Totalny chaos w doręczeniach
Doręczenia elektroniczne za pośrednictwem portalu informacyjnego sądów miały usprawnić orzekanie w czasie epidemii. Zamiast tego spowodowały największe zamieszanie od czasu strajku pracowników sądów
Od 3 lipca pisma sądowe adresowane do profesjonalnych pełnomocników - adwokatów, radców, rzeczników patentowych, notariuszy czy radców Prokuratorii Generalnej RP - miały być doręczane poprzez Portale Informacyjne (PI) sądów. Jednak problemów jest tyle, że kolejne sądy odstępują od doręczeń cyfrowych.
- Z przeprowadzonej w Sądzie Okręgowym w Warszawie analizy wynika, że wprowadzone w art. 15 zzs9 ust. 2 specustawy covidowej (Dz.U. z 2021 r. poz. 1090) doręczenie przez portal informacyjny nie jest doręczeniem elektronicznym, ponieważ portal nie jest systemem teleinformatycznym obsługującym postępowanie sądowe w rozumieniu art. 1311 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego. Nie w takim celu został stworzony - tłumaczy sędzia Sylwia Urbańska, rzecznik prasowy warszawskiego SO. - Dokumenty przesyłane za pomocą portalu nie są podpisane i nie są opatrzone odciskiem pieczęci urzędowej sądu, nie spełniają wymogów formalnych dla odpisu pisma. O ile nie ma przeszkód do doręczenia w ten sposób pisma niewymagającego podpisu, o tyle doręczenie innych pism w ten sposób jest wątpliwe - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.