Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Jak pełnomocnik odpowiada za czynności wykonywane w imieniu mocodawcy

5 czerwca 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pełnomocnik nie odpowiada wobec osób trzecich za skutki dokonywanych czynności, na przykład za niewykonanie zawartej przezeń umowy. Może jednak pojawić się, wówczas gdy w rzeczywistości działa bez umocowania lub przekroczył jego zakres, czyli jako tzw. falsus procurator.

Natomiast umowa zawarta przez rzekomego pełnomocnika jest czynnością prawną niezupełną, a jej ważność zależy od jej potwierdzenia przez osobę, w imieniu której została zawarta. W razie braku potwierdzenia umowy przez mocodawcę pełnomocnik musi zwrócić wszystko, co otrzymał od drugiej strony w wykonaniu umowy i do naprawienia szkody, którą druga strona ponosiła przez to, że zawarła umowę, nie wiedząc o braku umocowania lub o przekroczeniu jego zakresu. Odpowiedzialność ta jest niezależna od winy pełnomocnika, ale za to ograniczona jest do tzw. negatywnego interesu umownego, czyli szkody, jaką druga strona poniosła przez zawarcie nieważnej umowy.

Można jej uniknąć, wówczas gdy do umowy pełnomocnik załączy oryginał lub kopię udzielonego pełnomocnictwa – dzięki czemu druga strona umowy będzie miała wiedzę o zakresie umocowania. Często jednak trudno jest ocenić dokładnie zakres pełnomocnictwa ogólnego, które z mocy prawa upoważnia jedynie do podejmowania czynności zwykłego zarządu. Pełnomocnictwo takie upoważnia zasadniczo do dokonywania zwykłych, bieżących czynności związanych z przedmiotem działalności przedsiębiorstwa i zarządu jego majątkiem, a więc jego zakres zależy w istocie od rozmiaru i zakresu działalności tego przedsiębiorstwa – o czym druga strona czynności może nie posiadać wiedzy.

O zakresie odpowiedzialności pełnomocnika względem podmiotu przezeń reprezentowanego, związanego z nienależytym korzystaniem z udzielonego pełnomocnictwa, decyduje przede wszystkim treść łączącego ich stosunku prawnego. W przypadku stosunku pracy odpowiedzialność pełnomocnika za szkody wyrządzone poprzez nienależyte wykonywanie pełnomocnictwa ograniczona jest zasadniczo do rzeczywistych strat pracodawcy (a więc z wyłączeniem utraconych korzyści), nieprzekraczających jednak wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Gdyby pracownik szkodę wyrządził umyślnie, to wtedy odpowiada w pełnej wysokości. Ograniczenia te nie znajdują zastosowania w przypadku wykonywania pełnomocnictwa na podstawie umowy zlecenia czy tzw. kontraktu menedżerskiego, gdzie pełnomocnik ponosi pełną odpowiedzialność na zasadach ogólnych, jeżeli nie została ona ograniczona lub wyłączona w umowie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.