Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Komornik ściąga alimenty, mimo że nie podlegają egzekucji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wystąpienie RPO

Alimenty wypłacane dłużnikowi w całości nie podlegają egzekucji, a z wynagrodzenia za pracę komornik może potrącić tylko część. Gdy jednak pieniądze wpłyną przelewem na konto dłużnika w banku, to nie korzystają już z ochrony. Komornik zajmuje je, bo nie obowiązują go wówczas ograniczenia nakazujące pozostawienie dłużnikowi środków zapewniających minimum egzystencji. Wprawdzie w ten sposób pozbawia dłużnika pieniędzy koniecznych do utrzymania jego i rodziny, ale działa zgodnie z przepisami o egzekucji ujętymi w kodeksie postępowania cywilnego oraz w prawie bankowym - zwraca uwagę rzecznik praw obywatelskich w wystąpieniu do ministra sprawiedliwości.

Jej zdaniem przewidziana w art. 833 i 829 pkt 5 k.c. ochrona świadczeń zapewniających utrzymanie i zwolnienie od egzekucji pewnych części majątku staje się iluzoryczna w momencie, gdy pieniądze wpłyną na rachunek bankowy dłużnika. Świadczy też o braku konsekwencji ustawodawcy tym bardziej, że coraz częściej różnego rodzaju świadczenia z pomocą socjalną wpływają właśnie na konto.

- Pieniądze na rachunkach oszczędnościowych, oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz terminowych lokatach oszczędnościowych jednej osoby są wolne od zajęcia do wysokości trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysku. Takie rozwiązanie przewiduje art. 53 ustawy - Prawo bankowe. Tylko wierzytelności na zaspokojenie alimentów są z tych rachunków ściągane w pełnej wysokości - tłumaczy Jacek Stanisławski, prawnik z Kancelarii Olczyk i Kubicki.

- Natomiast na podstawie art. 833 k.p.c. nie podlegają egzekucji alimenty, zaliczki alimentacyjne, świadczenia rodzinne, dodatki rodzinne i pielęgnacyjne, porodowe i dla sierot zupełnych. Mimo tego, gdy wpłyną do banku, zostaną objęte dalszą egzekucją, ponieważ tracą swój dotychczasowy status i stają się jedynie środkami pieniężnymi zgromadzonymi na rachunku. W dodatku bank nie może samodzielnie decydować o zwolnieniu z egzekucji, nawet gdy wcześniej ustali źródła ich pochodzenia - zauważa Jacek Stanisławski.

RPO już wcześniej domagała się podjęcia działań legislacyjnych, które wyeliminowałyby te niekonsekwencje. Resort sprawiedliwości odmówił, bojąc się, że pozwoliłoby to na obchodzenie prawa - wpłat dokonywano by z różnych tytułów, zaznaczając jednak, że są to alimenty. Mimo to RPO nadal uważa za konieczne wprowadzenie regulacji, tym bardziej że rośnie liczba skarg od pokrzywdzonych dłużników.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.