Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Dziennikarz, który nie rozumie uzasadnienia wyroku, powinien poprosić o pomoc prawnika

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Prasa może, a nawet powinna publikować ujemne oceny i krytyczne opinie na temat sędzi ó w. Warunkiem tego jest jednak rzetelność takiego działania i jego zgodność z zasadami wsp ó łżycia społecznego. Taki wniosek płynie z lektury rozstrzygnięć sądowych, jakie zapadły na skutek złożenia przez prezesa jednego z sąd ó w pozwu o zadośćuczynienie przeciwko wydawcy jednej z gazet i jej redaktorowi naczelnemu.

Sprawa ma swój początek w 2017 r., kiedy to w prasie ukazała się publikacja na temat sędziego R.G. Moment nie jest przypadkowy, gdyż miesiąc wcześniej sędzia ten został powołany na stanowisko prezesa miejscowego sądu rejonowego. W artykule pojawił się opis sytuacji z 2009 r., kiedy to sędzia startował w konkursie do sądu wyższego rzędu. Nie zgodził się wówczas z oceną swojej pracy, sporządzoną w ramach tego postępowania przez sędziego wizytatora. Sposób, w jaki to niezadowolenie wyraził, spowodował, że wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne, które zakończyło się skazaniem za przewinienia dyscyplinarne. W części artykułu dotyczącej tego epizodu z życia sędziego znalazło się następujące stwierdzenie: () 31 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny uznał go za winnego tego, że trzykrotnie uchybił godności urzędu sędziego (pomówienie sędziego wizytatora, ówczesnego Prezesa Sądu Rejonowego i Przewodniczącej Wydziału VI grodzkiego tego Sądu oraz innych czterech sędziów).

Prezes R.G. uznając, że publikacja zawiera nieprawdziwe informacje na jego temat, wytoczył powództwo o ochronę dóbr osobistych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.