Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

W satyrze nie można kłamać

28 kwietnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nieprawdziwe informacje o osobie zamieszczone w satyrycznym artykule opublikowanym w prasie pozbawiają go cech wypowiedzi artystycznej. Tekst taki będzie oceniony jak zwykły materiał prasowy; jeżeli jest nierzetelny, wydawca i autor będą odpowiadać za naruszenia d ó br osobistych - orzekł wczoraj Sąd Najwyższy.

W ten sposób zakończył się kilkuletni proces, jaki wytoczyła wydawcy tygodnika Sieci Iwona S., dziennikarka i była rzecznik prasowa rządu. W 2015 r. w satyrycznej rubryce Z życia koalicji, z życia opozycji, opublikowany został krótki tekst, stawiający ówczesną rzecznik rządu w niekorzystnym świetle i przypisujący jej problem alkoholowy. Powyższe stwierdzenia wywołały poważne reperkusje dla dziennikarki, tak zawodowe, jak i osobiste. Była rzeczniczka rządu wytoczyła powództwo, żądając nie tylko przeprosin, ale i zadośćuczynienia.

Sądy I i II instancji przyznały jej rację, uznając, że artykuł przekroczył granice wypowiedzi satyrycznej; oceniły go tak jak tekst dziennikarski, stwierdzając, że podawał nierzetelne i nieprawdziwe informacje. Tygodnik został zobowiązany do publikacji przeprosin i zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.