Sprzedaż była ucieczką od spłaty długu
Jeżeli dłużnik dokonuje czynności prawnej, np. sprzedaży z pokrzywdzeniem wierzyciela, a osoba trzecia uzyskała w ten sposób korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania takiej czynności za nieważną w stosunku do niego, gdy wierzyciel działał ze świadomością pokrzywdzenia ich.
Karina D. zawarła w październiku 2003 r. umowę sprzedaży ze spółką H., reprezentowaną przez jednoosobowy zarząd, którym był jej mąż. Umowa dotyczyła 3 nieruchomości, a łączna cena za nie została ustalona na 2,5 mln zł. Wszystkie obciążone były hipotekami. W umowie Karina D. zobowiązała się do spłacenia długu hipotecznego do wartości transakcji. Przeciwko spółce H. było prowadzone postępowanie egzekucyjne, ale komornik umorzył, bo okazało się bezskuteczne. W marcu i kwietniu 2005 r. Karina D. sprzedała dwie nieruchomości za łączną cenę 5,5 mln zł. Wtedy spółka P., wierzyciel spółki H., pozwała ją do sądu o uznanie czynności sprzedaży za nieważną, ponieważ dokonała ich z pokrzywdzeniem tej spółki. Za podstawę żądania podała art. 527 kodeksu cywilnego, który mówi, że gdy dłużnik dokonał czynności prawnej z pokrzywdzeniem wierzycieli, a osoba trzecia uzyskała w jej wyniku korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania jej za nieważną w stosunku do siebie. Warunkiem jest, żeby dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela (tzw. skarga pauliańska).
Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Ustalił, że po zaspokojeniu wierzytelności, do spłaty których pozwana zobowiązała się w umowie i jeszcze innych zobowiązań, zostało jej 2,5 mln zł i jedna nieruchomość. Hipotekę spłacała z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży. Nie zaprzeczała temu, więc sąd przyjął, że to przyznała. Wobec tego nie ma wątpliwości, że sprzedaży dokonano ze świadomością pokrzywdzenia spółki P., więc umowy są nieważne. Pozwana odwołała się, ale sąd II instancji oddalił jej apelację. Wtedy wniosła skargę kasacyjną. Twierdziła, że wskutek sprzedaży nie doszło do pokrzywdzenia wierzycieli, bo spłaciła tych, którzy w toku postępowania hipotecznego byliby zaspokojeni. Dług powoda nie był zabezpieczony hipotecznie, więc w postępowaniu tym nie miałby szans. Podnosiła także, że sąd nie uwzględnił jej wniosków o ustalenie wartości nieruchomości, a to ma wpływ na pokrzywdzenie. Uznał, że dłużnik ma płacić wszystko, a nie wybierać wierzycieli. Bo to, w jaki sposób wierzyciele byliby zaspokojeni, należy do postępowania egzekucyjnego.
Sąd Najwyższy oddalił skargę. W ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił, że przy tych zarzutach związany jest stanem faktycznym ustalonym przez oba sądy. Natomiast w utrwalonej już linii orzeczniczej przyjmuje się, że zabezpieczenie nieruchomości hipoteką nie ogranicza uprawnień wierzyciela do korzystania ze skargi paulińskiej.
Bardzo często zdarza się, że dłużnicy chwytają się różnych sposób, żeby uciec przed spłatą długów. Zapominają, że są instrumenty prawne, które mogą to uniemożliwić. Takim instrumentem jest właśnie skarga paulińska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.