W sporach budowlanych sąd skieruje strony do mediacji. Sprzeciw może je drogo kosztować
Laura Waloszczyk, radca prawny, dyrektor zarządzająca kancelarii Gut i Wspólnicy: Strategia pod hasłem: nie rozmawiamy, idziemy od razu do sądu, przestaje być neutralna finansowo. Odmowa mediacji bez solidnego uzasadnienia może sprawić, że nawet wygrana w sprawie nie ochroni firmy przed niekorzystnym rozliczeniem kosztów.
Od 1 marca br. na mocy nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego mediacja w sporach budowlanych przestanie być dodatkiem do procesu, a stanie się jego realnym elementem. Jak bardzo ta zmiana przestawia logikę prowadzenia sporu przez firmy?
To rzeczywiście nie tylko techniczna korekta procedury , a zmiana podejścia. Nowy art. 458[3a] kodeksu postępowania cywilnego, który zacznie obowiązywać od marca, nakłada na sąd obowiązek skierowania stron do mediacji w sprawach z umów o roboty budowlane oraz w sporach ściśle związanych z procesem inwestycyjnym. Chodzi o typowe konflikty na linii inwestor – wykonawca – podwykonawca o wynagrodzenie, rozliczenia etapów, opóźnienia, wady robót czy kary umowne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.