Sąd ocenił śmieciowe polisy
Nie można mówić o umowie ubezpieczenia, jeśli jej wiodącym elementem jest inwestycja w obligacje. Przełomowy wyrok stołecznego sądu może wywołać lawinę
Ubezpieczenie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (tzw. uefka) to produkt, który podbił serca polskich konsumentów dekadę temu. Ideą było połączenie ubezpieczenia na życie z inwestycją. Czyli człowiek z jednej strony jest ubezpieczony i gdyby coś mu się stało, rodzina dostanie pieniądze. Z drugiej – co miesiąc opłaca się składkę, a ubezpieczyciel środki inwestuje, by wszyscy na tym zarobili.
Rzeczywistość jednak szybko zaczęła odbiegać od założeń. Na uefkach zyskiwali ubezpieczyciele, m.in. na opłatach administracyjnych. Naliczali też astronomiczne opłaty likwidacyjne, gdy ktoś rezygnował z umowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.