Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia społeczny to nie paprotka

Sędzia orzekając w sprawie rozwodowej, sam przeprowadził całe postępowanie, a ławników zaprosił tylko na wydanie wyroku. Efekt? Sprawę trzeba powtórzyć od samego początku

Uznał tak Sąd Apelacyjny w Krakowie, rozpatrując apelację od wyroku rozwiązującego małżeństwo. Dostrzegł bowiem, że choć w tego typu postępowaniach przepisy wymagają, aby sprawa była rozpatrywana w składzie z udziałem ławników, sędzia zawodowy podejmował wszelkie czynności jednoosobowo. Sam zdecydował m.in. o przeprowadzeniu dowodów osobowych na piśmie, o dopuszczeniu dowodów z zeznań świadków, a także o wydaniu wyroku na posiedzeniu niejawnym.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.