Można żądać zmiany sposobu wykonywania służebności
W wypadku nabycia służebności przesyłu przez zasiedzenie, właściciel nieruchomości obciążonej może żądać zmiany sposobu jej wykonywania, jeśli ważna potrzeba gospodarcza powstała po posadowieniu urządzeń przesyłowych. Wynagrodzenie za zmianę sposobu wykonywania służebności przesyłu może uwzględniać koszty przeprowadzenia tej zmiany.
Powodowie są współwłaścicielami nieruchomości, na której znajduje się napowietrzna linia energetyczna należąca do pozwanego. Została ona wybudowana w 1974 r. W 2004 r. pozwany nabył służebność przesyłu w drodze zasiedzenia. W kwietniu 1998 r. nieruchomość powodów uzyskała status działki budowlanej. Jednak w pasie 5 m od linii energetycznej wykluczone jest wznoszenie budynków. Sąd rejonowy na żądanie współwłaścicieli zmienił treść służebności obciążającej ich nieruchomość w ten sposób, że w miejsce uprawnienia do utrzymywania napowietrznej linii energetycznej ustanowił dla pozwanego prawo do posadowienia na nieruchomości powodów podziemnej linii energetycznej o tej samej mocy, która przebiegać będzie wzdłuż granic nieruchomości za wynagrodzeniem w kwocie 2000 zł.
Rozpoznając apelację pozwanego, sąd okręgowy przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne: czy w przypadku powstania służebności przesyłu w drodze zasiedzenia dopuszczalne jest domaganie się przez właściciela nieruchomości obciążonej zmiany sposobu jej wykonywania, jeśli ważna potrzeba gospodarcza powstała po posadowieniu urządzeń przesyłowych, ale przed zasiedzeniem służebności.
Sąd Najwyższy podkreślił, że służebność powinna w jak najmniejszym stopniu stanowić uciążliwość dla nieruchomości obciążonej. Służy temu m.in. art. 291 kodeksu cywilnego, pozwalający na zmianę treści lub sposobu wykonywania służebności gruntowej z ważnej potrzeby gospodarczej po stronie nieruchomości obciążonej, na żądanie jej właściciela. Przepis ten poprzez art. 3054 k.c. ma także odpowiednie zastosowanie do służebności przesyłu. Użyte w art. 291 k.c. sformułowanie "po ustanowieniu służebności" wskazuje, że przepis stosuje się wprost tylko gdy służebność powstała w drodze czynności prawnej lub w wyniku orzeczenia sądu. Jednak biorąc pod uwagę cel, jakiemu ma służyć art. 291 k.c. - zdaniem SN - dopuszczalne jest jego odpowiednie stosowanie przez analogię do służebności nabytych w drodze zasiedzenia.
Zgodnie z art. 291 k.c. za zmianę treści lub sposobu wykonywania służebności gruntowej właściciel nieruchomości obciążonej obowiązany jest względem właściciela nieruchomość władnącej do wynagrodzenia. Zdaniem SN - wynagrodzenie z art. 291 k.c. pełni tę samą funkcję co odszkodowanie z art. 186 nieobowiązującego już prawa rzeczowego z 1946 r. Ustawodawca posługuje się w obowiązujących przepisach pojęciem wynagrodzenia w miejsce pojęcia odszkodowania dla podkreślenia, że obowiązek naprawienia uszczerbku nie wynika z odpowiedzialności kontraktowej lub odpowiedzialności za czyn niedozwolony. Konsekwencją odszkodowawczego charakteru wynagrodzenia jest to, że dla ustalenia jego wysokości obojętne jest zwiększenie wartości nieruchomości służebnej na skutek zmiany treści lub sposobu wykonywania prawa ją obciążającego.
Wynagrodzenie pełni funkcję kompensaty za uszczerbek spowodowany zmianą treści lub sposobu wykonywania służebności. Niejednokrotnie uszczerbek ten wyraża się jedynie w kosztach zmiany. Wszystko to przemawia za obciążeniem co do zasady kosztami zmiany treści lub sposobu wykonywania służebności właściciela nieruchomości obciążonej. Zdaniem SN - zasada ta nie może być jednak stosowana automatycznie i nie może prowadzić do uzyskania przez właściciela nieruchomości władnącej bezpodstawnych korzyści kosztem właściciela nieruchomości obciążonej. Jeżeli więc zmiana sposobu wykonywania służebności powoduje zastąpienie starych i zużytych urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności urządzeniami nowymi i nowoczesnymi, to koszty zmiany obciążające właściciela nieruchomości obciążonej należałby przy ustalaniu wynagrodzenia pomniejszyć o korzyści właściciela nieruchomości władnącej wynikające z odnowienia urządzeń.
opracowała Teresa Siudem
@RY1@i02/2010/189/i02.2010.189.087.007a.001.jpg@RY2@
Tomasz Gaczyński, partner, adwokat, szef praktyki prawa energetycznego w Siwek Gaczyński & Partners
Omawiana uchwała idzie w słusznym kierunku i stanowi właściwe wypełnienie prawodawczej roli Sądu Najwyższego. Przepisy dotyczące służebności przesyłu (jak każda nowa regulacja) wymagają doprecyzowania w zakresie sytuacji niebędących sztywno przewidzianymi w przepisach, tym bardziej jeżeli odnoszą się do materii długo czekającej na regulację. Stanowisko SN godzi w wyważony sposób sprzeczne interesy właścicieli gruntów i przedsiębiorstw sieciowych. Nie można bowiem przyjąć takiej interpretacji przedmiotowych przepisów, która czyniłaby z właściciela gruntu podmiot ubezwłasnowolniony w realizacji swoich praw, podmiot będący wiecznym zakładnikiem istniejącego status quo. Przyznanie tej kategorii podmiotów prawa do wzruszania potwierdzonego sądownie sposobu wykorzystywania ich nieruchomości przez uprawnione przedsiębiorstwo sieciowe jest z kolei słusznie skorelowane z faktycznym przeniesieniem na żądającego tych zmian obowiązku pokrycia kosztów przeprowadzenia tej operacji. To pozwoli na ograniczenie skali wysuwania bezzasadnych żądań. Rzeczą potencjalnie kłopotliwą może być jednak postulowane przez SN określanie - dla potrzeb określenia wynagrodzenia za zmianę sposobu korzystania z nieruchomości - bilansu kosztów i korzyści przedsiębiorstwa sieciowego związanego z wymianą instalacji, co z kolei wymaga wliczenia do tego bilansu wielu trudnych do określenia dodatkowych elementów, takich jak np. korzyści taryfowe stanowiące ekwiwalent za realizowanie przez przedsiębiorstwa energetyczne obowiązku rozbudowy sieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu