Samorządom nie opłaca się zaniżać wsparcia dla prywatnych placówek
Właściciel niepublicznego przedszkola nie musi udowadniać przed sądem wydatk ó w poniesionych powyżej dotacji przyznanej przez gminę. Jeśli była ona zaniżona, należy wypłacić r ó żnicę - orzekł Sąd Apelacyjny w Białymstoku.
Sąd Okręgowy w Olsztynie 2 marca 2020 r. oddalił powództwo osoby prowadzącej przedszkole niepubliczne przeciwko jednostce samorządu terytorialnego obejmujące roszczenie o różnicę między dotacją w prawidłowej wysokości a tą faktycznie wypłaconą. Sąd uznał, że dochodzenie tego roszczenia jest możliwe wyłącznie po wykazaniu, że prowadzący przedszkole ze środków własnych pokrywał wydatki bieżące placówki, na które zabrakło pieniędzy z dotacji. Wskazał też, że roszczenie dotyczy lat przeszłych, a beneficjentami dotacji mają być uczniowie przedszkola, którzy w obecnej chwili już do niego nie uczęszczają.
Właścicielka placówki złożyła apelację. Zarzuciła sądowi I instancji, że dochodzenie roszczenia z tytułu niedopłaty dotacji nie wymaga wykazywania przez nią wysokości wydatków pokrytych własnymi środkami ponad kwotę otrzymanej dotacji. Podniosła, że dotacja jest formą ustawowego wsparcia osoby prowadzącej przedszkole niepubliczne i miała ona prawo oczekiwać otrzymania jej w prawidłowej wysokości. Jeżeli wsparcie nie było ustalone w wysokości wynikającej z przepisów ustawy, ma ona prawo domagania się zapłaty przez gminę różnicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.