Prawo zamiast ideologii, czyli o wyroku Sądu Najwyższego w sprawie CHF
T ematyką kredytów frankowych zajmujemy się naukowo od trzech lat, tj. od kiedy dostrzegliśmy powtarzane publicznie, niczym niezmącone tezy co do niezgodności tego rodzaju umów z prawem. Prawnicza intuicja kazała nam traktować je z dystansem. Problem nieustannie budzi zainteresowanie, więc za trafną uważamy naszą decyzję o zweryfikowaniu poprawności tych ocen z rzeczywistością sądową.
Oczekiwania kontra rzeczywistość
Prowadzone przez nas rozległe badania orzecznictwa pokazały, iż rychłe zwycięstwo którejkolwiek ze stron to mrzonki, a stany faktyczne są tak zróżnicowane, iż trudno liczyć na jednolitą linię w tym zakresie. W naszej ocenie slogany porównujące klauzule abuzywne do „kradzieży roweru”, a także żądania „ukarania” jednej ze stron, nie odpowiadają orzeczniczej rzeczywistości oraz wypaczają idee prawa prywatnego. Jego istotą nie jest kara, lecz przywrócenie zachwianej równowagi kontraktowej. Prezentowane przez nas uwagi o konieczności ważenia racji oraz szukania balansu między interesami obydwu stron spotkały się, przy ostrym sporze między kredytobiorcami i bankami, z oskarżeniami o stronniczość, a nawet o forsowanie rzekomo egzotycznych (bo niezgodnych z oczekiwaniami i silnie utrwalonymi przekonaniami dyskutantów) tez.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.