Obdarowany może dysponować podarkiem
Orzeczenie
Niewpuszczenie matki na podarowaną przez nią nieruchomość nie jest rażącą niewdzięcznością i nie może być podstawą do odwołania darowizny - orzekł Sąd Okręgowy w Słupsku.
Organ zajął takie stanowisko, rozpatrując sprawę powódki, która przekazała prawo własności działki swojemu synowi. Gest ten miał być początkiem pojednania skonfliktowanej rodziny. Nieakceptująca synowej kobieta oczekiwała bliskich kontaktów z synem i jego rodziną. Mężczyzna takich potrzeb nie miał, jednak zgodził się na czasowe korzystanie przez matkę z przekazanej nieruchomości. Ona - a latem także goście przebywający u niej na kwaterze - parkowali tam samochody.
Wreszcie jednak syn, który na działce postawił dom, odmówił dalszego użyczania jej części. Próba zdemontowania bramy przez powódkę zakończyła się wezwaniem policji i wymierzeniem kobiecie mandatu. Spór zaogniło ingerowanie matki nie tylko w plan usytuowania domu na działce, ale również w jego projekt.
"Obdarowany po nabyciu własności podarowanej rzeczy może nią w zasadzie swobodnie dysponować bez obawy, że jego zachowanie się w stosunku do tej rzeczy zostanie zakwalifikowane jako akt rażącej niewdzięczności w rozumieniu art. 898 par. 1 kodeksu cywilnego" - podkreślił sąd, odrzucając wniosek powódki o odwołanie darowizny.
Zgodnie z przytoczonym przepisem ofiarodawca może odwołać darowiznę, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. Jarosław Szczepaniak, adwokat w Kancelarii Derdzikowski, Szczepaniak, Jakubiec, podkreśla, że ustawa posługuje się w tym miejscu zwrotem niedookreślonym. Sąd ocenia niewdzięczność przez pryzmat norm moralnych czy celów darowizny.
- Sąd oceniając, czy obdarowany dopuścił się niewdzięczności wobec darczyńcy, rozpatruje okoliczności konkretnej sprawy. I uwzględnia również zachowanie darczyńcy - dodaje ekspert.
Działania mężczyzny sąd uznał za mieszczące się w ramach ustawowych uprawnień właścicielskich. Winą za zaostrzenie konfliktu obarczył matkę. Podkreślił, że rażącą niewdzięcznością nie są działania obdarowanego, godzące co prawda w dobra ofiarodawcy, ale niewykraczające poza ramy zwykłych konfliktów rodzinnych, choćby były umyślne.
Joanna Kowalska
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku, sygn. akt IC 339/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu