Jak pacjent może zaskarżyć lekarza
OCHRONA ZDROWIA - Szpital, który łamie prawa pacjenta, może zapłacić karę grzywny. Pokrzywdzony pacjent może domagać się ukarania lekarza zarówno przez jego przełożonego, jak i przez sąd lekarski. Ma prawo również żądać odszkodowania na drodze sądowej
Prawa pacjenta to nie tylko zbiór przepisów, które jasno mówią o tym, jak personel medyczny ma go traktować czy kiedy może domagać się dostępu do własnej dokumentacji medycznej. To także możliwość dochodzenia swoich racji, w przypadku gdy chory uważa, że lekarz popełnił błąd lub nie przestrzega jego przywilejów. W zależności od sytuacji, w której znalazła się pokrzywdzona osoba, ma ona do wyboru kilka dróg dochodzenia swoich roszczeń.
Jeżeli pacjent nie jest zadowolony z usług wybranego przez siebie lekarza, z którym najczęściej ma kontakt, czyli z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej, może go po prostu zmienić. W ciągu roku kalendarzowego może zrobić to dwa razy. Nie wiąże się to z żadnymi dodatkowymi opłatami. Dopiero przy trzeciej zmianie pacjent zapłaci 80 zł. Jeżeli chory uważa, że lekarz nie respektuje jego praw, może złożyć skargę do jego przełożonego - czyli kierownika szpitala przy przychodni. Skarga powinna mieć formę pisemną. Kierownik musi się do niej ustosunkować. Co oznacza, że bada sytuacje, w których ewentualnie mogło dochodzić do łamania praw, pacjenta. Jeżeli uzna, że tak faktycznie było, to wyciąga w stosunku do lekarza konsekwencje służbowe (w takiej sytuacji w jego dokumentacji pracowniczej zostanie odnotowane np. ukaranie go naganą czy upomnieniem). Pacjent może również wystąpić ze skargą na lekarza do organu założycielskiego placówki (np. marszałka województwa), w której tamten pracuje.
Osoba chora może również zwrócić się o pomoc w dochodzeniu swoich roszczeń do rzecznika praw pacjenta. Ten ma bardzo szerokie uprawnienia - od pomocy czysto prawnej po występowanie w sprawach przed sądami czy też domaganie się dostępu do dokumentów zgromadzonych np. przez policję czy prokuraturę. Z rzecznikiem pokrzywdzony pacjent może skontaktować się telefonicznie za pośrednictwem bezpłatnej infolinii (0800 190 590). Działa ona codziennie od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 21.00. Na wyżej wymieniony numer mogą zadzwonić nieodpłatnie z aparatów stacjonarnych również pacjenci przebywający na oddziałach szpitalnych.
Do rzecznika pokrzywdzony może również zgłosić się osobiście, przesłać skargę drogą mailową albo zwykłą pocztą. Rzecznik zapoznaje się z przesłaną dokumentacją (ta jest również przez niego archiwizowana) i decyduje, czy faktycznie doszło do naruszenia praw pacjenta. Jeżeli tak, to w przypadku łamania indywidualnych praw pacjenta może nałożyć na konkretną placówkę karę finansową - nawet do 50 tys. zł. Jeżeli złamane zostały zbiorowe prawa pacjenta (np. brak archiwum z dokumentacją medyczną, wstrzymanie przyjmowania pacjentów ze względu na strajk), szpital także może zostać ukarany finansowo. Tym razem jednak kara może wynieść nawet pół miliona.
Skierowanie sprawy do sądu cywilnego jest zazwyczaj jedyną drogą do uzyskania przez pokrzywdzonego pacjenta odszkodowania. Mogą się go domagać osoby, która doznały tzw. szkody majątkowej. Można do niej zaliczyć:
● uszkodzenia ciała,
● rozstrój zdrowia,
● straty wynikłe z częściowej lub całkowitej utraty zdolności do pracy.
Także osoby, którym wyrządzono tzw. szkodę niemajątkową, mogą domagać się zadośćuczynienia. Do tej kategorii kwalifikuje się wszystkie krzywdy, doznane cierpienia fizyczne i moralne. To oznacza, że pacjent, którego poddano zabiegowi bez jego zgody lub w jego wyniku doznał długotrwałego bólu, również ma prawo domagać się odszkodowania przed sądem cywilnym.
Osoba, która chce na drodze procesu cywilnego dochodzić od szpitala odszkodowania za szkody spowodowane na zdrowiu, nie musi w pozwie wskazywać nazwiska lekarza, którego działanie spowodowało szkodę. W procesie o odszkodowanie sąd analizując dowody, w tym dokumentację lekarską i opinie biegłych, bada, czy istotnie w danym szpitalu miała miejsce konkretna operacja i czy została przeprowadzona zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. Bada również, czy wskutek nieprawidłowego przeprowadzenia tego zabiegu wystąpiło uszkodzenie zdrowia. Odszkodowanie należy się pacjentowi nawet wtedy, gdy nie udałoby się stwierdzić, który z kilku lekarzy popełnił błąd powodujący uszczerbek na zdrowiu, a zostanie ustalone, że z pewnością w wyniku wadliwej operacji przeprowadzonej przez pracowników szpitala doszło do szkody na zdrowiu. Lekarz jest bowiem pracownikiem szpitala i na ryzyko swojego pracodawcy wykonuje czynności w ramach stosunku pracy. W konsekwencji za szkody wyrządzone przez lekarza odpowiada wobec pacjentów szpital, a zatem nie ma tu znaczenia nazwisko lekarza przeprowadzającego zabieg. Może ono mieć znaczenie jedynie w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym przez komisję lekarską wobec konkretnego lekarza, w postępowaniu karnym lub w odrębnym procesie cywilnym, w którym szpital jako pracodawca zdecyduje się dochodzić od lekarza zwrotu odszkodowania wypłaconego pacjentowi.
Pozew składa się do sądu rejonowego albo do sądu okręgowego, w zależności od wysokości żądanego odszkodowania. Aż do rozpoczęcia sprawy jest dopuszczalne dokonywanie w pozwie zmian. Można go także wycofać bez zgody pozwanego. Po rozpoczęciu rozprawy - aż do wydania wyroku - tylko za jego zgodą, chyba że z wycofaniem pozwu połączone jest jednoczesne zrzeczenie się roszczenia. Tak się dzieje np. w przypadku zawarcia ugody między stronami.
Pozew wraz z załącznikami należy złożyć do sądu w dwóch egzemplarzach. Na swoim - trzecim - należy uzyskać pokwitowanie biura podawczego.
W sprawach dotyczących popełnienia błędu medycznego dla oceny jego skutków powołuje się tzw. biegłych sądowych. Ich opinia decyduje o tym, czy to, co się przydarzyło pacjentowi, było błędem medycznym wynikającym np. z zaniedbania lekarza czy też sytuacją, w której nie można było zapobiec.
Dla pewności, że opinie biegłych będą bezstronne, powinni oni pochodzić np. z innego miasta lub szpitala niż ten, w którym doszło do popełnienia błędu medycznego. Jeżeli w trakcie sprawy okazałoby się, że biegły jest w jakikolwiek sposób powiązany z pozwanym lekarzem lub pracuje w pozwanym szpitalu, istnieje możliwość domagania się wyłączenia tej osoby ze sprawy. Nie warto jednak zdobywać i załączać prywatnych opinii medycznych. Dla sądu wiążąca jest opinia tylko biegłych powoływanych w trakcie rozprawy.
Jeżeli pokrzywdzony nie zgadza się z wyrokiem sadu I instancji, to może wnieść odwołanie (apelacje) od wyroku. Jeżeli wyrok wydał sąd okręgowy, to apelację musi przygotować i podpisać adwokat. Ma na to 14 dni od dnia doręczenia wyroku wraz z pisemnym uzasadnieniem. Odwołanie od wyroku jest wnoszone do sądu wyższego niż ten, który wydał wyrok. Jeśli więc zapadł on w sądzie rejonowym, to apelację wnosi się do sądu okręgowego, jeżeli w I instancji orzekał sąd okręgowy - apelacja jest kierowana do sądu apelacyjnego.
Poszkodowany pacjent jednocześnie, poza drogą cywilną, może skierować sprawę o ukaranie lekarza do sądu karnego. W sytuacji uzasadnionego podejrzenia, że np. przebieg leczenia był nieprawidłowy, konkretny zabieg został wykonany bez zgody chorego, pacjent może złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury rejonowej. Zawiadomienie może być złożone w formie ustnej lub pisemnej.
Gdy prokurator dojdzie do wniosku, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, wydaje postanowienie o wszczęciu postępowania przygotowawczego. W ciągu 6 tygodni osoba, która złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, powinna otrzymać wiadomość o wszczęciu postępowania lub odmowie.
Jeżeli jednak dowody zebrane przez prokuratora potwierdzają złożone doniesienie, to sporządza on postanowienie o przedstawieniu zarzutów i przesłuchuje lekarza w charakterze podejrzanego.
Innym sposobem dochodzenia roszczeń przez pacjentów jest skierowanie sprawy do sądu lekarskiego. Może przed nim stanąć lekarz, jeżeli istnieje podejrzenie, że jego postępowanie jest sprzeczne z zasadami etyki zawodowej określonymi w Kodeksie etyki lekarskiej oraz gdy narusza przepisy ustawy o zawodzie lekarza. Trzeba pamiętać, że celem rozprawy przed sądem lekarskim nie jest zaspokojenie roszczeń, np. materialnych pacjenta, ale wyciągnięcie konsekwencji zawodowych wobec pozwanego lekarza.
Postępowanie wyjaśniające rozpoczyna się w momencie wniesienia skargi przez pacjenta do rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Postępowanie przed okręgowym sądem lekarskim prowadzi okręgowy rzecznik, natomiast przed Naczelnym Sądem Lekarskim - naczelny rzecznik. Przed wszczęciem postępowania właściwy rzecznik bada, czy faktycznie mogło dojść do niewłaściwego działania lekarza.
Jeżeli w postępowaniu w sprawie ustalenia odpowiedzialności zawodowej lekarza świadek, biegły lub specjalista bez usprawiedliwienia nie stawił się na wezwanie rzecznika odpowiedzialności zawodowej lub na rozprawę przed sądem lekarskim albo bezpodstawnie odmawia zeznań, rzecznik odpowiedzialności zawodowej lub sąd lekarski może zwrócić się do sądu rejonowego, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania osoby wezwanej, o:
● nałożenie kary za nieusprawiedliwione niestawiennictwo albo za odmowę zeznań,
● przymusowe sprowadzenie świadka, biegłego lub specjalisty.
Kara wyżej wymieniona nie ma zastosowania, jeżeli świadek, biegły lub specjalista nie był wcześniej uprzedzony o skutkach niestawiennictwa albo odmowy złożenia zeznań. Osoby te, jeżeli mieszkają poza obszarem działania organu prowadzącego postępowanie, mogą być przesłuchane przez właściwy dla miejsca zamieszkania sąd lekarski. Jeżeli świadek, biegły lub specjalista nie może stawić się z powodu przeszkody zbyt trudnej do usunięcia, sąd lekarski zleca jego przesłuchanie członkowi wyznaczonemu ze swojego składu. Strony mają prawo brać udział w tej czynności.
W postępowaniu przed sądem lekarskim rola poszkodowanego została ostatnimi czasy znacząco wzmocniona. Jeszcze rok temu ograniczała się do złożenia skargi do rzecznika odpowiedzialności zawodowej (działają oni przy każdej okręgowej izbie lekarskiej) i przesłuchania go w charakterze świadka. Działo się tak, bo pokrzywdzony nie był traktowany jako strona postępowania. Wraz z wejściem w życie nowej ustawy o izbach lekarskich rola pacjenta uległa zmianie. Nie jest on już tylko biernym uczestnikiem postępowania, ale także jego aktywnym podmiotem, chociaż przed sądem lekarskim wciąż jego interesy reprezentuje rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Pacjent ma jednak prawo udziału w rozprawie, może powoływać biegłych, zbierać dowody, przedstawiać opinie biegłych.
Jeżeli rzecznik stwierdzi, że zebrane dowody potwierdzają słuszność skargi pokrzywdzonego pacjenta, to składa przed sądem lekarskim wniosek o ukaranie lekarza. Sąd wyznacza termin rozprawy.
Jeżeli wydane przez okręgowy sąd lekarski orzeczenie nie zadawala pacjenta, to może on odwołać się do Naczelnego Sądu Lekarskiego. Odwołanie należy złożyć w ciągu 14 dni od daty doręczenia wyroku.
Trzeba jednak liczyć się z tym, że jak wynika ze statystyk, sądy lekarskie przeważnie wydają wyroki korzystne dla lekarzy. Najczęściej zapadają kary upomnienia lub nagany. W ciągu ostatnich kilku lat jedynie w przypadku kilku lekarzy sąd wymierzył karę surowszą, czyli np. czasowe czy dożywotnie pozbawienie prawa wykonywania zawodu. Natomiast uniewinnienie lekarza na tej drodze w praktyce zamyka poszkodowanemu drogę postępowania karnego. Prokurator w takim przypadku najczęściej po prostu umarza sprawę.
Dominika Sikora
dominika.sikora@infor.pl
Ustawa z 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich (Dz.U. nr 219, poz. 1708).
Ustawa z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta (Dz.U. z 2009 r. nr 52, poz. 417 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu