Sąd daje odetchnąć frankowiczom
Jeśli sytuacja finansowa pozwanego banku jest kiepska, lepiej, żeby kredytobiorca w trakcie trwania procesu nie spłacał rat – uznał Sąd Okręgowy w Warszawie
Sądy są wręcz zalewane kolejnymi sprawami frankowymi. Wokanda po wokandzie, głównie w warszawskich sądach, sędziowie zajmują się kredytami, klauzulami abuzywnymi zawartymi w umowach, odpowiedzialnością kredytobiorców i kredytodawców.
– Niezależnie od rodzaju finalnego rozstrzygnięcia jedna rzecz łączy te wszystkie sprawy – czas oczekiwania na rozstrzygnięcie. Przy optymistycznym scenariuszu kredytobiorca ma szansę na uzyskanie wyroku w I instancji w ciągu 1–2 lat – wskazuje adwokat Dariusz Wółkiewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.