Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Usunięcie wady musi być zgodne z intencją kupującego

8 stycznia 2009
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Gminna Spółdzielnia Samopomocy Chłopskiej w G. kupiła w firmie K. samochód ciężarowy. Przy pierwszym przeglądzie okazało się, że ma on wadę - pęka tylna ściana kabiny. Z tytułu rękojmi nabywca domagał się wymiany samochodu, ale sprzedawca zaproponował usunięcie wady. Miało to polegać na wywierceniu otworów, dołożeniu nowych wsporników, różniących się od nowych, oklejeniu kabiny blachą. Na taką naprawę kupujący nie zgodził się, odstąpił od umowy i zażądał zwrotu 104 tys. zł. Gdy sprzedawca się nie zgodził, wystąpił do sądu.

Sąd I instancji oddalił powództwo. Dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego na okoliczność usunięcia wady. Stwierdził, że zaproponowany przez sprzedawcę sposób naprawy jest prawidłowy, bo przywróci sprawność pojazdu. Jednak wartość samochodu zmniejszy się o 15 - 20 proc. Sąd wziął jednak pod uwagę tylko to, że sposób usunięcia wady jest prawidłowy i uznał, że przesłanki wynikające z art. 560 par. 1 kodeksu cywilnego zostały spełnione. Przepis ten mówi m.in., że kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad, albo niezwłocznie wady usunie.

Spółdzielnia odwołała się od tego wyroku, a sąd II instancji zmienił go i powództwo uwzględnił. Uznał, że zaproponowane usunięcie wady musi satysfakcjonować kupującego. Nic dziwnego, że nie satysfakcjonuje, skoro ma spowodować aż tak duży spadek wartości samochodu. W uchwale pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej Sądu Najwyższego z 30 grudnia 1988 r. w sprawie wytycznych w zakresie prawa i praktyki sądów w sprawach rękojmi i gwarancji, co prawda już nieobowiązujących, ale do których w tej sprawie należy się odwołać, powiedziano, co można uznać za usunięcie wady. Nie mieści się w tym zaproponowana naprawa.

Od wyroku sprzedawca wniósł skargę kasacyjną. Twierdził, że przytoczony wyżej fragment art. 560 par. 1 kodeksu cywilnego jest uprawnieniem po stronie sprzedawcy.

Jeśli wyrazi on wolę naprawy, to trzeba dać mu taką szansę. Dopiero wtedy, gdy naprawa nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, kupujący będzie mógł od umowy odstąpić. Sprzedawca niezwłocznie zaproponował naprawę, ale nie doszło do niej z winy kupującego. Naprawa zawsze ingeruje w rzecz, ale sposób naprawy zaakceptował biegły i producent Natomiast wytyczne Sądu Najwyższego z 1988 roku już nie obowiązują, więc nie wiadomo, dlaczego sąd się do nich odwołał.

Sąd Najwyższy oddalił skargę. W ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił, że uprawnienie z rękojmi przysługuje nabywcy. W tej sprawie sprzedawca mógł się temu przeciwstawić, jeśli niezwłocznie wymieniłby rzecz albo wadę usunął. Ale usunięcie wady musi odpowiadać intencji kupującego. Nie ma definicji usunięcia wady. W wytycznych z 1988 r. powiedziano jednak, co należy uważać za wadę fizyczną rzeczy. Wynikało z nich, że usunięcie wady wchodzi w grę m.in. wtedy, gdy nie zmienia pierwotnych cech rzeczy i jej struktury. Do tych wytycznych należy się w tej sprawie odwołać. Zaproponowany sposób naprawy prowadził do znacznej utraty wartości samochodu, ingerował także w strukturę samochodu, bo po naprawie miały się w nim znaleźć elementy, których poprzednio nie było. Kupującemu przysługuje wobec tego prawo odstąpienia od umowy i żądanie zwrotu pieniędzy.

Sprzedawca jest odpowiedzialny przed kupującym, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel oznaczony w umowie, albo nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewniał kupującego, albo została wydana w stanie niezupełnym - wynika z art. 556 par. 1 k.c., który dotyczy rękojmi za wady fizyczne.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.