Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyrektorzy boją się odpowiedzialności. I kupują polisy

W niepublicznych szkołach odsetek tych z wykupionym OC zbliża się do 100 proc. W publicznych to dziś ok. 60 proc.
W niepublicznych szkołach odsetek tych z wykupionym OC zbliża się do 100 proc. W publicznych to dziś ok. 60 proc.Reporter
21 listopada 2021

Odpowiadają za funkcjonowanie szkół w pandemii. Dlatego próbują się zabezpieczyć na wypadek ewentualnych roszczeń

– Nie mamy wytycznych, jak postępować wobec niewyszczepionych, ani wiedzy, kto się zaszczepił. Mam pilnować noszenia maseczek, ale gdy ktoś się do tego nie stosuje, mogę tylko apelować. Ja wnioskuję, czy na zdalne przechodzi klasa czy cała szkoła. Ja też mogę zdecydować, by uruchomić zajęcia stacjonarne dla zaszczepionych uczniów. Ale, no właśnie, których? – wylicza dyrektor szkoły w Kędzierzynie-Koźlu. Przekonuje, że wymaga się od niej wiedzy z zakresu chorób zakaźnych i skuteczności porównywalnej z policją. A to nierealne. – Dlatego wykupiłam dla siebie ubezpieczenie OC. To moja polisa na wypadek, gdyby rodzice uczniów czy pracownicy zaczęli zgłaszać pretensje.

Dyrektorzy płacą za ubezpieczenia z własnej kieszeni. Ale popyt jest też na tzw. produkt kombo, dający ochronę całej szkole: dyrektorowi i nauczycielom. Bywa, że polisę kupuje organ prowadzący, niekiedy składają się na niego sami zainteresowani. Choć nie ma zbiorczych danych na ten temat, eksperci szacują, że w niepublicznych szkołach odsetek tych z wykupionym OC zbliża się do 100 proc. W publicznych to dziś ok. 60 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.