Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Odszkodowanie zależne od terminu przedawnienia

4 kwietnia 2013

Orzeczenie

Poszkodowany dowiaduje się o szkodzie wywołanej schorzeniem związanym z pracą wtedy, gdy z kompetentnych źródeł uzyska informację o istnieniu choroby oraz zda sobie sprawę z jej skutków w postaci uszczerbku na zdrowiu, utraty zdolności do pracy, zwiększenia potrzeb lub zmniejszenia widoków na przyszłość.

Tak orzekł SN w sprawie, w której powód domagał się od pracodawcy zadośćuczynienia oraz odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu w postaci uszkodzenia słuchu w związku z pracą w narażeniu na nadmierny hałas.

Sąd rejonowy uznał jego żądania po ustaleniu, że u powoda wystąpił trwały uszczerbek na zdrowiu w postaci upośledzenia słuchu, a bezpośrednią przyczyną była praca w nadmiernym hałasie. Ustalił, że już w 2007 r. placówka medycyny pracy rozpoznała u niego upośledzenie słuchu, jednakże wielkość ubytku nie spełniała kryterium do rozpoznania choroby zawodowej. W tym roku państwowy powiatowy inspektor sanitarny (PPIS) potwierdził u niego trwały ubytek bez stwierdzenia choroby zawodowej.

Sąd okręgowy podzielił stanowisko rejonowego. Zwrócił jednak uwagę na problem przedawnienia roszczenia. Ustalił, że związek choroby z pracą ujawniło dopiero orzeczenie ośrodka medycyny pracy i decyzja inspektora sanitarnego o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W ocenie sądu dopiero od daty prawomocności decyzji PPIS należy liczyć trzyletni termin przedawnienia roszczeń określony w kodeksie pracy. Sąd stwierdził, że powód nie naruszył tego terminu.

Pozwany wniósł do Sądu Najwyższego skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku, twierdząc, że żądania powoda uległy przedawnieniu, które należało liczyć od chwili, gdy dowiedział się o braku choroby zawodowej. SN oddalił skargę, uznając, że termin przedawnienia nie upłynął. Stwierdził też, że żądanie naprawienia szkody zostało oparte na przepisach kodeksu cywilnego, a wobec tego podlega pod przepisy o przedawnieniu zawarte w tej ustawie, a nie w kodeksie pracy.

Termin przedawnienia należało więc liczyć od chwili, gdy poszkodowany nabył świadomość istnienia szkody oraz jej sprawcy, a nie od momentu, gdy choroba została stwierdzona i obiektywnie mógł dochodzić roszczenia. Świadomość szkody zatrudniony miał od chwili, gdy zdał sobie sprawę z ujemnych skutków schorzenia spowodowanego warunkami pracy. Dodatkowo bieg terminu przedawnienia mógł się rozpocząć, gdy dowiedział się o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Zdaniem sądu nie musi on mieć pewności co do odpowiedzialności sprawcy. Nie jest więc konieczne oczekiwanie poszkodowanego na uprawomocnienie się decyzji PPIS o stwierdzeniu choroby zawodowej, która potwierdzi odpowiedzialność konkretnego pracodawcy.

SN uznał, że terminu przedawnienia nie należy liczyć od chwili prawomocności powyższej decyzji, ale już od chwili wystąpienia powoda z wnioskiem o orzeczenie o niepełnosprawności i stwierdzenie choroby zawodowej, gdyż już wówczas musiał mieć świadomość choroby i jej związku z zatrudnieniem u pozwanego. Jednocześnie sędziowie uznali, że nie można przyjąć, że świadomość choroby u powoda istniała przed złożeniem wniosku, ponieważ stopień ubytku słuchu oceniono początkowo jako niewielki. Zatem wcześniejsze dolegliwości mogły nie być na tyle nasilone, by zwrócić uwagę powoda.

Ważne

Termin przedawnienia liczy się od chwili, gdy poszkodowany uzyska świadomość co do istnienia szkody oraz jej sprawcy

Karolina Topolska

karolina.topolska@infor.pl

Wyrok Sądu Najwyższego z 10 października 2012 r., sygn. akt III BP 4/11.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.