Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Właściwości miejscowej sądu nie można ustalić w umowie

5 października 2010
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Pan Krzysztof został pozwany przez szkołę języków obcych o niezapłacenie za odbyty kurs. Zgodnie z umową spór miał być rozstrzygany przez sąd właściwy dla jego siedziby, która znajdowała się w innym mieście. Takie zastrzeżenie jest niezgodne z prawem.

Obowiązujące przepisy przewidują możliwość pisemnego ustalenia przez osoby zawierające umowę, jaki sąd będzie właściwy dla rozpatrywania powstałych między nimi konfliktów. Nie dotyczy to jednak wzorców umownych, których treść jest narzucana konsumentom przez przedsiębiorców. W takim przypadku należy stosować ogólne regulacje prawne.

Zgodnie z obecnymi przepisami postanowienia umowne nakazujące rozpoznanie wszystkich sporów przez sąd właściwy dla szkoły języków obcych lub innego przedsiębiorcy zawierającego umowę z konsumentem jest niezgodne z prawem. Niedopuszczalne jest narzucanie rozstrzygania spraw z pominięciem właściwości miejscowej wynikającej z ustawy. Taki zapis stanowi niedozwoloną klauzulę, której stosowanie jest zabronione. Zgodnie z ogólnymi zasadami pozew przeciwko klientowi szkoła powinna zatem wnieść przed sąd, w którego okręgu ma on swoje miejsce zamieszkania. Obowiązujące przepisy dają także prawo do wytoczenia powództwa według miejsca wykonania zawartej umowy. Jest to możliwe jedynie w razie sporu dotyczącego ustalenia jej istnienia, wykonania, rozwiązania lub unieważnienia. Taką właściwością sądu można się również kierować w sprawach o odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. W przypadku pojawienia się wątpliwości co do miejsca wykonania umowy powinno być ono stwierdzone odpowiednim dokumentem.

Osoby, które zawierają umowę, mogą ustalić na piśmie, że spory już wynikłe lub mogące między nimi powstać w przyszłości będzie rozpatrywał sąd pierwszej instancji, który według ustawy nie jest miejscowo właściwy. Takiego prawa nie ma jednak przedsiębiorca, który posługuje się regulaminami lub innymi powszechnie stosowanymi wzorcami umów, wyłączającymi możliwość ich indywidualnego uzgodnienia z konkretnym klientem. Chodzi o sytuacje, w których nie miał on rzeczywistego wpływu na treść zawieranej umowy. Zgodnie z prawem zawarte w takich dokumentach postanowienia nie wiążą konsumenta, jeżeli naruszają jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i powodując rażące naruszenie jego interesów. Należy jednak pamiętać, że mimo uznania zapisów o właściwości za niedozwolone strony pozostają nadal związane umową w pozostałym zakresie.

Brak możliwości wykazania, że zawarta umowa stanowi masowo stosowany przez przedsiębiorcę wzorzec umowny, nie stanowi przeszkody do podniesienia tego argumentu w sporze. Zgodnie z prawem ciężar udowodnienia faktu, że dane postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na przedsiębiorcy, który się na to powołuje.

agnieszka.bobowska@infor.pl

Art. 3851 - 3853 ustawy - Kodeks cywilny z 23 kwietnia 1964 r. (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Art. 27, 34, 46, ustawy - Kodeks postępowania cywilnego z 17 listopada 1964 r. (Dz.U. z 1964 r. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.