Szansa na szybsze wyroki w sprawach frankowych
Spory dotyczące kredytów walutowych będą rozpatrywać sądy właściwe dla miejsca zamieszkania konsumenta. Pozwoli to odciążyć Sąd Okręgowy w Warszawie, gdzie terminy rozpraw są wyznaczane na połowę 2025 r.
Pozwów frankowych jest tak dużo, że nawet powołanie specjalnego wydziału w Sądzie Okręgowym w Warszawie (XXVIII Wydział Cywilny) nie przyśpieszyło ich rozstrzygania. Wręcz przeciwnie, liczba spraw z każdym miesiącem przyrasta w sposób lawinowy, a sam wydział liczy 20 sędziów. O ile jeszcze miesiąc temu średnia liczba pozwów wynosiła 1600 na jednego sędziego, to dziś przeciętnie w referacie każdego z nich jest już 1800 spraw, a do końca roku będzie ich pewnie 2000. W konsekwencji terminy są już wyznaczane na kwiecień 2025 r.
Pozwy koncentrują się w Warszawie z uwagi na to, że to właśnie w stolicy mają siedzibę największe banki. Pozostałe sądy funkcjonujące w innych dużych ośrodkach miejskich także mierzą się z dużym wpływem tzw. spraw frankowych. Rodzi to ryzyko przewlekłości postępowań, za które koniec końców będzie musiał zapłacić Skarb Państwa. Co prawda reformą kodeksu postępowania cywilnego z 2019 r. dodano art. 372 k.p.c., dzięki któremu roszczenia przeciwko bankom można wytoczyć również przed sądem właściwym dla miejsca zamieszkania powoda, ale większość pozwów jest składanych nadal według ogólnych przepisów o właściwości miejscowej - czyli do sądu właściwego dla siedziby pozwanego (patrz: ramka).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.