Dowody trzeba przedstawiać na początku procesu
Zarówno pracodawca, jak i pracownik mają obowiązek przytaczania okoliczności faktycznych oraz wykazywania ich bez zbędnej zwłoki. Zaniechania w tym zakresie mogą spowodować przegranie sporu
Nie tylko pracodawca, ale i pracownik wnoszący sprawę do sądu musi udowodnić, że roszczenie, które zgłasza, w rzeczywistości mu przysługuje. Sąd tylko wyjątkowo przeprowadzi bowiem dowód z urzędu. Dowody na okoliczności stanowiące podstawę powództwa lub tamujące jego uwzględnienie muszą być zgłoszone w odpowiednim czasie. Brak inicjatywy w tym zakresie, szczególnie w sprawach, które rozpoczęły się po 3 maja 2012 r., może doprowadzić do przegrania sprawy.
Strony mogą wykazywać zasadność swoich twierdzeń m.in. za pomocą takich środków dowodowych jak dokumenty czy zeznania świadków. Należy przy tym pamiętać, że tylko nieliczne osoby, wymienione wyraźnie w przepisach nie mogą być świadkami lub mają prawo odmówić zeznań bądź odpowiedzi na zadane im pytanie. W wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd, po wysłuchaniu wniosków stron, może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Postępowanie dowodowe odbywa się na ogół przed sądem orzekającym. W sytuacji gdy sprzeciwia się temu charakter dowodu lub ze względu na poważne niedogodności, sąd orzekający może jednak zlecić przeprowadzenie dowodu jednemu ze swoich członków (sędzia wyznaczony) albo innemu sądowi (sąd wezwany). Sąd orzekający może także postanowić, że przeprowadzenie dowodu nastąpi przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających dokonanie tej czynności na odległość.
Sąd oddali spóźnione wnioski
We wszystkich sprawach rozpoznawanych przez sąd pracy - niezależnie od tego, czy sprawę zainicjował pracownik czy pracodawca - muszą oni samodzielnie przedstawiać fakty, z których wywodzą skutki prawne i dowody na ich poparcie. W sprawach pracowniczych, tak jak we wszystkich sprawach cywilnych, obowiązuje bowiem zasada sporności (kontradyktoryjności), a podstawową konsekwencją jej funkcjonowania jest to, że sąd nie musi za wszelką cenę dążyć do wyjaśnienia, jak naprawdę wyglądały fakty będące przedmiotem rozstrzygnięcia (jaka była prawda obiektywna), ale ma być arbitrem oceniającym, które z okoliczności faktycznych przedstawionych przez strony procesu zostały przez nie udowodnione i jakie konsekwencje prawne z tego wynikają.
Obowiązek przedstawienia dowodu na okoliczność faktu, z którego pracownik lub pracodawca wywodzą skutki prawne, obciąża zawsze tę stronę, która przedstawia ten fakt. Dość często obiegowe opinie sytuują pracownika jako słabszą stronę procesu, z czego wywodzone są oczekiwania, że sąd będzie pomagał pracownikowi w jego prowadzeniu. Są one błędne i takie działania sądu mogłyby zostać uznane za naruszenie równości stron procesowych. W szczególności pracownik nie powinien liczyć na to, że sąd będzie prowadził jakiekolwiek postępowanie w celu wykrycia środków dowodowych mogących prowadzić do korzystnego dla niego rozstrzygnięcia lub dopuszczał z urzędu dowody w celu udowodnienia roszczeń pracownika. Na pewne odmienności w traktowaniu może liczyć jednak pracownik występujący w sprawie bez fachowego pełnomocnika.
Dokonywanie pouczeń
W razie potrzeby sąd może bowiem pouczać takiego pracownika o czynnościach procesowych (art. 5 kodeksu postępowania cywilnego), co może dotyczyć w szczególności postępowania dowodowego. Takie pouczenia powinien jednak uzyskać także pracodawca, jeśli występuje w sprawie bez zawodowego pełnomocnika. Zakres pouczeń dotyczących postępowania dowodowego będzie zależał od rodzaju sprawy oraz od oceny zdolności danego pracownika (pracodawcy) do właściwego korzystania ze swych uprawnień procesowych. Strony mające wątpliwości co do dopuszczalności podejmowania konkretnych czynności w postępowaniu dowodowym, ich formy czy odpłatności mogą same domagać się stosowego pouczenia. Sąd poucza strony występujące bez zawodowego pełnomocnika o treści art. 162 k.p.c. (dot. możliwości zgłoszenia do protokołu zastrzeżeń w sprawie uchybienia przepisom postępowania), art. 207 k.p.c. (dot. odpowiedzi na pozew), art. 217 k.p.c. (dot. m.in. pomijania spóźnionych twierdzeń i dowodów), art. 229 k.p.c. (dot. braku konieczności dowodzenia faktów przyznanych przez stronę przeciwną) oraz art. 230 k.p.c. (dot. skutków niewypowiedzenia się przez stronę w sprawie twierdzeń strony przeciwnej o faktach). Pracownicy i pracodawcy występujący bez adwokata lub radcy prawnego powinni w szczegółowy sposób zapoznać się z pouczeniami dokonywanymi przez sąd przy pierwszej czynności procesowej oraz z tymi, których sąd dokonuje na rozprawie. Pouczenia nie są tylko udogodnieniem. Przyjąć należy bowiem, że nałożenie na sąd obowiązku dokładnego pouczenia o konsekwencjach niepodejmowania lub wadliwego dokonywania czynności procesowych będzie skutkowało tym, że sąd w sposób surowszy niż przed zmianami procedury obowiązującymi od 3 maja 2012 r. wyciągnie wobec strony takie konsekwencje procesowe, które poprzednio dotyczyły przede wszystkim fachowych pełnomocników. [przykład 1]
Sposoby dyscyplinowania
Zmiany wprowadzone w procedurze cywilnej po 3 maja 2012 r., polegające na wyeliminowaniu odrębnego postępowania gospodarczego, spowodowały zarazem wprowadzenie do procedury ogólnej przepisów mających umożliwić sprawniejsze rozpoznawanie spraw wszystkich typów. Postępowanie według nowych zasad dotyczy spraw, które wpłynęły do sądu po 3 maja 2012 r. Zasadniczym celem omawianych zmian jest wzmocnienie roli sędziego jako gospodarza procesu.
Na strony już na wstępie (art. 6 k.p.c.) nałożono obowiązek przytaczania okoliczności faktycznych i dowodów bez zbędnej zwłoki. Nowe przepisy (art. 212 k.p.c.) wzmacniają także rolę informacyjnego wysłuchania stron. Poprzez zadawanie pytań stronom ma ono doprowadzić do wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, które są sporne, przytoczenia lub uzupełnienia twierdzeń lub dowodów na ich poparcie oraz skłonienia stron do udzielenia wyjaśnień koniecznych dla zgodnego z prawdą ustalenia podstawy faktycznej dochodzonych przez nie praw lub roszczeń. Instytucja informacyjnego wysłuchania zbliża się więc do czynności wyjaśniających (art. 468 k.p.c.), które zostały utrzymane w postępowaniu odrębnym z zakresu prawa pracy. Zgodnie z aktualnie obowiązującą treścią art. 207 par. 4 k.p.c. przeprowadzenie wysłuchania stron możliwe jest nawet na posiedzeniu niejawnym.
W zmienionym stanie prawnym sąd już na wstępnym etapie postępowania uzyskuje bardzo silne instrumenty dyscyplinowania stron do sprawnego przedstawiania twierdzeń faktycznych i dowodów na ich poparcie. Odpowiedź na pozew pozwany (tak pracownik, jak i pracodawca) może wnieść fakultatywnie. Obecnie przewodniczący uprawniony jest jednak do zobowiązania pozwanego do złożenia odpowiedzi na pozew w każdej sprawie (nie tylko skomplikowanej lub rozrachunkowej, jak było to przed zmianą procedury) w terminie nie krótszym niż dwa tygodnie. Nie można lekceważyć takiego obowiązku, gdyż sąd ma obecnie możliwość pominięcia spóźnionych twierdzeń i dowodów, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w pozwie, odpowiedzi na pozew lub dalszym piśmie przygotowawczym bez swojej winy lub, że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności (art. 207 par. 6 k.p.c.) . Podobne rygory umożliwiające pominięcie spóźnionych dowodów obowiązują przy składaniu zarzutów od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym (art. 493 par. 1 k.p.c.), sprzeciwu od wyroku zaocznego (art. 344 par. 2 k.p.c.) oraz sprzeciwu od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym (art. 503 par. 1 k.p.c.). Uprawnienia do pomijania nowych twierdzeń i dowodów przysługują sądowi również na rozprawie (art. 217 k.p.c.).
Przepisy dotyczące pomijania spóźnionych twierdzeń i dowodów są wyjątkowo niedookreślone i pozostawiają sądowi duże możliwości rozmaitego ich stosowania. Z tego powodu w obecnym stanie prawnym praktycznie nie da się przewidzieć, czy dowód zgłoszony zbyt późno będzie miał szansę na przeprowadzenie. W takich samych okolicznościach jeden sąd może dopuścić dowód zgłoszony z opóźnieniem, a inny oddalić taki wniosek. Do czasu wypracowania pewnych zasad stosowania nowych przepisów w orzecznictwie Sądu Najwyższego, co nastąpi pewnie za kilka lat, należy liczyć się z odmienną praktyką orzeczniczą w różnych sądach, a nawet różnych składach tego samego sądu.
Zawsze na wstępnym etapie
Tak pracownik, jak i pracodawca, dla własnego bezpieczeństwa powinni zatem przedstawiać wszelkie znane im fakty i dowody zawsze na wstępnym etapie postępowania. Praktykowana niekiedy wcześniej taktyka procesowa polegająca na wstrzymywaniu się z przedstawieniem dowodu lub okoliczności faktycznych, aby zaskoczyć przeciwnika w dalszej fazie procesu może skończyć się tym, że dowód w ogóle nie zostanie dopuszczony. [przykład 2]
W kontekście postępowania dowodowego oraz wykazywania zasadności swych twierdzeń warto pamiętać o tym, że istotną nowością, która występuje w sprawach wniesionych po 3 maja 2012 r., jest możliwość składania pism przygotowawczych zawierających argumentację prawną i faktyczną tylko wtedy, gdy sąd na to zezwoli. Już w pierwszych pismach należy zatem zawrzeć pełne stanowisko, gdyż później może nie być do tego okazji. Pisma złożone bez zezwolenia sąd zwróci, podobnie jak pisma spóźnione, co obejmuje również odpowiedź na pozew (art. 207 par. 6 k.p.c.). W opinii autora nie można omijać tego wymogu poprzez dokonanie złożenia w formie załącznika do protokołu. Aby wyeliminować takie sytuacje, zmodyfikowano bowiem definicję pisma przygotowawczego (art. 127 k.p.c.). Zgodnie z treścią tego przepisu w pismach procesowych mających na celu przygotowanie rozprawy (pisma przygotowawcze) należy podać zwięźle stan sprawy, wypowiedzieć się co do twierdzeń strony przeciwnej i dowodów przez nią powołanych, wreszcie wskazać dowody, które mają być przedstawione na rozprawie, lub je załączyć. W pismach przygotowawczych strony mogą także wskazywać podstawy prawne swoich żądań lub wniosków.
Niezależnie od nazwy nadanej pismu procesowemu będzie ono podlegało zwrotowi, jeśli sąd uzna, że stanowi pismo przygotowawcze złożone niezgodnie z zasadami. Reguł dotyczących składania pism przygotowawczych nie da się ominąć, także składając pismo zawierające również inne elementy (np. wnioski dowodowe), gdyż sąd będzie uprawniony do zwrotu pisma w części.
Bez postępowania dowodowego
Istnieje kilka przypadków, gdy sprawa może zakończyć się bez prowadzenia postępowania dowodowego.
Będzie tak wówczas, gdy pozew zostanie zwrócony bądź odrzucony. Niekiedy bez przeprowadzania dowodów może zapaść również rozstrzygnięcie zgodne z żądaniem powoda. Stanie się tak wówczas, gdy sąd wyda nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym lub nakazowym, a pozwany nie wniesie sprzeciwu lub zarzutów od nakazu zapłaty, który uprawomocni się. Podobna sytuacja zachodzi po wydaniu wyroku zaocznego, który nie został zaskarżony przez pozwanego sprzeciwem. Dowodzenie swych racji nie będzie konieczne także wtedy, gdy pozwany pracownik lub pracodawca uzna powództwo w całości. Zdarzają się wreszcie procesy, w których wszystkie okoliczności faktyczne są bezsporne pomiędzy stronami, a spór dotyczy wyłącznie zagadnień prawnych, co również oznacza, iż prowadzenie postępowania dowodowego nie jest potrzebne. [przykład 3]
Zgłaszanie dowodów i ich przeprowadzanie przed sądem nie będzie również wymagane wtedy, gdy pracodawca i pracownik zdecydują się na zawarcie ugody sądowej. Zakończenie sporu w taki sposób może nastąpić bez przeprowadzania jakichkolwiek dowodów, a jeśli ugodę zawarto na dalszym etapie postępowania, czyni ona przeprowadzanie dalszych dowodów bezcelowym, gdyż skutkiem zawarcia ugody jest umorzenie postępowania.
Jedną z naczelnych zasad procedury cywilnej jest ta, że sąd zna prawo. Z tego względu dowodu nie wymaga nigdy treść powszechnie obowiązujących przepisów prawa, czyli ustaw, rozporządzeń. Nieco inaczej jest natomiast z przepisami prawa zakładowego (takimi jak regulaminy, układy zbiorowe pracy czy porozumienia). Pracownik lub pracodawca, którzy wywodzą z nich skutki prawne, muszą przedstawić je sądowi, gdyż przepisy te nie są najczęściej nigdzie publikowane. Dowodu nie wymagają też fakty notoryjne, czyli powszechnie znane, a także fakty znane sądowi z urzędu. [przykład 4]
Inicjatywa sądu
Zasada sporności zobowiązuje strony do tego, aby to one same udowodniły zgłaszane przez siebie roszczenia lub zarzuty za pomocą zawnioskowanych przez siebie dowodów. Reguła ta nie ma bezwzględnego charakteru, gdyż sąd jeśli dojdzie do wniosku, że konieczne jest dopuszczenie dowodu z urzędu, ma uprawnienie, aby to zrobić. Nie ma przy tym żadnej określonej przepisami kategorii spraw, w których istniałby taki ustawowy obowiązek. Orzecznictwo Sądu Najwyższego określiło jednak sytuacje, w których powinna nastąpić inicjatywa dowodowa sądu. Może to mieć miejsce w sytuacjach wyjątkowych i nie nasuwających podejrzeń co do naruszenia zasady bezstronności przy dopuszczeniu dowodu z urzędu. Sąd Najwyższy konsekwentnie opowiada się natomiast przeciwko temu, aby w sprawach, w których powodem jest pracownik, sąd zastępował bezczynność strony. To na niej ciąży bowiem obowiązek dochodzenia swoich roszczeń (por. np. wyrok SN z 5 lutego 2002 r., I PKN 846/00, Legalis). Jak wielokrotnie podkreślał SN, możność dopuszczenia dowodu nie jest tożsama z obowiązkiem przejawiania inicjatywy dowodowej przez sąd. Oznacza to, że pracownik, który jest bezczynny i nie składa wniosków dowodowych, nie będzie mógł skutecznie podnosić w apelacji lub kasacji tego, że sąd miał możliwość dopuszczenia dowodu z urzędu, ale nie zrobił tego. Sąd Najwyższy określił katalog szczególnych sytuacji, w których sąd powinien skorzystać z uprawnienia do dopuszczenia dowodu z urzędu. Do takich wypadków orzecznictwo zalicza w pierwszej kolejności sprawy, w których strony zmierzają do obejścia prawa. Sąd powinien ponadto skorzystać z przysługującej mu inicjatywy dowodowej w razie rażącej nieporadności strony działającej bez adwokata lub radcy prawnego, której - wobec niepodjęcia przez nią właściwych czynności, mimo stosownych pouczeń sądu - grozi naruszenie interesu podlegającego szczególnej ochronie. Na sądzie spoczywa także obowiązek skorzystania z omawianego uprawnienia, gdy zachodzi podejrzenie prowadzenia przez strony fikcyjnego procesu. [przykłady 5, 6]
Dopuszczenie dowodu z urzędu zależy od decyzji sądu. Jeśli jednak zachodzą wymienione wyżej okoliczności, w których taki dowód powinien zostać dopuszczony, a sąd tego zaniechał, można podnieść taki zarzut w apelacji. Podstawą zarzutu apelacyjnego nie może być natomiast przeprowadzenie dowodu z urzędu pomimo braku okoliczności, które uznaje się za uprawniające do przeprowadzenia takiego dowodu. Można bowiem zarzucić sądowi, że nie dopuścił jakiegoś dowodu z urzędu - mimo iż zachodziły ku temu powody. Nie można natomiast wytykać mu, że jakiś dowód dopuścił, czyli że skorzystał z przyznanej mu władzy (por. wyrok SN z 30 stycznia 2009 r., II CSK 440/08, LEX nr 527122). W opinii Sądu Najwyższego władza sędziego do powołania dowodu z urzędu nie może być w drodze pozajęzykowych metod wykładni zwężona, skoro nie ogranicza jej jasne brzmienie przepisu.
Nie wolno czekać na apelację
Zasadą postępowania przed sądem jest to, że wszelkie dowody na poparcie swych twierdzeń należy przedstawić w sądzie pierwszej instancji. To przed tym sądem ma nastąpić koncentracja materiału faktycznego i dowodowego. Przy uwzględnieniu opisanych wcześniej ograniczeń, zgłoszenie wniosków dowodowych powinno nastąpić najpóźniej przed zamknięciem rozprawy przed sądem pierwszej instancji. Dowody zgłoszone dopiero w postępowaniu apelacyjnym mogą zostać pominięte. Powinność dopuszczenia przez sąd odwoławczy dowodu zawnioskowanego dopiero w apelacji występuje tylko wówczas, gdy apelujący nie miał możliwości przedstawienia takiego dowodu przed sądem I instancji. Dotyczy to nie tylko dowodów, ale także nowych faktów, które były już znane stronom w trakcie procesu przed sądem I instancji. Reguł tych musi przestrzegać zarówno pracodawca, jak i pracownik. Sąd odwoławczy rozpoznający apelację władny jest pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła powołać je w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Decyzja, czy dopuścić takie dowody, należy zatem wyłącznie do swobodnego uznania sądu odwoławczego rozpoznającego apelację. Nie może to być jednak decyzja dowolna i powinna uwzględniać okoliczności konkretnej sprawy (wyrok SN z 8 grudnia 2005 r., III CK 275/05, LEX nr 604119). Sensem art. 381 k.p.c., który wprowadza obostrzenia w tym zakresie, nie jest bowiem ograniczanie apelacji i zwężanie ram odwoławczych, ale głównie dyscyplinowanie stron przez skłanianie ich do przedstawiania całego znanego im materiału faktycznego i dowodowego już w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, a tym samym zapobieganie przewlekłości postępowania (por. wyrok SN z 23 lipca 2008 r., I UK 7/08, LEX nr 500238). W wyroku z 2 marca 2012 r. (II CSK 362/11, LEX nr 1165068) Sąd Najwyższy zajął łagodniejsze stanowisko, stwierdzając, że sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody przede wszystkim wtedy, gdy strona ponosi winę za to, że ich wcześniej nie przytoczyła. [przykład 7] Nie można natomiast pominąć nowych faktów i dowodów tylko dlatego, że ich przeprowadzenie przedłuży postępowanie apelacyjne. Należyte osądzenie sprawy wymaga bowiem, aby nie doszło do wydania orzeczenia, które - na skutek pominięcia przez sąd istotnych faktów i dowodów - nie uwzględniałoby całego dostępnego materiału faktycznego i dowodowego.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego ukształtował się pogląd, że za nowe fakty i dowody należy uznać takie, które nie istniały wcześniej lub o których istnieniu stronie nie było wiadomo w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji. Ponowienia lub uzupełnienia dowodu w postępowaniu apelacyjnym nie można żądać również tylko dlatego, że wnioskujący o nie spodziewał się korzystnej dla siebie oceny dowodów przez sąd pierwszej instancji (wyrok SN z 10 lipca 2003 r., I CKN 503/01, LEX nr 121700).
Strona zgłaszająca nowe dowody dopiero w postępowaniu apelacyjnym zobowiązana jest wskazać przyczynę, która spowodowała, iż nie mogła powołać ich przed sądem I instancji lub wyjaśnić, dlaczego potrzeba powołania się na nie wynikła później. Warto przy tym pamiętać, że strona, która z przyczyn zawinionych uniemożliwiła przeprowadzenie dowodu w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, nie może skutecznie w postępowaniu apelacyjnym podnosić zarzutu nieprzeprowadzenia tego dowodu, co oznacza, że sąd drugiej instancji może pominąć wniosek dowodowy w tym zakresie (por. wyrok SN z 15 marca 2006 r., II PK 165/05, OSNP 2007/5-6/69). [przykład 7]
W wyroku z 24 czerwca 2009 r. (I CSK 447/08, LEX nr 584189) Sąd Najwyższy wyraził natomiast pogląd, że sąd drugiej instancji nie powinien pomijać nowych faktów i dowodów zgłoszonych w apelacji, jeżeli zgodnie z art. 381 k.p.c. o potrzebie ich powołania strona dowiedziała się z uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Sąd II instancji powinien wówczas kierować się okolicznościami konkretnej sprawy.
Dokumenty, świadkowie, biegli
Pewne ograniczenia mogą wynikać z tego, że wątpliwe jest posługiwanie się dowodami uzyskanymi w sposób sprzeczny z prawem. W praktyce dla udowodnienia swoich racji strony posługują się najczęściej dowodami w postaci dokumentów, zeznań świadków i opinii biegłych. W ostatnim czasie coraz częściej wykorzystuje się ponadto dowody w postaci zapisów z kamer monitoringu, a także różnego rodzaju dowody związane z przesyłem danych i elektronicznymi dokumentami. Brak jest natomiast wyraźnych uregulowań prawnych co do sposobu przeprowadzania tego typu dowodów.
Przedstawianie pism
Na pracodawcy spoczywają liczne obowiązki dokumentacyjne. W procesach - niezależnie od tego, czego dotyczą - dokumenty te prawie zawsze stanowią istotne dowody. Niezależnie od tego, która ze stron stosunku pracy wywodzi skutki prawne z określonego dokumentu, sąd zwraca się najczęściej o ich dostarczenie do pracodawcy. Po zawiśnięciu sporu pracodawca może zwykle oczekiwać na wezwanie do przedstawienia akt osobowych pracownika. Pracownik na okoliczność tego, że był zatrudniony, nie musi zatem sam składać umowy o pracę czy świadectwa pracy. Wystarczające jest powołanie się na dokumenty, które znajdują się u pracodawcy. W zależności od rodzaju sprawy sąd może zażądać również innych dokumentów, przede wszystkim tych dotyczących rozliczenia czasu pracy lub dokumentacji płacowej. Jeśli rozstrzygnięcie żądania pracownika wymaga zastosowania zakładowych przepisów prawa pracy, pracodawca zostanie zobowiązany do ich przedłożenia sądowi.
Ze względu na specyficzny charakter spraw pracowniczych sąd został wyposażony w uprawnienia, które pozwalają mu wymusić uzyskanie dokumentów wymaganych dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd może bowiem skazać strony procesu na grzywnę według przepisów o karach za niestawiennictwo świadka w przypadku niewykonania zarządzenia sądu (art. 475 k.p.c.). Maksymalna wysokość tej grzywny wynosi 5 tys. zł. Można wymierzyć ją pracodawcy będącemu osobą fizyczną. Gdy stroną postępowania jest jednostka organizacyjna, grzywnie podlega pracownik tej jednostki odpowiedzialny za wykonanie postanowień lub zarządzeń sądu. Jeśli nie wyznaczono takiego pracownika, bądź nie można ustalić osoby odpowiedzialnej, karze podlega kierownik jednostki. [przykład 8]
Niepotrzebna zgoda
Następnym najczęściej powoływanym dowodem w procesach toczonych przed sądami pracy jest dowód z przesłuchania świadków. Świadkowie mogą zeznawać na okoliczność tego, co zaobserwowali lub słyszeli - przede wszystkim w takich procesach, gdzie decydujące znaczenie ma ustalenie okoliczności faktycznych, a nie rozstrzygnięcie kwestii prawnych. Należą do nich np. sprawy o mobbing, wynagrodzenie za nadgodziny, przywrócenie do pracy lub odszkodowanie. Zgłaszając wniosek o przesłuchanie świadka, strona powinna wskazać jego dane personalne i adres zamieszkania. Wbrew obiegowym opiniom procedura cywilna nie przewiduje natomiast, aby zawnioskowanie dowodu z przesłuchania świadka wymagało jego uprzedzenia, a tym bardziej uzyskania zgody świadka. Na świadka powołać można zatem każdą osobę, która ma wiedzę o okolicznościach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy - niezależnie od tego, czy chce ona zeznawać, czy też nie.
Z praktyki sądowej znane są próby zastępowania zeznań świadka składanych na rozprawie pisemnymi oświadczeniami samego świadka lub strony postępowania. Nadsyłanie przez wezwanego świadka lub osobę go powołującą zeznań na piśmie jest jednak pozbawione sensu. Takie pisma nie mogą bowiem zastąpić dowodu z bezpośredniego przesłuchania świadka przez sąd, a niestawiennictwo osoby wezwanej, która uzna takie oświadczenie za wystarczające, może narazić ją na karę.
Wyłączenia
Świadkiem może być każdy, z wyjątkiem osób wymienionych w art. 259 k.p.c. i art. 2591 k.p.c. Świadkami nie mogą być więc osoby niezdolne do spostrzegania lub komunikowania swych spostrzeżeń, wojskowi i urzędnicy niezwolnieni od zachowania tajemnicy służbowej, jeżeli ich zeznanie miałoby być połączone z jej naruszeniem, przedstawiciele ustawowi stron (np. matka lub ojciec małoletniego pracownika) bądź osoby, które mogą być przesłuchane w charakterze strony jako organy osoby prawnej lub innej organizacji mającej zdolność sądową. [przykład 9]
Świadkami nie mogą być również współuczestnicy jednolici. Ze współuczestnictwem jednolitym mamy do czynienia wówczas, gdy z istoty spornego stosunku prawnego lub z przepisu ustawy wynika, że wyrok dotyczyć ma niepodzielnie wszystkich współuczestników.
Natomiast innego rodzaju współuczestnik sporu może być świadkiem co do faktów dotyczących wyłącznie innego współuczestnika. Przykładowo oznacza to, że pracownicy występujący w tej samej sprawie przeciwko swojemu pracodawcy mogą być przesłuchani raz jako strona na okoliczności dotyczące ich osoby oraz jako świadkowie na okoliczności dotyczące pozostałych pracowników (powodów) występujących w tej samej sprawie.
Jeśli pomiędzy stronami była prowadzona mediacja, mediator nie może być świadkiem co do faktów, o których dowiedział się w związku z prowadzeniem mediacji, chyba że strony zwolnią go z obowiązku zachowania tajemnicy mediacji.
Wezwanie za potwierdzeniem odbioru
Po dopuszczeniu dowodu z przesłuchania świadka sąd wzywa taką osobę celem przesłuchania. Miejsce przesłuchania, jego czas, nazwiska stron i przedmiot sprawy wskazane są na wezwaniu, które zostaje doręczone świadkowi za potwierdzeniem odbioru przez pocztę, woźnego lub pracownika sądowej służby doręczeniowej. Doręczenie to może nastąpić w mieszkaniu świadka, w pracy lub tam, gdzie się go zastanie. Każda osoba wezwana przez sąd ma obowiązek stawić się przed sądem. Przesłuchanie świadków odbywa się podczas rozprawy w sądzie, a pracownik i pracodawca lub ich pełnomocnicy mogą zadawać świadkom pytania. Osoba niepełnosprawna bądź obłożnie chora może - po zgłoszeniu takiej potrzeby - zostać przesłuchana w swoim mieszkaniu lub w szpitalu przez sędziego wyznaczonego.
W praktyce występują sytuacje, w których świadkowie wezwani do sądu nie chcą się tam stawić. Przyczyny tego są różne (np. brak wiedzy o sprawie lub niechęć do skonfliktowania się z jedną ze stron, przede wszystkim z pracodawcą). Subiektywne przekonanie danej osoby o braku wiedzy o sprawie lub jej stronach nie stanowi jednak usprawiedliwienia niestawiennictwa świadka, wobec którego sąd będzie mógł zastosować środki porządkowe.
Prawo do odmowy
Zgodnie z ogólnie obowiązująca regułą żadna osoba nie ma prawa odmówić składania zeznań przed sądem. Od tej zasady istnieje jednak kilka wyjątków. Prawo odmowy składania zeznań przyznano małżonkom stron (również po ustaniu małżeństwa), ich wstępnym (to jest rodzicom, dziadkom), zstępnym (czyli dzieciom, wnukom) i rodzeństwu oraz powinowatym w tej samej linii lub stopniu, jak również osobom pozostającym ze stronami w stosunku przysposobienia (art. 261 par. 1 k.p.c.).
Świadek może ponadto odmówić odpowiedzi na zadane mu pytanie, jeżeli zeznanie mogłoby narazić jego lub jego bliskich, wymienionych wyżej, na odpowiedzialność karną, hańbę lub dotkliwą i bezpośrednią szkodę majątkową albo jeżeli zeznanie miałoby być połączone z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej (art. 261 par. 2 k.p.c.).
Prawa odmowy składania zeznań nie mają natomiast aktualni lub byli pracownicy zatrudnieni u danego pracodawcy. Sam fakt, że są oni w określony sposób zależni od jednej ze stron procesu nie może bowiem dawać im uprzywilejowanej pozycji w zakresie składania zeznań. W każdej sprawie sąd ocenia poszczególne dowody zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów. Zależność ta jest więc brana pod uwagę stosownie do okoliczności danej sprawy. Na tej samej zasadzie prawa do odmowy składania zeznań nie mają świadkowie, którzy związani są z pracownikiem lub pracodawcą więzami koleżeństwa czy przyjaźni - nawet gdyby musieli zeznawać na niekorzyść tej strony.
Pamiętać należy również, że samo uprawnienie do odmowy składania zeznań nie wyklucza prawa strony do zawnioskowania takiej osoby na świadka oraz wezwania jej do sądu. Świadek musi stawić się na takie wezwanie. Dopiero przed sądem - po odebraniu przez sąd danych osobowych, z których będzie wynikał stopień pokrewieństwa lub powinowactwa uprawniający do odmowy złożenia zeznań - świadek może złożyć oświadczenie, o korzystaniu z prawa do odmowy składania zeznań. Stawiennictwo w sądzie nie będzie natomiast obowiązkowe w przypadku, gdy po pisemnym uprzedzeniu, że dana osoba odmówi składania zeznań, wniosek dowodowy o jej przesłuchanie zostanie cofnięty przez stronę.
Grzywna za niestawiennictwo
Za nieusprawiedliwione niestawiennictwo świadka, który był prawidłowo wezwany na rozprawę, lub oddalenie się bez zgody przewodniczącego sąd skaże świadka na grzywnę w wysokości do 5 tys. zł (art. 274 par. 1 k.p.c. w zw. z art. 163 par. 1 k.p.c.). Świadek powtórnie wezwany do sądu w przypadku niestawiennictwa może zostać po raz kolejny skazany na karę grzywny oraz zostać przymusowo doprowadzony na rozprawę przez policję. Na grzywnę skazana może być również osoba, która bezpodstawnie odmówi złożenia zeznań lub przyrzeczenia. W takiej sytuacji sąd może również aresztować świadka na okres nieprzekraczający tygodnia.
Kara za fałszywe zeznania
Prawdomówność świadków zabezpieczona jest przynajmniej teoretycznie za pomocą przepisów karnych przewidujących odpowiedzialność za fałszywe zeznania. Zgodnie z art. 233 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn.zm.) za składanie fałszywych zeznań grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Każdy świadek zostaje pouczony o odpowiedzialności karnej przed rozpoczęciem składania zeznań. Odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek podlega niezależnie od tego, czy sąd odebrał od niego przyrzeczenie. Przyrzeczenie ma bowiem wyłącznie podkreślać wagę składanych zeznań.
Jeżeli sąd stwierdzi, że zachodzi podejrzenie składania fałszywych zeznań przez świadka, zawiadamia o tym organy ścigania. Odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań podlegać mogą również ci świadkowie, którym przysługiwało prawo odmowy składania zeznań, jeśli pouczeni o nim zdecydowali się jednak zeznawać. [przykład 10]
Poniesienie kosztów
W przypadku gdy o wezwanie świadka wnioskuje pracownik będący powodem, nie musi on liczyć się z kosztami z tym związanymi. Inaczej jest, gdy o świadka wnioskuje pracodawca. Sąd może bowiem wezwać go o zaliczkę na koszty przeprowadzenia dowodu, które w tym przypadku sprowadzają się do kosztów dojazdu oraz utraconego wynagrodzenia świadków. W praktyce duża część świadków - szczególnie tych, którzy są wezwani będąc wcześniej uprzedzonymi o tym przez strony - nie domaga się zwrotu poniesionych kosztów.
Świadek, który swoim niestawiennictwem naraził stronę na koszty, może zgodnie z art. 110 k.p.c. zostać zobowiązany do ich zwrotu.
Biegły tylko w niektórych sprawach
Ostatnim z dowodów najczęściej wykorzystywanych w sprawach pracowniczych jest opinia biegłego sądowego. Nie jest to dowód przydatny w każdej sprawie, w której życzą sobie tego strony. Jego dopuszczenie uwarunkowane jest tym aby do rozstrzygnięcia sprawy wymagane były wiadomości specjalne. Jeśli jednak zachodzi taka potrzeba, dowód z opinii biegłego będzie konieczny, aby ją wygrać.
W orzecznictwie przyjmuje się bowiem, że jeżeli do poczynienia ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy potrzebne są wiadomości specjalne, sąd nie może dokonywać ich sam, nawet gdyby miał w tej dziedzinie odpowiednie kwalifikacje merytoryczne. Posiadanie takich kompetencji ułatwia jedynie ocenę opinii biegłego (por. wyrok SN z 26 października 2006 r., I CSK 166/06, LEX nr 209297). W sprawie, do której rozstrzygnięcia wymagane są wiadomości specjalne, sąd nie może wydać rozstrzygnięcia wbrew wnioskom wypływającym z opinii uznanej za rzetelną i fachową. W orzecznictwie SN ugruntował się już bowiem pogląd, zgodnie z którym przyjmowana powszechnie zasada, iż sąd jest najwyższym biegłym, nie może prowadzić do wniosku, że sąd może zastępować biegłego (por. np. wyrok SN z 14 maja 2009 r., II UK 211/08, LEX nr 509035). Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, iż sąd może oceniać opinię biegłego pod względem fachowości, rzetelności czy logiczności. Może pomijać oczywiste pomyłki czy błędy rachunkowe. Nie może jednak nie podzielać poglądów biegłego, czy w ich miejsce wprowadzać własnych stwierdzeń. (wyrok SN z 19 grudnia 1990 r., I PR 148/90, LEX nr 5319). Sąd nie może zatem - wbrew opinii biegłych, dostarczających mu wiedzy specjalistycznej koniecznej do dokonania stosownych ustaleń - oprzeć się na własnym przekonaniu, zasadach logicznego myślenia, doświadczeniu życiowym i wiedzy powszechnej. Kryteria takie nie obejmują bowiem wiedzy specjalistycznej. Dowody z zeznań strony czy przesłuchania świadków mogą mieć przy tego typu ustaleniach wyłącznie charakter uzupełniający - z jednej strony pomocny przy sporządzeniu opinii przez biegłego, a z drugiej pozwalający sądowi ocenić jej przydatność. Dla przykładu jako typowe sprawy, w których konieczne może okazać się dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, wymienić można sprawy o wynagrodzenia wymagające specjalistycznych rozliczeń czasu pracy czy większość spraw, w których podstawą rozstrzygnięcia jest ustalenie stanu zdrowia pracownika.
Pomimo tego, iż dowód z opinii biegłego jest specyficznym środkiem dowodowym, również jego przeprowadzenie wymaga złożenia stosownego wniosku przez strony, gdyż to one za pomocą tego dowodu muszą udowodnić swoje roszczenia. Strony występujące bez adwokata lub radcy prawnego zwykle mogą jednak liczyć na pouczenie sądu dotyczące konieczności zgłoszenia takiego wniosku. Jeśli pomimo dokonania przez sąd wyraźnego pouczenia, że rozstrzygnięcie sprawy wymaga opinii biegłego, pracownik, a tym bardziej pracodawca nie zgłosi takiego wniosku, może to skończyć się przegraniem sprawy, chyba że sąd dojdzie do przekonania, że w okolicznościach konkretnej sprawy przeprowadzenie przez sąd takiego dowodu z urzędu stanowi jedyny sposób przeciwdziałania niebezpieczeństwu oczywiście nieprawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, podważającego funkcję procesu (por. wyrok SN z 16 kwietnia 2008 r., V CSK 563/07, LEX nr 408470). [przykład 11]
Wybór i opinia
Wyboru osoby biegłego czy instytutu, który ma sporządzić opinię, sąd dokonuje po wysłuchaniu wniosków stron. Jeśli jest taka konieczność, wspólną opinię mogą sporządzić biegli z kilku specjalności. W praktyce sąd dopuszcza dowód z opinii biegłych z listy biegłych prowadzonej przez prezesa danego sądu okręgowego.
Gotową opinię biegłych sąd doręcza stronom, które w wyznaczonym terminie mogą się do niej ustosunkować. Najczęściej doręczenie to połączone jest z pytaniem, czy strony żądają wezwania biegłego na rozprawę. Żądanie wezwania biegłego na rozprawę celem uzupełnienia lub doprecyzowania opinii strony niezadowolone lub mające wątpliwości co do jej treści mogą zgłosić również samodzielnie. Podczas przesłuchania biegłego na rozprawie istnieje możliwość wyjaśnienia niejasności opinii czy zadawania biegłemu dodatkowych pytań.
Jeśli i opinia biegłego okaże się niekorzystna dla którejkolwiek ze stron, jedyną możliwością jej podważenia jest przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego lub instytutu naukowego. Aby taki dowód został dopuszczony, strona zgłaszająca taki wniosek musi powołać się na wady wydanej już opinii - w zakresie jej fachowości, rzetelności czy logiczności. Potrzeba powołania innego biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii (por. wyrok SN z 16 września 2009 r., I PK 79/09, LEX nr 553670).
Wydatki
Biegli oraz instytuty naukowe mają prawo żądać wynagrodzenia za sporządzenie opinii. Zasady opłacania i rozliczania wydatków z tym związanych uzależnione są od rodzaju sprawy oraz od osoby zgłaszającej wniosek dowodowy.
Niezależnie od tego, czy pracodawca jest pozwanym, czy powodem, w razie zgłoszenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego powinien zostać zobowiązany do uiszczenia zaliczki na koszt przeprowadzenia takiego dowodu. Wysokość zaliczki określa sąd, uwzględniając przewidywaną kwotę wydatków. Jeśli zaliczka nie zostanie wpłacona, sąd pominie zgłaszany dowód. W razie wygrania sprawy sąd zasądzi zaś dla pracodawcy wydatkowaną kwotę jako składnik kosztów procesu.
Jeśli jednak sprawa została wytoczona przez pracownika i to on zgłasza wniosek o powołanie biegłego, koszty te ponosi tymczasowo Skarb Państwa. W przypadku uwzględnienia powództwa pracownika koszty opinii, które tymczasowo wyłożył sąd, w orzeczeniu kończącym sprawę zostaną zasądzone od pracodawcy na rzecz Skarbu Państwa. Jeżeli jednak pracownik przegra proces, w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może obciążyć go wydatkami.
Zastrzeżenia stron
Coraz częściej w praktyce sądów odwoławczych mamy do czynienia z próbą kwestionowania przez strony przydatności opinii biegłego już na etapie przyznawania mu przez sąd pierwszej instancji wynagrodzenia za opinię. Takie próby będą w większości przypadków skazane na niepowodzenie. Skoro biegły sporządził opinię, należy mu się za nią wynagrodzenie - nawet wtedy, gdy strony procesu mają do niej zastrzeżenia. Okoliczność, że strona nie jest zadowolona z opinii sporządzonej przez biegłego i nie zgadza się z jej treścią, może upoważniać ją do składania dalszych wniosków dowodowych, których zasadność zostanie oceniona przez sąd prowadzący postępowanie. Negatywna ocena opinii biegłego, wyrażana przez jedną ze stron procesu, nie może jednak skutkować odmową przyznania mu wynagrodzenia. Taka odmowa mogłaby nastąpić tylko wówczas, gdyby opinia w ogóle nie odpowiadała na pytania postawione w tezie dowodowej sądu i była całkowicie nieprzydatna jako dowód w sprawie. Sąd może odmówić też wynagrodzenia za czynności fikcyjne. Jeśli ocena opinii biegłego prowadzi do wniosku, że odpowiedział on na pytania postawione w tezie dowodowej sądu, nie można odmówić mu zapłaty. Pracownik ani pracodawca nie mają zatem możliwości podważenia wiarygodności opinii biegłego już na etapie określenia prawa biegłego do wynagrodzenia za sporządzoną opinie. Jest to niedopuszczalne, gdyż ocena mocy dowodowej opinii zostaje dokonana przez sąd dopiero przy wydaniu orzeczenia merytorycznego. Merytoryczne zastrzeżenia do opinii biegłego ocenione mogą więc zostać przy rozpoznaniu wniosku o powołanie z tego powodu kolejnego biegłego bądź ostatecznie przy rozpoznaniu apelacji od wyroku sądu pierwszej instancji.
Przekroczenie uprawnień
Jeszcze innym problemem pojawiającym się coraz częściej w sprawach, w których korzysta się z pomocy biegłych, jest przekraczanie przez nich granic tezy dowodowej zleconej im przez sąd. Niejednokrotnie w opiniach biegłych spotkać się bowiem można z próbą wykładania przez nich przepisów prawa. Jest to działanie niedopuszczalne. Zadaniem biegłego nie jest bowiem rozstrzyganie zagadnień prawnych, a jedynie naświetlenie wyjaśnianych okoliczności z punktu widzenia wiadomości specjalnych przy uwzględnieniu zebranego i udostępnionego mu materiału sprawy. Jeżeli biegły, z przekroczeniem granic swoich kompetencji, obok wypowiedzi wymagających wiadomości specjalnych zamieści w opinii sugestie co do sposobu rozstrzygnięcia kwestii prawnych, sąd powinien je pominąć. Nie oznacza to jednak, że tylko z tej przyczyny opinia również w zakresie mieszczącym się w kompetencjach biegłego staje się nieprzydatna, gdyż - jak każdy środek dowodowy - podlega ona ocenie sądu orzekającego (por. wyrok SN z 3 lutego 2010 r., II PK 192/09, LEX nr 584735). Oznacza to, że w praktyce sąd ma prawo oprzeć swoje rozstrzygnięcie na tej części opinii biegłego, w której wywiązał się on z nałożonych na niego zadań. [przykład 12]
Nielegalne nagrania
Sporadycznie spotykanym w procesach pracowniczych dowodem jest dowód z oględzin. Jeśli dochodzi do przeprowadzenia takiego dowodu, a nie dotyczy on ruchomości, przeprowadza go najczęściej sędzia wyznaczony.
W ostatnich latach wraz z upowszechnieniem się odpowiednich środków technicznych coraz częściej spotkać się można ponadto z przedstawianiem w charakterze dowodu różnego typu nagrań, zdobytych bez wiedzy strony nagrywanej (najczęściej pracodawcy).
Taki dowód bezsprzecznie należy traktować jako zdobyty w sposób nielegalny. Sprzeczność z prawem pozyskania tego typu dowodu skutkuje tym, że w opinii licznych sądów takie dowody nie mogą stanowić podstawy rozstrzygnięcia - mimo, iż katalog środków dowodowych w sprawach cywilnych (w tym pracowniczych) ma charakter otwarty (por. wyrok SA w Poznaniu z 10 stycznia 2008 r., I ACa 1057/07, OSA 2009/11/56-71, oraz wyrok SA w Warszawie z 6 lipca 1999 r., I ACa 380/99, OSA 2001/4/21). Niemożność ustalenia stanu faktycznego na podstawie potajemnych nagrań sądy wywodzą z tego, iż przy ich pozyskaniu dochodzi do naruszania dóbr osobistych rozmówcy - w tym swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy i tajemnicy rozmowy. Rozmowa nagrana podstępnie może zostać zmanipulowana, a wypowiedzi danej osoby ukierunkowane specjalnie na osiągnięcie celu oczekiwanego przez nagrywającego. Nagrywający może specjalnie zaaranżować określoną sytuację i w ten sposób sprowokować drugą stronę do zachowań, które pomogą mu uwiarygodnić zarzuty (np. w sprawach dotyczących mobbingu).
Brak sprzeciwu, jeśli chodzi o wykorzystanie nielegalnie pozyskanego dowodu z nagrania, wyraził natomiast SN w wyroku z 25 kwietnia 2003 r. (IV CKN 94/01, LEX nr 80244). Również w piśmiennictwie brak jest jednoznacznych wypowiedzi co do dopuszczalności przeprowadzania dowodu z nielegalnych nagrań. Wskazuje się jednak, że podstawą oddalenia takiego wniosku mogą być normy konstytucyjne.
Przesłuchanie stron
Dowodem przeprowadzanym zwykle przed samym wydaniem wyroku jest dowód z przesłuchania stron. Należy odróżnić go od informacyjnego wysłuchania stron podczas pierwszej rozprawy, mającego na celu ustalenie okoliczności spornych między stronami. Dopuszczenie dowodu z przesłuchania stron może (ale nie musi) nastąpić wtedy, gdy po przeprowadzeniu wszystkich zawnioskowanych przez strony dowodów bądź w braku takich dowodów pozostały w dalszym ciągu niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Dotyczy to jednak tylko takich faktów, które w ocenie sądu są istotne dla rozstrzygnięcia sporu, a nie takich, które jedynie strony określają jako istotne (por. wyrok SN z 28 listopada 1997 r., II CKN 457/97, M.Prawn. 1998/5/4). Jeśli wszystkie istotne dla sprawy okoliczności zostały wyjaśnione za pomocą takich dowodów jak zeznania świadków, dokumenty czy opinie biegłych, to dopuszczenie przez sąd dowodu z zeznań stron jest zbędne, a nawet niedopuszczalne.
Jako strona zawsze przesłuchany może być tylko pracownik - niezależnie od tego, czy jest pozwanym, czy powodem. Sąd nie może zatem uwzględnić często składanych wniosków o przesłuchanie zamiast nieobecnego pracownika jego pełnomocnika (np. żony). Identyczna sytuacja zachodzi w przypadku pracodawcy będącego osobą fizyczną, który również może być przesłuchany tylko osobiście. Za pracodawcę będącego osobą prawną sąd przesłuchuje osoby wchodzące w skład organu uprawnionego do jej reprezentowania. W praktyce, jeśli organ jest kilkuosobowy, przesłuchanie ogranicza się do jednego z jego członków. Identyczne zasady stosuje się, gdy pozwanym jest jednostka organizacyjna bez osobowości prawnej lub Skarb Państwa, z tym że w tym ostatnim przypadku przesłuchać można również inne wskazane przez niego osoby.
W celu przeprowadzenia dowodu sąd wzywa obie strony na rozprawę. Niestawiennictwo obydwu stron może spowodować albo wyznaczenie nowego terminu przesłuchania, albo pominięcie dowodu. Jeśli bez usprawiedliwienia nie stawi się jedna ze stron, sąd oceni, czy należy przesłuchać tylko jedną stronę, czy też dowód z przesłuchania stron pominąć w zupełności. Identyczna sytuacja będzie zachodziła także, jeżeli niemożność przesłuchania jednej ze stron procesu wystąpi z innych przyczyn natury faktycznej lub prawnej. W sprawach z zakresu prawa pracy ograniczenia te znajdą zastosowanie w przypadku procesów wszczętych przez pracodawcę przeciwko pracownikowi. Nie wystąpią natomiast w sprawach, w których to pracownik jest powodem, gdyż w sprawach z powództwa pracownika sąd ma uprawnienie do wymuszenia stawiennictwa strony na posiedzeniu za pomocą grzywny w kwocie do pięciu tysięcy złotych, choć nie może zarządzić przymusowego doprowadzenia. W postępowaniach z powództwa pracownika nie występują ograniczenia (przewidziane m.in. w art. 246 art. 247 k.p.c.) dopuszczalności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron na okoliczność czynności, która dla celów dowodowych wymagała formy pisemnej oraz przeciwko lub ponad osnowę dokumentu.
Strony składają zeznania po pouczeniu o obowiązku mówienia prawdy i co do zasady nie składają zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej, co w praktyce zmniejsza moc dowodową tych zeznań i powoduje konieczność ich szczególnie wnikliwej oceny. Sąd ma jednak uprawnienie do przesłuchania jednej ze stron po odebraniu przyrzeczenia. Przesłuchanie pracownika lub pracodawcy po uprzednim odebraniu przyrzeczenia łączy się wtedy z pouczeniem o groźbie odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań, na takiej samej zasadzie, na jakiej odpowiedzialność ta grozi świadkom. Drugą stronę można przesłuchać po odebraniu przyrzeczenia wyłącznie na okoliczność innych faktów. Przesłuchanie stron co do tych samych faktów jest niedopuszczalne.
Czynności w innej miejscowości lub telekonferencja
W niektórych sytuacjach przeprowadzenie dowodu można zlecić bowiem innemu sądowi (tzw. sądowi wezwanemu). Taką czynność sąd może podjąć z urzędu, ale najczęściej odbywa się to na wniosek strony, która już zgłaszając dowód wie, że mogą zaistnieć trudności przy jego przeprowadzeniu przed sądem orzekającym.
Zlecenie przeprowadzenia dowodów sądowi wezwanemu następuje wtedy, gdy przeprowadzeniu dowodu przez sąd prowadzący sprawę sprzeciwia się charakter dowodu albo wzgląd na poważne niedogodności lub niewspółmierność kosztów. W praktyce najczęściej dochodzi do przesłuchania przed innym sądem stron lub świadków. Podstawą do zlecenia takich czynności jest zwykle duża odległość pomiędzy miejscem zamieszkania świadków lub stron a sądem, który prowadzi sprawę. Nie określono ściśle odległości pomiędzy miejscem zamieszkania osoby, która ma zostać przesłuchana, a sądem, upoważniającej do uwzględnienia wniosku o przesłuchanie przed sądem w pobliżu miejsca zamieszkania. Przyjmuje się jednak, iż nie powinna być ona mniejsza niż 50 km. Sąd oceni zasadność skorzystania z pomocy innego sądu, uwzględniając warunki osobiste osoby, która ma być przesłuchana (np. chorobę lub podeszły wiek) oraz połączenia komunikacyjne pomiędzy miejscowością, gdzie zamieszkuje osoba przesłuchiwana, i siedzibami sądów. Jeśli sąd zdecyduje się na zlecenie przesłuchania świadków lub biegłego w drodze pomocy sądowej, sporządza odezwę o udzielenie takiej pomocy. Określa w niej tezę dowodową, to jest okoliczności, których ma dotyczyć przesłuchanie. Sąd sporządza ponadto listę pytań do świadków (stron), którzy mają zostać przesłuchani.
Sąd wezwany (wykonujący odezwę o udzielenie pomocy sądowej) zawiadamia strony o terminie posiedzenia, na którym przeprowadza dowód. Jeśli pracodawca lub jego pełnomocnik stawią się na takim posiedzeniu, mogą zadawać pytania osobie przesłuchiwanej tak jak przed sądem orzekającym. Zwykle jednak znaczna odległość powoduje, że pracodawca nie uczestniczy w przesłuchaniu prowadzonym w drodze pomocy sądowej. Sąd wykonujący odezwę nie prowadzi całego postępowania, co powoduje, że nie zna sprawy i ogranicza się do odczytania pytań z odezwy. W interesie pracodawcy i pracownika leży zatem przedstawienie jeszcze przed sporządzeniem odezwy o udzielenie pomocy sądowej listy pytań do świadka lub innej osoby przesłuchiwanej. Po wykonaniu odezwy sąd wezwany zwraca protokół przesłuchania sądowi prowadzącemu sprawę. Przeprowadzony w ten sposób dowód jest uwzględniany przy rozstrzygnięciu na takich samych zasadach, jak gdyby był przeprowadzony przed sądem prowadzącym sprawę.
Charakter dowodu albo wzgląd na poważne niedogodności lub niewspółmierność kosztów mogą ponadto dawać podstawy do przeprowadzenia dowodu przez sędziego wyznaczonego. W przypadku dowodu z przesłuchania świadków instytucja ta może znaleźć zastosowanie, gdy stawiennictwo świadka w siedzibie sądu jest niemożliwe, ale może zeznawać np. w domu. Sędzia wyznaczony przeprowadza także dowód z oględzin miejsc lub przedmiotów znajdujących się poza siedzibą sądu. [przykład 13]
Ponad trzy lata temu do procedury wprowadzono regulację (art. 235 par. 2 k.p.c.), zgodnie z którą sąd orzekający może przeprowadzić dowód przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających dokonanie tej czynności na odległość. Sąd orzekający przeprowadza dowód w obecności sądu wezwanego lub referendarza sądowego w tym sądzie. Warunkiem przeprowadzenia dowodu na odległość jest to, aby charakter dowodu się temu nie sprzeciwiał. Sale sądowe umożliwiające telekonferencje znajdują się w sądach okręgowych, ale korzystać z nich mogą również sądy rejonowe. Strona wnosząca o przesłuchanie osoby za pomocą sądu wezwanego może więc rozważyć zwrócenie się do sądu o sprawdzenie, czy jest możliwe przeprowadzenie tego typu telekonferencji. Jest to bowiem sposób na przeprowadzenie dowodu znacznie wygodniejszy dla stron, które chcą same zadawać pytania przesłuchiwanemu, niż wyjazd do sądu odległego czasem o kilkaset kilometrów.
PRZYKŁAD 1
Niezłożenie zastrzeżenia do protokołu
Pracownik został pouczony o treści art. 162, 207, 217, 229 i 230 k.p.c. Sąd nie rozpoznał ani nie oddalił wniosku dowodowego pracownika o przesłuchanie świadka, zakończył sprawę i wydał wyrok. Jeśli pracownik nie złożył zastrzeżenia do protokołu w trybie art. 162 k.p.c. na to uchybienie, mógł pozbawić się w ten sposób możliwości podniesienia go w apelacji, którą będzie składał od wyroku.
PRZYKŁAD 2
Mogą zapaść różne decyzje
Dwóch pracowników zostało dyscyplinarnie zwolnionych za bójkę, w której mieli uczestniczyć w czasie pracy. Wnieśli pozwy, żądając przywrócenia do pracy. Procesy prowadzą dwa składy tego samego sądu. W pozwie obydwaj pracownicy zgłosili wnioski o przesłuchanie trzech świadków na okoliczność, że bójka była tylko pretekstem do zwolnienia, a rzeczywistym powodem była działalność związkową. Nieprawdziwość przyczyny zwolnienia mogło potwierdzić jeszcze 5 innych osób. Pracownicy nie chcieli ich jednak angażować, uznając zgłoszone dowody za wystarczające. Świadek zgłoszony przez pracodawcę potwierdził istnienie podstawy do zwolnienia. Świadkowie pracowników, wbrew wcześniejszym deklaracjom, powiedzieli zaś, że w ogóle nie mają wiedzy na temat sprawy. Obydwaj powodowie wnieśli o przesłuchanie pozostałych 5 świadków. Pierwszy skład sądu uznał wniosek dowodowy za spóźniony i oddalił powództwo. Natomiast drugi przesłuchał nowych świadków i przywrócił pracownika do pracy.
PRZYKŁAD 3
Spór dotyczący zagadnień prawnych
Wynagrodzenie pracownika kształtowane jest w oparciu o przepisy ustawy. Pracownik toczy z pracodawcą spór na temat wykładni jednego z jej przepisów. Stan faktyczny jest bezsporny. Jeśli pracownik wniesienie pozew do sądu pracy, sąd rozstrzygnie spór prawny, a prowadzenie postępowania dowodowego będzie zbyteczne.
PRZYKŁAD 4
Dane z internetu
Pracownik w procesie o nadgodziny nie powołał dowodu na ważną dla niego okoliczność. Sąd oddalił jego roszczenie, a pracownik dowodził w apelacji, że był to fakt powszechnie znany, niewymagający dowodu, gdyż określone dane wynikały z informacji zamieszczonych przez samego pracodawcę na jego stronie internetowej. Argument ten nie zostanie uwzględniony, gdyż samo zamieszczenie określonej informacji w internecie nie oznacza, że jest ona powszechnie znana.
PRZYKŁAD 5
Fikcyjny konflikt
Pracownik wytoczył sprawę o ustalenie istnienia stosunku pracy. Pracodawca uznał roszczenie. Fakty przedstawione w pozwie i dowody znane sądowi z innych spraw pozwalały jednak stwierdzić, że prawdopodobnie osoba ta nigdy nie była zatrudniona u pozwanego w jakiejkolwiek formie, a proces ma służyć uzyskaniu w przyszłości świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Taki proces może mieć charakter pozorny, co stanowi podstawę do dopuszczenia dowodu z urzędu i na tej podstawie oddalenia powództwa.
PRZYKŁAD 6
Bez zastępowania strony
Pracownik pozwany o odszkodowanie został przez sąd pouczony o konieczności stwierdzenia pewnych faktów wynikających z jego zarzutów za pomocą opinii biegłego. Pomimo pouczenia pracownik nie zgłosił takiego wniosku dowodowego. Sąd nie ma obowiązku dopuszczenia dowodu z urzędu, co spowoduje, że twierdzenia pracownika pozostaną nieudowodnione, a powództwo pracodawcy uwzględnione.
PRZYKŁAD 7
Zaniedbania powoda
W procesie o zapłatę wytoczonym pracownikowi za spowodowanie niedoboru pracodawca dwukrotnie nie przedłożył na wezwanie sądu rejonowego dokumentów z inwentaryzacji, twierdząc, iż naruszy to jego tajemnice handlowe. Zrobił to dopiero po oddaleniu powództwa przez sąd I instancji, dołączając je do apelacji. Sąd odwoławczy może pominąć ten dowód, gdyż to pracodawca ze swej winy uniemożliwił jego przeprowadzenie.
PRZYKŁAD 8
Skutki nieprzekazania akt osobowych
Sąd wezwał spółkę z o.o. do przedłożenia w terminie 7 dni akt osobowych pracownika, który wytoczył jej proces o zapłatę. Wezwanie to zostało zignorowane. Jeśli pracodawca wyznaczył pracownika odpowiedzialnego za wykonywanie tego typu zarządzeń (np. kadrową), grzywna może zostać wymierzona temu pracownikowi. W innym przypadku zostanie nią ukarany jedyny członek zarządu lub osoba odpowiedzialna za podejmowanie czynności z zakresu prawa pracy.
PRZYKŁAD 9
Były członek zarządu
Radca prawny pracodawcy (spółki z o.o.) powołał na świadka byłego członka zarządu tej spółki. Pracownik zaprotestował, twierdząc, że taka osoba nie może być świadkiem. Sąd nie uwzględnił tego zarzutu. Świadkiem nie może być bowiem aktualny członek zarządu spółki lub spółdzielni bądź inna osoba, która wykonuje w danej jednostce organizacyjnej czynności z zakresu prawa pracy w imieniu pracodawcy. Nie ma natomiast przeszkód, aby przesłuchać w charakterze świadka osoby, które sprawowały wcześniej te funkcje.
PRZYKŁAD 10
Nawet pozbawienie wolności
Świadek stawił się na rozprawie, w której sąd bada, czy zwolniony dyscyplinarnie pracownik pił w pracy alkohol. Świadek oświadczył, że nic mu nie wiadomo na temat tego zdarzenia, chociaż pracownik, który zawnioskował go na świadka, uważa inaczej. Sąd nie może skazać świadka na grzywnę, gdyż świadek nie odmówił składania zeznań. Gdyby jednak okazało się, że uczestniczył w zdarzeniu i zeznał nieprawdę, może ponieść odpowiedzialność za fałszywe zeznania.
PRZYKŁAD 11
Ustalenie stanu zdrowia
Pracownica domaga się od spółki z o.o. będącej jej byłym pracodawcą odszkodowania z tytułu mobbingu. Swoje roszczenie opiera na fakcie rozstroju zdrowia wskutek działań pracodawcy. W pozwie pracownica przedstawiła na tę okoliczność dokumentację lekarską. Pracodawca twierdzi jednak, że rozstrój zdrowia wywołały u niej czynniki pozazawodowe. Aby udowodnić swoje roszczenia, pracownica - oprócz innych wniosków dowodowych (np. świadków) potwierdzających stosowanie mobbingu - powinna złożyć wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii lekarzy odpowiednich specjalności na okoliczność tego, że rozstrój zdrowia wywołały u niej bezprawne działania pracodawcy.
PRZYKŁAD 12
Uwzględnienie w części
W sprawie o odszkodowanie za spowodowanie niedoboru sąd dopuścił dowód z opinii biegłego na okoliczność wysokości niedoboru spowodowanego przez pracownika. W opinii biegły wyliczył wielkość niedoboru, a ponadto dokonał szczegółowej analizy przepisów prawa w celu wykazania, że pracownik nie jest odpowiedzialny za spowodowanie niedoboru. Sąd nie musi z tego powodu dyskwalifikować całej opinii, jeśli wyliczenia dotyczące niedoboru są prawidłowe. Wszystkie nieuprawnione dywagacje biegłego na temat przepisów prawa muszą jednak zostać pominięte.
PRZYKŁAD 13
W miejscu zamieszkania świadka
W procesie o przywrócenie do pracy do przesłuchania pozostał ostatni świadek. Okazało się, że złamał on obie nogi i przewidywany okres, przez który nie będzie mógł stawić się w sądzie z tego powodu, wynosi trzy miesiące. Strony mogą wnioskować o przesłuchanie świadka przez sędziego wyznaczonego w miejscu jego zamieszkania.
@RY1@i02/2013/007/i02.2013.007.217000500.802.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Podstawa prawna
Art. 5, 6, 110, 227-309, 475 ustawy z 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn.zm.).
Art. 97 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 90, poz. 594 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu