Powinien płacić Skarb Państwa, zapłaci miasto
Poprzednicy prawni Agnieszki J. i Marii W. byli właścicielami nieruchomości w Warszawie z budynkiem. Po wojnie nieruchomość przejął Skarb Państwa na podstawie tzw. dekretu o gruntach warszawskich. W 1948 roku jeden z poprzedników prawnych podjął starania o przyznanie mu własności czasowej gruntu i własności budynku, ale dostał w 1950 roku decyzję odmowną Prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy. W 1977 roku dwie spadkodawczynie odkupiły w budynku dwa mieszkania i wszczęły starania o stwierdzenie nieważności decyzji z 1950 roku i ustanowienie na ich rzecz użytkowania wieczystego. Samorządowe kolegium odwoławcze stwierdziło nieważność decyzji, a burmistrz ustanowił na ich rzecz użytkowanie wieczyste gruntu. Wtedy wystąpiły o odszkodowanie za trzy lokale, które zostały sprzedane osobom trzecim. Organ administracji odmówił wypłaty odszkodowania, decyzję tę potwierdziło SKO. Agnieszka J. i Maria W. wystąpiły do sądu o odszkodowanie, pozwały Miasto st. Warszawa.
Sąd I instancji wezwał do udziału po stronie pozwanego wojewodę mazowieckiego i oddalił powództwo. Powódki odwołały się, a sąd II instancji uchylił wyrok w części oddalającej powództwo w stosunku do miasta, w pozostałej apelację oddalił. Uznał, że legitymację bierną do występowania w procesie ma organ samorządu, co było zgodne z obowiązującą wykładnią SN, zawartą w uchwale z 16 listopada 2004 r. Rozpatrując sprawę po raz drugi, sąd I instancji zasądził odszkodowanie. Miasto odwołało się, zarzucając sądowi błędną wykładnię art. 36 ust. 3 pkt 3 ustawy z 10 maja 1990 r. przepisów wprowadzających ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych. Zgodnie z uchwałą siedmiu sędziów SN z 7 grudnia 2006 r. (III CZP 99/06) do zapłaty odszkodowania zobowiązany jest Skarb Państwa, a nie organ samorządu. Sąd apelacyjny stwierdził, że związany jest stanowiskiem SA orzekającego po raz pierwszy i dlatego apelację oddalił.
Miasto wniosło skargę, ale SN oddalił ją. Stwierdził, że wyrok SA jest prawidłowy, bowiem sąd ten, jak i sąd I instancji związany był wcześniejszym stanowiskiem sądu apelacyjnego. SN nie jest tym związany, ale uznał, że zmieniona wykładnia przepisów i zmiana podmiotu zobowiązanego do zapłaty nie może rzutować na roszczenie powódek. Starania o odzyskanie nieruchomości czynione były od 1948 roku, a więc zmiana wykładni nie ma znaczenia. Dodał, że nie znalazł podstaw do wypłaty odszkodowania przez Skarb Państwa.
Ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w uzasadnieniu wyroku sądu II instancji wiążą zarówno sąd, któremu sprawa została przekazana, jak i sąd II instancji, przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Nie dotyczy to jednak wypadku, gdy nastąpiła zmiana stanu prawnego - mówi art. 386 par. 6 k.p.c.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.