O rozliczeniach z tytułu zysku rozstrzyga sąd powszechny
Roszczenie z tytułu zysku za korzystanie z urządzeń wodnych jest roszczeniem cywilnoprawnym, gdyż kwestii tych nie reguluje prawo wodne. Dlatego należy to do kompetencji sądu powszechnego.
W 1984 roku rozpoczął się proces decyzyjny związany z regulacją rzeki Bug. Miał tam powstać wielozadaniowy zbiornik wodny. Inwestycję rozpoczęto i trwała długo. 15 maja 2003 r. Zielonogórskie Kopalnie Surowców Mineralnych SA w Choruli i Elektrownie Szczytowo-Pompowe SA w Warszawie zawarły porozumienie dotyczące budowy tam jazu przepustowego. Ustaliły, że jaz będzie zbudowany na terenie kopalni, koszt budowy wyniesieni 13 mln zł i rozłożony będzie na strony. Wyłącznym inwestorem zostały Elektrownie. Inwestycję uruchomiono na początku 2006 r., jej właścicielem są Kopalnie, a Elektrownie korzystają z jazu. Kopalnie wyłożyły na jego budowę 3 mln zł, potem 3,5 mln zł na dostosowanie go do potrzeb energetycznych. Tak więc celem porozumienia było takie uregulowanie stosunków, żeby strony mogły korzystać z jazu wspólnie. Ale w porozumieniu zapisano, że Elektrownie partycypują w podatku gruntowym, podatku od nieruchomości, w kosztach eksploatacji, a Kopalniom należy się 6 proc. zysku. Ponieważ Elektrownie nie zapłaciły za 2006 rok, Kopalnie wystąpiły z powództwem o 415 tys. zł z tytułu odpłatności za korzystanie z urządzeń, będących jej własnością od lutego (wtedy inwestycje uruchomiono) do końca grudnia 2006 r., w tym 19 tys. zł z tytułu zysków.
Sąd I instancji odrzucił pozew. Stwierdził, że z art. 64 ust. 1a ustawy z 18 lipca 2001 r. - Prawo wodne (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 115, poz. 1229) wynika, iż w kosztach utrzymywania urządzeń wodnych uczestniczy ten, kto odnosi z nich korzyści; ustalenia i podziału kosztów dokonuje na wniosek właściciela urządzenia wodnego, w drodze decyzji, organ właściwy do wydania pozwolenia wodnoprawnego. Skoro regulowane jest to decyzją, droga sądowa jest niedopuszczalna.
Kopalnie wniosły na to postanowienie zażalenie, ale zostało oddalone. Sąd apelacyjny uznał, że strony nie osiągnęły porozumienia w sprawie kosztów utrzymania urządzeń. Zwróciły się w tej sprawie do organu administracyjnego, a ten nie uznał się za niewłaściwy, bo żądanie przyjął do rozpatrzenia. Droga sądowa jest więc niedopuszczalna.
Od tego postanowienia Kopalnie wniosły skargę kasacyjną. Twierdziły, że roszczenie swoje wywodzą z art. 224 w zw. z 225 kodeksu cywilnego, bo jest ono roszczeniem uzupełniającym właściciela. W odpowiedzi Elektrownie podnosiły, że sądy słusznie uznały, iż droga sądowa jest niedopuszczalna, bo art. 64 ust. 1a prawa wodnego wyczerpuje sprawę kosztów.
Sąd Najwyższy uwzględnił skargę w części dotyczącej zapłaty zysków, uchylił postanowienie II i I instancji dotyczące odrzucenia pozwu o 19 tys. zł i przekazał to do ponownego rozpoznania do I instancji. W ustnym uzasadnieniu podkreślił, że była to długa inwestycja. Decyzja o budowie wielozadaniowego zbiornika została bowiem podjęta w 1984 roku. Powódka pozyskała na ten cel dalsze tereny eksploatacyjne, a z punktu widzenia prawa wodnego inwestycja była celowa. Elektrownia działa, a teraz istotny jest jaz, bo elektrownia może korzystać z wody. Tyle że powódka powinna mieć z tego zyski. Strony nie uregulowały jednak kwestii kosztów, więc pozwana uważa, że powinien to uregulować organ administracyjny. Problemem jest teraz to, czy art. 64 ust. 1a prawa wodnego reguluje to w całości. Koszty utrzymania urządzeń nie należą do kompetencji sądu powszechnego. Co prawda, kwestia rozliczeń została przekazana organowi administracyjnemu, ale ingerencja sądu powszechnego dopuszczalna jest w dwóch wypadkach: gdy powstanie szkoda i gdy trzeba ustalić prawo. Dlatego generalnie w tej sprawie droga sądowa jest niedopuszczana, z jednym jednak wyjątkiem - kwestii zysków. To jest roszczenie cywilnoprawne. Art. 64 prawa wodnego nie mówi bowiem nic o zysku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu