązany, lecz można mu przypisać moralny obowiązek wobec przyjmującego świadczenie. Przyjmuje się powszechnie, że świadczenia związane ze stosunkiem pracy czynią zadość zasadom współżycia społecznego. Z tego względu zapłata kwoty 8000 zł wraz z ustawowymi odsetkami, stanowiącej różnicę pomiędzy wysokością diet z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju a ryczałtem wypłaconym przez pracodawcę zatrudnionemu (otrzymującemu za pracę tylko minimalne wynagrodzenie) w związku z wykonywaniem przez niego pracy kierowcy w transporcie międzynarodowym - w wykonaniu prawomocnego (w chwili jego spełnienia) wyroku - czyniło zadość zasadom współżycia społecznego.
W skardze kasacyjnej pracodawca twierdził m.in., że kierowca miał obowiązek liczenia się ze zwrotem otrzymanych korzyści, gdyż egzekwował i zużywał świadczenie prawomocnie zasądzone na rzecz swojego pracodawcy, mimo wiedzy, iż ten wniósł skargę kasacyjną. Co najmniej od dnia, w którym dowiedział się o fakcie jej wniesienia (tj. od 2 lutego 2009 r.), kierowca miał świadomość, że pomiędzy stronami istnieje spór co do spełnionego świadczenia. Zużycie nienależnie otrzymanego świadczenia na spłatę długów nie zwalnia z obowiązku jego zwrotu. Nie można też uznać, że niezwrócenie korzyści zubożonemu czyni zadość zasadom współżycia społecznego, gdyż zobowiązanym do zwrotu korzyści jest pracownik wobec pracodawcy, a nie odwrotnie.
Sąd Najwyższy częściowo uznał zarzuty pracodawcy i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wbrew twierdzeniom skargi samo tylko wniesienie przez stronę, od której zasądzono świadczenie prawomocnym wyrokiem, skargi kasacyjnej od tego wyroku nie oznacza powstania od tej chwili po stronie przeciwnej obowiązku liczenia się ze zwrotem otrzymanych korzyści (w art. 409 k.c.), a to z uwagi na instytucję przedsądu. W jej ramach SN przyjmuje skargę kasacyjną do rozpoznania jedynie wówczas, gdy w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność postępowania lub skarga jest oczywiście uzasadniona (art. 3989 par. 1 pkt 1-4 k.p.c.). Na etapie przedsądu nie dochodzi więc jeszcze do oceny zasadności sformułowanych w skardze kasacyjnej podstaw zaskarżenia, gdyż przedmiotem badania przez SN jest wówczas jedynie to, czy wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej wskazuje na choć jedną z przesłanek przedsądu wymienionych w punktach 1-4 art. 3989 par. 1 k.p.c. Same podstawy kasacyjne, które stanowią odrębny od przesłanek przedsądu element skargi, są rozpoznane dopiero po jej przyjęciu do rozpoznania. Przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania nie oznacza jeszcze jej uwzględnienia, ale rodzi pewność, że SN ją rozpatrzy i oceni sformułowane w niej zarzuty, co może doprowadzić do wzruszenia zaskarżonego nią orzeczenia. Z tego względu od chwili, w której strona uzyskująca korzyść na podstawie prawomocnego wyroku otrzyma informację o przyjęciu do rozpoznania skargi kasacyjnej wywiedzionej przez stronę przeciwną, powinna liczyć się z obowiązkiem zwrotu tej korzyści, w razie uchylenia tego wyroku. Z kolei strona, która rozporządziła korzyścią majątkową, uzyskaną na podstawie prawomocnego wyroku, w czasie od daty uprawomocnienia się tego wyroku do chwili uzyskania wiadomości o przyjęciu do rozpoznania wniesionej od niego skargi kasacyjnej, nie ponosi ujemnych następstw przewidzianych w art. 409 k.c. W rozpatrywanej sprawie przyjęcie skargi kasacyjnej pracodawcy od wyroku sądu apelacyjnego z 24 października 2008 r. nastąpiło na mocy postanowienia SN z 16 czerwca 2009 r. Do tego czasu kierowca nie tylko wyegzekwował świadczenia uzyskane na podstawie tego wyroku, ale także zużył je. Nie miał zatem racji pracodawca, zarzucając sądowi okręgowemu błędne stwierdzenie, iż kierowca nie miał obowiązku liczenia się ze zwrotem otrzymanych korzyści, egzekwując je i zużywając, mimo wiedzy o wniesieniu skargi kasacyjnej.
Słuszny okazał się zarzut pracodawcy dotyczący kwalifikacji przez sąd sposobu zużycia korzyści przez pracownika. Obowiązek zwrotu korzyści wygasa, jeżeli ten, kto uzyskał korzyść bez podstawy prawnej, następnie zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony (art. 409 k.c.). Odpadnięcie wzbogacenia następuje wyłącznie wtedy, gdy zużycie (utrata) korzyści nastąpiły bez surogatu i bez żadnej korzystnej zmiany w innej części majątku wzbogaconego. Odpadnięcie wzbogacenia następuje zatem, gdy nie ma różnicy pomiędzy obecnym stanem majątku a stanem, który by istniał, gdyby nie doszło do bezpodstawnego wzbogacenia. W tym kontekście mówi się o bezproduktywnym zużyciu korzyści, które obejmuje zaspokojenie bieżących potrzeb konsumpcyjnych (wydatków na bieżące utrzymanie) na poziomie odpowiadającym poziomowi życia osoby uzyskującej nienależną korzyść (np. zakup żywności, środków czystości, gazet, ubrań, biletów komunikacji miejskiej albo pokrycie kosztów podróży własnym samochodem, zakup usług itp.). Bez wątpienia zaoszczędzenie innych wydatków także jest wzbogaceniem. Spłata długu stanowi właśnie uniknięcie koniecznego wydatku. W takim przypadku w majątku wzbogaconego powstaje korzyść odpowiadająca wartości umorzonego zobowiązania. SN uznał, że w rozpatrywanej sprawie nie doszło do zużycia należności na zaspokojenie bieżących potrzeb konsumpcyjnych, traktowanego jako zużycie bezproduktywne. Kwota egzekwowana przez kierowcę została zmniejszona już w toku postępowania egzekucyjnego o potrącone z niej 3000 zł z tytułu kosztów procesu, a jej pozostała część została zużyta na opłatę pomocy prawnej, sfinansowanie wakacji dla dzieci oraz zwrot pożyczek otrzymanych od rodziców. Wszystkie przypadki zużycia otrzymanej korzyści polegały albo na spłacie długów (w tym pojęciu mieści się także zaspokojenie wierzytelności pracodawcy przez jej potrącenie z egzekwowanego świadczenia), albo na zaoszczędzeniu wydatków, które i tak musiałyby zostać poniesione. Pomniejszały one pasywa kierowcy, nie powodując stanu, w którym nie byłby on już wzbogacony w rozumieniu art. 409 k.c.
z 5 października 2012 r., sygn. akt I PK 86/12.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2013/076/i02.2013.076.217001200.802.jpg@RY2@
Ewa Przedwojska asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego
W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że uzyskanie korzyści na podstawie nieprawomocnego wyroku stwarza powinność liczenia się z obowiązkiem zwrotu korzyści (wyroki SN z 23 czerwca 2005 r., sygn. akt II PK 288/04, OSNP 2006/9-10/146, oraz z 4 kwietnia 2008 r., sygn. akt I PK 247/07, OSNP 2009/17-18/223). Gdy wyrok jest już prawomocny, taka powinność zostaje usunięta (por. wyroki SN z 16 listopada 1977 r., sygn. akt I PRN 146/77, LEX nr 14439 oraz z 25 stycznia 1971 r., sygn. akt I CR 552/70, OSNC 1971/9/161). Zgodnie z przepisami prawomocny wyrok sądu wiąże bowiem nie tylko strony i sąd, który go wydał, lecz także inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w określonych wypadkach też inne osoby (art. 365 k.p.c.). Prawomocny wyrok ma między stronami powagę rzeczy osądzonej (art. 366 k.p.c.). Oznacza to, że strona, która realizuje uprawnienia wynikające dla niej z takiego wyroku i wyzbywa się uzyskanej korzyści, nie musi się liczyć wobec drugiej strony, związanej prawomocnością wyroku, z obowiązkiem zwrotu korzyści na wypadek wzruszenia tego wyroku, które jest możliwe wyłącznie z wykorzystaniem nadzwyczajnych środków zaskarżenia. W przeciwnym wypadku strona, która uzyskała korzyść na tej podstawie, zawsze musiałaby się liczyć z obowiązkiem jej zwrotu w razie zaskarżenia wyroku w trybie nadzwyczajnym, np. skargą kasacyjną.
Opisywany wyrok wydłuża niejako czasowo okres nieliczenia się strony wzbogaconej z obowiązkiem zwrotu uzyskanych w ten sposób korzyści - do momentu wydania przez SN postanowienia o przyjęciu skargi do rozpoznania. Samo wniesienie skargi nie niweczy więc jeszcze skutków prawomocności wyroku. Gdyby tak było, osoba uzyskująca korzyść na podstawie prawomocnego wyroku musiałaby się liczyć z ewentualną koniecznością jej zwrotu także w razie wniesienia przez stronę przeciwną skargi kasacyjnej sporządzonej nawet w sposób najbardziej nieudolny, a więc taki, który uniemożliwiałby wzruszenie zaskarżonego nią prawomocnego wyroku czy też skutkujący odrzuceniem skargi ze względów formalnych. Ma to istotne znaczenie, gdyż w praktyce z powyższych przyczyn SN odmawia przyjęcia do rozpoznania zdecydowanej większości składanych skarg kasacyjnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu