Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Zasiedzenie nie wymaga wskazania nieruchomości

8 stycznia 2009
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

II CSK 389/08

Teresa N. i Jerzy F. są współwłaścicielami nieruchomości, na której usytuowane są linie energetyczne należące do Enea w Poznaniu. Ponieważ postawiono je tam bez ich zgody, żądali usunięcia ich, ale bezskutecznie. Wobec tego wystąpili przeciwko spółce do sądu. Zażądali przywrócenia stanu zgodnego z prawem przez usunięcie linii i 50 tys. zł wynagrodzenia za bez- umowne korzystanie z nieruchomości od kwietnia 1998 r. do marca 2007 r. W odpowiedzi Enea podniosła zarzut zasiedzenia służebności nieruchomości.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Nakazał usunięcie linii do 31 grudnia 2008 r. i zasądził żadną kwotę z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości. Stwierdził, że korzystanie przez pozwaną z nieruchomości nie ma oparcia w umowie między stronami, nie wynika też z innej podstawy prawnej. Powodowie nie wyrazili zgody na posadowienie urządzeń, więc działanie spółki jest bezprawne. W jego ocenie na uwzględnienie nie zasługuje też zarzut zasiedzenia. Pozwana nie wskazała bowiem nieruchomości władnącej, czyli tej, na rzecz której była ustanowiona, czego wymaga art. 285 par. 2 kodeksu cywilnego. Mówi on, że służebność gruntowa może mieć jedynie na celu zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej lub jej oznaczonej części.

Enea odwołała się od tego wyroku. Sąd II instancji zmienił go i zasądził na rzecz powodów po 7 tys. zł dla każdego z odsetkami. W pozostałej części powództwo oddalił. Ten sąd ocenił przede wszystkim zarzut zasiedzenia i uznał, że jest on zasadny. Służebność przesyłu może być bowiem ustanowiona nawet bez wskazywania nieruchomości władnącej. Sąd przyjął początek biegu terminu zasiedzenia na 1 stycznia 1971 r. Zdaniem sądu nawet biorąc pod uwagę 30-letni okres do zasiedzenia wymagany przy posiadaniu w złej wierze, czas ten już upłynął. Wobec tego należy się wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości tylko za krótki okres, stąd zmiana kwoty.

Od tego wyroku skargę kasacyjną wnieśli powodowie. Głównym jej zarzutem była błędna wykładnia art. 285 par. 2 k.c. Sąd Najwyższy oddalił skargę. Przypomniał, że jeszcze przed uregulowaniem w kodeksie cywilnym służebności przesyłu SN uznawał, że istnieje możliwość ustanowienia jej bez wskazywania nieruchomości władnącej. Było to zresztą podstawą do wprowadzenia zmian do kodeksu, tj. dodania art. 3051 i następnych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.