O tym, czy ktoś jest przedsiębiorcą, może rozstrzygać kodeks
Orzeczenie
W rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego rolnik jest przedsiębiorcą i jego roszczenia wobec niesolidnych kontrahentów przedawniają się szybciej, bo już po 3 latach - orzekł Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła odszkodowania, jakiego domagał się od firmy budowlanej P. Jan O., rolnik z Dolnego Śląska. Dysponując niespełna 100-ha gospodarstwem zdecydował w 2006 r. o wybudowaniu nowego budynku gospodarczego. Firma P. prace wykonała, jednak okazało się, że budynek ma poważne wady - zaczęła pękać posadzka, a następnie ściany. Jasne stało się, że prace zostały wykonane wyjątkowo niestarannie - posadzki nie polewano wodą po jej wyłożeniu, a fundamenty zostały podsypane zamiast piaskiem - śmieciami budowlanymi. W efekcie budynek zaczął osiadać.
Jan O. wytoczył więc proces firmie P. o odszkodowanie za nienależyte wykonanie umowy budowlanej. Sąd I instancji ustalił, że obiekt został wykonany z naruszeniem zasad sztuki budowlanej, a odpowiedzialność za to ponosi wykonawca. Jednak powództwo oddalił, uwzględniając zarzut przedawnienia. Okazało się bowiem, że budynek został odebrany jeszcze we wrześniu 2006 r. Wady ujawniły się blisko rok później, w sierpniu 2007 r. Tymczasem Jan O. złożył pozew do sądu dopiero w październiku 2010 r. (wcześniej bezskutecznie próbował wytoczyć proces o naprawienie szkody z tytułu rękojmi, wzywał też firmę do ugody). Sąd mimo to stwierdził, że roszczenia rolnika się przedawniły, gdyż działa on na rynku jako przedsiębiorca rolny i w wypadku tej umowy obowiązuje 3-letni termin przedawnienia wskazany w art. 118 kodeksu cywilnego.
Apelacja Jana O. została oddalona i taki sam los spotkał również jego skargę kasacyjną - Sąd Najwyższy oddalił ją w całości.
Uzasadniając wyrok, SN wskazał, że sądy słusznie potraktowały rolnika jako przedsiębiorcę, a sporną umowę o roboty budowlane - jako kontrakt pomiędzy przedsiębiorcami. Budynek miał bowiem służyć prowadzeniu działalności gospodarczej. SN przypominał, że art. 431 k.c. definiuje przedsiębiorcę jako osobę fizyczną, osobę prawną i jednostkę organizacyjną, prowadzącą we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową. Działalność gospodarcza zaś to prowadzenie określonych zajęć zarobkowych w sposób stały i uczestnictwo w obrocie gospodarczym - wskazał SN. Jan O. brał udział w obrocie - sprzedawał produkty wytworzone w jego gospodarstwie, dysponował też odpowiednim zapleczem technicznym (miał maszyny i urządzenia służące tej działalności).
- To, że do rolnika nie ma zastosowania ustawa o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. z 2004 r. nr 173, poz. 1807 ze zm.), nie oznacza, że nie można go uznać za przedsiębiorcę w rozumieniu przepisów k.c. - podkreśliła sędzia Iwona Koper.
Dlatego prawidłowo zastosowany został krótszy, 3-letni termin przedawnienia.
Sąd wskazał również, że sprawa dotyczy odpowiedzialności kontraktowej, a w tym reżimie obowiązuje zasada, że datą wymagalności roszczenia i początkiem biegu terminu nie jest data dowiedzenia się o szkodzie (jak próbował wykazywać powód), ale data powstania szkody.
Michał Culepa
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 3 października 2014 r., sygn. akt V CSK 630/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu