Państwo odpowiada za zaniechanie w zwrocie działki
Szkoda może być wyrządzona zarówno przez działanie, jak i zaniechanie. W tej sprawie nie wykonano bezwzględnego obowiązku zwrotu nieruchomości, której nie wykorzystano na cel określony w decyzji.
W czerwcu 1975 r. Ewa i Janina Ż sprzedały, bo musiały, Skarbowi Państwa działkę 3,7 ha na podstawie ustawy z 12 marca 1957 r. o zasadzie i trybie wywłaszczania nieruchomości pod budowę trasy komunikacyjnej. Ponieważ na ten cel wykorzystano tylko jej część, 18 września 1992 r. wystąpiły do Urzędu Rejonowego w Lublinie o zwrot pozostałej części. W decyzji z 1993 r. uwzględniono jednak tylko 0,7 ha, a o reszcie w ogóle nie orzeczono, weszła ona bowiem w skład nieruchomości, na której budowała spółdzielnia mieszkaniowa, więc nie było co zwracać. Decyzję tę Ewa i Janina Ż. zaskarżyły do sądu administracyjnego, ale bezskutecznie. W styczniu 1995 r. prezydent m. Lublina wydał decyzję, którą przekazano spółdzielni mieszkaniowej w wieczyste użytkowanie 33 ha - w tym sporną działkę. Ponieważ odwołanie od tej decyzji nic nie dało, Ewa i Janina Ż. zaskarżyły ją do WSA. Sąd ten stwierdził, że od 1992 r., gdy wszczęto postępowanie administracyjne, do czasu postępowania przed nim nie rozstrzygnięto sprawy tej działki. Wobec tego zwrócił się do starosty o jej zwrot, a starosta umorzył postępowanie, ponieważ prawo użytkowania wieczystego dla spółdzielni ujawnione już było w księdze wieczystej. Wtedy Ewa i Janina Ż. wystąpiły do sądu przeciwko Skarbowi Państwa - wojewodzie lubelskiemu o odszkodowanie po 250 tys. zł dla każdej za to, że doprowadził do niemożności zwrotu wywłaszczonej działki, która nie została wykorzystana na cel wymieniony w decyzji.
Sąd I instancji wydał wyrok wstępny, uwzględniając powództwo co do zasady. Skarb Państwa odwołał się, a gdy apelacja została oddalona, wniósł skargę kasacyjną. Twierdził w niej, że w tej sprawie zdarzeniem, które spowodowało szkodę, jest albo przewlekłość postępowania, albo niewydanie decyzji w odpowiednim czasie, a nie fakt, że nieruchomość przeznaczono na inny cel. Sąd Najwyższy nie podzielił tego poglądu i skargę oddalił. W ustnym uzasadnieniu stwierdził, że szkoda może być wynikiem zarówno działania, jak i zaniechania. Tu zaniechano wykonania bezwzględnego obowiązku zwrotu nieruchomości. Sprawa toczy się 17 lat, powódki nie były informowane na bieżąco o działaniach podejmowanych przez organy administracji, do czego zobowiązuje zasada lojalności, wobec tego niczego nie zaniedbały, jak usiłował to dowieść pozwany.
Marta Pionkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu