Są granice bezskuteczności względnej
Sąd Najwyższy o skutkach wykładni art. 59 kodeksu cywilnego
Sankcja bezskuteczności względnej ma swoje granice nie tylko podmiotowe, ale także przedmiotowe. Orzeczenie o bezskuteczności umowy oznacza, że wobec powoda kwestionowana umowa traktowana jest tak, jakby nie została zawarta. Jednak nie w całości, ale tylko w tym zakresie, w jakim czyniła niemożliwym zrealizowanie roszczenia powoda. Zważyć bowiem należy, że kwestionowana umowa nie narusza prawa, ale jedynie interes uprawnionego powoda. Art. 59 k.c. ma na celu jedynie efektywne zaspokojenie roszczenia powoda przez spełnienie świadczenia zgodnie z treścią zobowiązania, wobec czego można przyjąć, że służy ochronie realnego wykonania zobowiązania.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w L. z 3 listopada 2009 r. oddalono powództwo Łukasza N. o zasądzenie od pozwanego Edwarda M. kwoty 80 000 złotych z ustawowymi odsetkami tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z lokalu handlowego położonego w J., o powierzchni użytkowej 599,50 m.kw. Jak ustalił sąd okręgowy, 19 października 1995 r. została zawarta pomiędzy Spółdzielnią Mieszkaniową w J. a Przedsiębiorstwem Handlowym "M", którego właścicielem był pozwany Edward M., umowa przydziału i użytkowania przedmiotowego lokalu. Na jej mocy spółdzielnia przekazała lokal pozwanemu. Po wniesieniu przez pozwanego wkładu budowlanego spółdzielnia miała ustanowić na jego rzecz własnościowe prawo do tego lokalu. Umowa nie została wypowiedziana przez żadną ze stron. Powództwo spółdzielni o stwierdzenie jej nieważności zostało prawomocnie oddalone. 15 marca 2007 r. Edward M. wniósł pozew do Sądu Okręgowego w L. przeciwko spółdzielni o przyjęcie w poczet jej członków i ustanowienie prawa odrębnej własności przedmiotowego lokalu. Postępowanie w tej sprawie zostało zawieszone. 18 kwietnia 2007 r. w rezultacie ogłoszonego przetargu spółdzielnia zawarła z Tadeuszem O. oraz Łukaszem N. umowę o ustanowienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, z którego nadal korzystał pozwany Edward M. Jednocześnie spółdzielnia udzieliła nabywcom pełnomocnictwa do przejęcia lokalu i sporządzenia na tę okoliczność protokołu zdawczo-odbiorczego. Nabywcy 23 lipca 2007 r. wezwali pozwanego Edwarda M. do wydania lokalu i zapłaty odszkodowania za korzystanie z lokalu od 18 kwietnia 2007 r. Pozwany uznał żądania te za bezpodstawne ze względu na łączącą go ze spółdzielnią umowę z 19 października 1995 r. Umową z 6 grudnia 2007 r. spółdzielnia przeniosła w równych częściach na rzecz Tadeusza O. i Łukasza N. prawo odrębnej własności przedmiotowego lokalu. Prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 17 listopada 2008 r. orzeczono, iż obie umowy zawarte przez spółdzielnię zarówno z Tadeuszem O., jak i Łukaszem N. są bezskuteczne w stosunku do Edwarda M. w zakresie, w jakim wykonanie tych umów czyni niemożliwym zaspokojenie roszczenia Edwarda M. o ustanowienie na jego rzecz spółdzielczego własnościowego prawa do przedmiotowego lokalu.
Wobec tak ustalonego stanu faktycznego sąd okręgowy uznał roszczenie powoda za bezzasadne, ponieważ ważna umowa zawarta 19 października 1995 r. przez spółdzielnię z pozwanym nie została skutecznie wypowiedziana. Według sądu powód i Tadeusz O. nabyli nie tylko uprawnienie do przejęcia lokalu od dotychczasowego użytkownika, ale także uprawnienie do rozwiązania umowy z użytkownikiem.
Powód wniósł apelację, zarzucając naruszenie art. 225 k.c., art. 230 k.c., art. 219 par. 2 pkt 2 k.c. i art. 65 par. 1 i 2 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że pozwanemu przysługuje skuteczne względem powoda uprawnienie do władania lokalem.
Wyrokiem z 25 lutego 2010 r. sąd apelacyjny oddalił apelację powoda. W pełni podzielił dotychczasowe ustalenia faktyczne i ocenę prawną sądu pierwszej instancji, że umowa z 19 października 1995 r. nigdy nie została rozwiązana, a nawet wypowiedziana - także w toku procesu. Sąd apelacyjny podkreślił, iż powód nawet nie próbował wykazywać, że zaistniały przesłanki, w przypadku wystąpienia których spółdzielnia była uprawniona do wypowiedzenia. Drugą przyczyną oddalenia powództwa było prawomocne uznanie za bezskuteczne umów, mocą których powód ostatecznie nabył udział w odrębnej własności, w ocenie sądu czyniących niemożliwym zaspokojenie roszczenia powoda. Skoro umowy zawarte przez powoda ze spółdzielnią są bezskuteczne względem pozwanego, powodowi nie służy przeciw niemu żadne skuteczne prawo pozwalające żądać wydania rzeczy czy odszkodowania za bezumowne korzystanie z niej.
Powód wniósł skargę kasacyjną od wyroku sądu apelacyjnego. Zarzucił w niej naruszenie art. 224 par. 2 k.c., art. 225 k.c., art. 230 k.c., art. 519 par. 2 pkt 2 k.c. i art. 65 par. 1 k.c. przez przyjęcie, że pozwanemu przysługuje uprawnienie do władania lokalem - oraz art. 59 k.c. przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że skutkiem uznania czynności prawnej za bezskuteczną jest stan, w którym taką czynność prawną uważa się w stosunkach pomiędzy stronami a uprawnionym za nieistniejącą w całości i bezwarunkowo, podczas gdy prawidłowa wykładnia powyższego przepisu prowadzi do wniosku, iż bezskuteczność takiej czynności prawnej ograniczona jest do zakresu koniecznego dla realizacji przez uprawnionego przysługującego mu roszczenia, w pozostałym zaś zakresie czynność taka jest w pełni skuteczna jako ważna i nieobjęta zakresem przedmiotowym wyroku.
Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną powoda, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę sądowi apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
SN podkreślił, iż sąd drugiej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał - oprócz przepisów proceduralnych - także na drugą, równoważną przyczynę, która usprawiedliwiała oddalenie powództwa. Chodziło mianowicie o skutki prawomocnego wyroku sądu apelacyjnego z 17 listopada 2008 r., uznającego na podstawie art. 59 k.c. za bezskuteczne wobec pozwanego umów zawartych przez pozwaną spółdzielnię z powodem z 18 kwietnia 2007 r. oraz z 6 grudnia 2007 r. W tym zakresie SN uznał za uzasadniony kasacyjny zarzut naruszenia przez sąd apelacyjny art. 59 k.c. przez jego błędną wykładnię. W ocenie SN trzeba podkreślić, że przedmiotem ochrony na podstawie tego przepisu jest roszczenie, które powinno pozostawać do przedmiotu umowy dłużnika z osobą trzecią w takim stosunku, że samo wykonanie tej umowy czyni niemożliwym zadośćuczynić roszczeniu. Dlatego dla dochodzenia roszczenia z art. 59 k.c. nie wymaga się wykazywania żadnych innych okoliczności. Unormowanie zawarte w art. 59 k.c. opiera się na konstrukcji bezskuteczności względnej wynikającej z orzeczenia (zob. wyrok SN z 7 marca 2007 r., sygn. II CSK 479/06, nie publ.). Sankcja bezskuteczności względnej ma swoje granice nie tylko podmiotowe, ale także przedmiotowe. Orzeczenie o bezskuteczności umowy oznacza, że wobec powoda kwestionowana umowa traktowana jest tak, jakby nie została zawarta. Jednak nie w całości, ale tylko w tym zakresie, w jakim czyniła niemożliwym zrealizowanie roszczenia powoda. Zważyć bowiem należy, że kwestionowana umowa nie narusza prawa, a tylko interes uprawnionego powoda. Art. 59 k.c. ma na celu jedynie efektywne zaspokojenie roszczenia powoda przez spełnienie świadczenia zgodnie z treścią zobowiązania. Wobec tego można przyjąć, że art. 59 k.c. służy ochronie realnego wykonania zobowiązania (zob. wyrok z 4 marca 2008 r., sygn. IV CSK 465/07, nie publ.). Tym też należy tłumaczyć, podkreślaną wielokrotnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, konieczność określenia w wyroku uwzględniającym powództwo z art. 59 k.c. konkretnego roszczenia, którego zaspokojeniu ma służyć uznanie czynności prawnej za bezskuteczną wobec powoda (zob. wyroki SN z 13 lutego 1970 r., sygn. III CRN 546/69, OSN 1970/10/192; z 2 lutego 2000 r., sygn. II CKN 236/99, nie publ.; z 8 czerwca 2007 r., sygn. I CSK 172/07, nie publ.). Wobec uznania umowy za bezskuteczną jedynie w odniesieniu do określonego w wyroku roszczenia powoda inne konsekwencje prawne tej umowy, niekolidujące z tym roszczeniem, pozostają nadal w mocy. Konstytutywny, skuteczny ex tunc wyrok uwzględniający powództwo z art. 59 k.c. nie podlega egzekucji, ale umożliwia powodowi w dalszym ciągu realizacje przysługującego mu roszczenia wobec swojego kontrahenta, a nie wobec osoby trzeciej będącej stroną zaskarżonej czynności prawnej. Tym samym należało wskazać, że błędnie sąd apelacyjny uznał w całości za bezskuteczne wobec pozwanego umowy z 18 kwietnia 2007 r. oraz z 6 grudnia 2007 r.
Wyrok SN z 25 marca 2011 r., sygn. akt V CSK 284/10.
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2013/064/i02.2013.064.215000800.802.jpg@RY2@
Marcin Wilczyński, asystent sędziego w Sądzie Najwyższym
W podsumowaniu rozważań co do wykładni art. 59 k.c. Sąd Najwyższy wskazał na istotę tzw. bezskuteczności względnej. Polega ona na uchyleniu skuteczności czynności prawnej względem określonej osoby przy jednoczesnym pozostawieniu pełnej skuteczności tej czynności względem pozostałych osób. Taka konstrukcja nie podważa ważności czynności prawnej, a jedynie jej skuteczność wobec pewnych osób [B. Lewaszkiewicz-Petrykowska (w:) System prawa cywilnego, t. I, 1985, s. 722), służąc ochronie realnego wykonania zobowiązania (M. Pyziak-Szafnicka (w:) M. Pyziak-Szafnicka, Komentarz, 2009, s. 606]. Bezskuteczność względna jest rodzajem sankcji, która - oprócz sankcji nieważności bezwzględnej, nieważności względnej (wzruszalności) czy bezskuteczności zawieszonej - może dotknąć czynności prawnej. Sam przepis art. 59 k.c. nie ma zastosowania do wszystkich czynności prawnych, lecz odnosi się wyłącznie do umów. Wynika to expressis verbis z jego treści. Tym samym nie może być on podstawą orzeczenia względnej bezskuteczności jednostronnych czynności prawnych ani uchwał. Natomiast może być zastosowany w zasadzie do każdej umowy bez względu na jej typ, rodzaj czy charakter, a więc zarówno do umowy o skutku obligacyjnym czy rzeczowym, nazwanej i nienazwanej, odpłatnej czy nieodpłatnej, jak i bez względu na strukturę podmiotową umowy (E. Łętowska, Prawo do rzeczy..., op. cit., s. 432). Bezskuteczność względna czynności prawnej (umowy), o której mowa w art. 59 k.c., nie powstaje ipso iure ani wskutek złożenia stosownego oświadczenia woli przez osobę uprawnioną. W każdym wypadku musi być ona stwierdzona w orzeczeniu sądowym, wydanym w trybie procesowym na skutek wniesienia powództwa. Orzeczenie takie ma charakter konstytutywny i wywołuje skutki ex tunc. Uznanie umowy za bezskuteczną jedynie wobec określonej osoby trzeciej oznacza, że umowa ta pozostaje ważna i nadal wywołuje zamierzone przez strony skutki prawne w takim zakresie, w jakim można to pogodzić z realizacją roszczeń tej osoby trzeciej [zob. szerzej M. Litwińska, Bezskuteczność względna czynności prawnej, PPH 1996, nr 7, s. 35 i n.; M. Pyziak-Szafnicka, Ochrona wierzyciela w razie niewypłacalności dłużnika, Warszawa 1995; E. Łętowska, Prawo do rzeczy..., op. cit., s. 429 i n.; Z. Radwański (w:) System prawa prywatnego, t. 2, 2002, s. 446 i n.; M. Safjan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2008, s. 333 i n.; P. Machnikowski (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 135 i n.]. Należy dodać, że uznanie umowy za bezskuteczną w stosunku do osoby trzeciej na podstawie art. 59 k.c. obejmuje tylko te jej postanowienia, które czynią niemożliwym zadośćuczynienie wymienionemu w wyroku roszczeniu tej osoby (wyr. SN z 10 marca 2011 r., sygn. V CSK 284/10, Palestra 2011, z. 5-6, s. 156).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu