Różna podstawa do rozstrzygania sporu
Orzeczenie
Powaga rzeczy osądzonej nie obowiązuje, jeśli w kolejnym procesie dotyczącym tej samej sprawy powód powołuje się na inną podstawę prawną - orzekł Sąd Najwyższy.
Chodziło o małżeństwo, które w 1993 r. zaciągnęło kredyt restrukturyzacyjny w ówczesnym Krakowskim Banku Spółdzielczym (KBS). Miał on służyć spłacie wcześniejszej pożyczki z 1991 r. W związku z hiperinflacją dłużnicy uzyskali też pomoc państwa - 85 proc. pierwotnego zadłużenia miał uregulować Fundusz Restrukturyzacji i Oddłużania Rolnictwa (poprzednik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa). Ostatecznie jednak fundusz za pośrednictwem obsługującego go banku przejął poprzez cesję nie 85, ale 84 proc. długu. Na spłatę pozostałych 16 proc. małżeństwo uzyskało kredyt z KBS. Ponieważ jednak było to 16, a nie planowane 15 proc., kredyt musiał być dodatkowo zabezpieczony. Wkrótce bank z tych zabezpieczeń skorzystał - bo dłużnicy mieli problem z wywiązywaniem się ze zobowiązań.
W 1999 r. małżeństwo skierowało sprawę do sądu. Zażądało unieważnienia umowy kredytowej z 1993 r. Ich zdaniem nie spełniała ona warunków określonych w przepisach prawa bankowego z 1989 r. Jednak sąd I instancji oddalił pozew, a II instancji - apelację. Po przeszło 10 latach małżeństwo ponownie wdało się w spór z KBS. Zażądało unieważnienia tego samego kredytu z 1993 r. (wciąż nie był w całości spłacony). Tym razem powodowie zażądali stwierdzenia nieważności umowy na podstawie art. 58 par. 2 kodeksu cywilnego - ze względu na jej sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Początkowo sąd I instancji pozew odrzucił, ale po zażaleniu uwzględnionym przez sąd II instancji sprawę rozpoznał merytorycznie i oddalił powództwo. Sąd II instancji zmienił ten wyrok i stwierdził nieważność umowy kredytowej. Z tym orzeczeniem nie zgodził się bank, który skierował skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Powołał się m.in. na zasadę res iudicata - powagi rzeczy osądzonej. Bank wskazywał, że sprawa o unieważnienie kredytu już raz była rozpatrywana przez sądy i prawomocnie się zakończyła oddaleniem pozwu.
Sąd Najwyższy uchylił wyrok apelacyjny i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy, ale ze względu na "zbyt ogólne" i niekonsekwentne wywody sądu dotyczące charakteru naruszeń art. 58 par. 2 k.c.
Jednocześnie uznał, że w tej sprawie nie doszło do naruszenia zasady res iudicata. Zgodnie z art. 366 k.p.c. wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami. - Aby zasada res iudicata wchodziła w grę, musi zachodzić tożsamość podmiotowa i przedmiotowa z poprzednio rozpoznawaną sprawą. Na tożsamość przedmiotową składa się identyczna podstawa prawna sporu. W rozpoznawanej sprawie nie można o niej mówić: za pierwszym razem podstawą były przepisy prawa bankowego, a za drugim art. 58 par. 2 k.c. - wskazał SN.
Michał Culepa
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 10 października 2014 r., sygn. akt III CSK 279/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu