Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Początkiem biegu terminu jest uprawomocnienie się wyroku

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Obrót gospodarczy oparty jest na zasadzie uczciwości. Nie można więc w nim aprobować nielojalności partnera. Jeśli zachowuje się nie tak, jak należy, zawiera jakieś dziwne umowy, a gdy dochodzi do procesu, powołuje się na zarzut przedawnienia roszczenia, akceptować tego nie można. Nie można bowiem zaakceptować płacenie przez zleceniodawcę dwa razy za to samo.

Elektrownia Kozienice zawarła w 2001 r. umowę spedycyjną z CTL Logistics na przewóz miału węglowego. Spółka ta zobowiązała się do wykonywania czynności spedycyjnych, zawarcia umowy z przewoźnikiem i zapłaty przewoźnego. Elektrownia zobowiązała się do zapłaty za usługi, gdy otrzyma przesyłkę. I tak się stało. Przewoźnikiem były PKP Cargo, a rozliczenia wykonywała w tym wypadku firma Olipol z Grudziądza (dzisiaj upadła) na podstawie umowy ze spółką CTL Logistics. Umowę między Elektrownią a spółką zrealizowano w 2002 r., w listach przewozowych zapisano, że rozliczenie scedowano na Olipol. Olipol pieniądze dostał, ale nie zapłacił PKP Cargo. Wtedy PKP wystąpiła o zapłatę przeciwko nadawcy i odbiorcy, uzyskała korzystny dla siebie wyrok i w ten sposób Elektrownia zapłaciła dwa razy. Teraz wystąpiła przeciwko spółce o zwrot zapłaconych drugi raz pieniędzy w postępowaniu nakazowym.

Sąd wydał nakaz, były od niego zarzuty i wtedy sąd oddalił nakaz. Sąd II instancji uznał, że roszczenie Elektrowni przedawniło się na podstawie art. 803 kodeksu cywilnego, który mówi, że roszczenia z umowy spedycji przedawniają się z upływem roku. Termin przedawnienia zaczyna więc biec od dnia, w którym przesyłka miała być dostarczona, w pozostałych wypadkach - od dnia wykonania zlecenia. Zarzut taki podniosła pozwana. Powódka powinna więc wystąpić z obecnym powództwem w chwili wytoczenia powództwa przez PKP. Od wyroku sądu II instancji Elektrownia wniosła skargę kasacyjną. Podważała w niej przede wszystkim zastosowanie art. 803 k.c., a nie ogólnych przepisów o przedawnieniu, które w wypadku roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynoszą 3 lata. Poza tym twierdziła, że początkiem biegu przedawnienia nie mógł być moment podany przez sąd, ale dzień uprawomocnienia się wyroku na rzecz PKP. Za taką interpretacją przemawia art. 5 k.c., odnoszący się do zasadach współżycia społecznego i nadużycia prawa, co zresztą potwierdził SN w dwóch wcześniejszych wyrokach dotyczących tej samej kwestii, ale pozwani byli różni.

Sąd Najwyższy uwzględnił skargę, uchylił wyrok sądu apelacyjnego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. W ustnym uzasadnieniu zaakcentował podstawową zasadę, jaka obowiązuje w obrocie gospodarczym. Jest to zasada uczciwości, lojalności partnerów. Zachowania pozwanej z pewnością takie nie są. Utrzymuje ona jakieś dziwne stosunki z podmiotem rozliczeniowym, zawiera z nim umowę spedycji, podczas, gdy on spedytorem nie jest, prowadzi z powódką uspokajające rozmowy. Można w takiej sytuacji zastosować art. 5 k.c., ale powinien on być stosowany wyjątkowo. A ten proces jest kolejnym z całej serii. Dochodzone w nim roszczenie nie jest bezpośrednio związane z umową spedycji. Zastosowanie powinien więc mieć art. 471 i następne k.c., dotyczące nienależnego wykonania zobowiązania. Z tym wiąże się kwestia przedawnienia roszczeń. Skoro art. 803 k.c. nie ma zastosowania, podstawą odpowiedzialności jest roszczenie z kontraktu, a do niego odnosi się art. 118 k.c. Istotny jest też początek biegu przedawnienia. Nie może się przedawnić coś, czego nie ma, czyli nie ma roszczenia. Dlatego początkiem biegu tego terminu jest uprawomocnienie się wyroku zasądzającego od powódki należność na rzecz Cargo, a więc przedawnienia nie ma. A skoro nie można wyciągnąć pieniędzy od Olipolu, niech płaci pozwana.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.