Opinia sporządzona przez biegłego podlega obowiązkowej opłacie
W trakcie sporu toczonego przed sądem pracodawca nie jest ograniczony rodzajami dowodów. Najczęściej korzysta z dokumentów, zeznań świadków oraz opinii biegłych. Natomiast przesłuchanie stron dopuszczane jest tylko subsydiarnie, gdy okoliczności sprawy nie zostały jeszcze wyjaśnione.
Praktycznie w każdej sprawie z zakresu prawa pracy sąd przeprowadza dowody z dokumentów. Dokumentowanie stosunku pracy należy do pracodawcy, w związku z czym to do niego sąd zwraca się zwykle o dostarczenie dokumentów. Po powstaniu sporu pracodawca może zatem spodziewać się wezwania do przedstawienia akt osobowych pracownika. Podwładny dla wykazania tego, że był zatrudniony, nie musi sam składać umowy o pracę czy świadectwa pracy. Wystarczające jest powołanie się na dokumenty, które znajdują się u pracodawcy. W zależności od rodzaju sprawy sąd może zażądać również innych dokumentów, przede wszystkim tych dotyczących rozliczenia czasu pracy czy dokumentacji płacowej. Jeśli rozstrzygnięcie żądania pracownika wymaga zastosowania zakładowych przepisów prawa pracy, pracodawca może zostać zobowiązany do ich przedłożenia sądowi.
Ze względu na specyficzny charakter spraw pracowniczych sąd został wyposażony w uprawnienia, które pozwalają mu wymusić uzyskanie dokumentów wymaganych do rozstrzygnięcia sprawy. Sąd może ukarać strony procesu grzywną według przepisów o karach za niestawiennictwo świadka w przypadku niewykonania zarządzenia sądu (art. 475 k.p.c.). Wymierzyć ją można pracodawcy będącemu osobą fizyczną. Gdy stroną postępowania jest jednostka organizacyjna, grzywnie podlega pracownik jednostki odpowiedzialny za wykonanie postanowień lub zarządzeń. Jeśli nie wyznaczono takiego pracownika bądź nie można ustalić odpowiedzialnego pracownika, karze podlega kierownik jednostki.
Kolejnym popularnym dowodem w procesach toczonych przez pracowników i pracodawców jest dowód z przesłuchania świadków. Świadkowie mogą zeznawać na okoliczność tego, co zaobserwowali, przede wszystkim w takich procesach, gdzie decydujące znaczenie ma ustalenie okoliczności faktycznych, a nie rozstrzygnięcie kwestii prawnych. Należą do nich sprawy o wynagrodzenie za nadgodziny, przywrócenie do pracy czy mobbing. Zgłaszając wniosek o przesłuchanie świadka, pracodawca zobowiązany jest wskazać jego dane personalne i adres zamieszkania. W tym miejscu należy wyraźnie podkreślić, że nie ma oparcia w przepisach procedury cywilnej funkcjonująca powszechnie opinia, że zawnioskowanie dowodu z przesłuchania świadka wymaga jego wcześniejszego uprzedzenia, a tym bardziej uzyskania jego zgody.
Świadkiem może być każdy z wyjątkiem osób wymienionych w art.259 k.p.c. i 2591 k.p.c. Nie mogą być nim osoby niezdolne do spostrzegania lub komunikowania swych spostrzeżeń, wojskowi i urzędnicy niezwolnieni od zachowania tajemnicy służbowej, jeżeli ich zeznanie miałoby być połączone z jej naruszeniem, przedstawiciele ustawowi stron (na przykład matka lub ojciec małoletniego pracownika) oraz osoby, które mogą być przesłuchane w charakterze strony jako organy osoby prawnej lub innej organizacji mającej zdolność sądową. Świadkiem nie może być zatem członek zarządu spółki lub spółdzielni albo inna osoba, która wykonuje w danej jednostce organizacyjnej czynności z zakresu prawa pracy w imieniu pracodawcy. Nie ma natomiast przeszkód, aby przesłuchać w tym charakterze byłego członka zarządu spółki czy aktualnego członka jej rady nadzorczej.
Po dopuszczeniu dowodu z zeznań świadka sąd wzywa taką osobę celem przesłuchania. Miejsce, jego czas, nazwiska stron i przedmiot sprawy są określone na wezwaniu, które zostaje doręczone świadkowi za potwierdzeniem odbioru przez pocztę, woźnego lub pracownika sądowej służby doręczeniowej. Doręczenie to może nastąpić m.in. w mieszkaniu świadka, w pracy. Każda osoba wezwana ma obowiązek stawić się przed sądem. Przesłuchanie świadków odbywa się podczas rozprawy w sądzie, a pracownik i pracodawca lub ich pełnomocnicy mogą zadawać świadkom pytania. Osoba niepełnosprawna albo obłożnie chora może po zgłoszeniu takiej potrzeby zostać przesłuchana w swoim mieszkaniu albo w szpitalu przez sędziego wyznaczonego. Często zdarza się, że niektóre osoby wezwane do sądu w charakterze świadka uważają, iż nie posiadają żadnych wiadomości na temat sprawy lub nie chcą skonfliktować się ze stronami procesu, dlatego nie stawiają się na wezwanie sądu. Subiektywne przekonanie o braku wiedzy o sprawie czy stronach nie stanowi jednak żadnego usprawiedliwienia dla niestawiennictwa świadka. Z praktyki sądowej znane są również częste próby zastępowania zeznań świadka pisemnymi oświadczeniami składanymi przez samego świadka lub stronę postępowania. Nadsyłanie przez wezwanych świadków lub osobę ich powołującą zeznań na piśmie jest jednak bezprzedmiotowe. Pisma takie nie mogą bowiem zastąpić dowodu z bezpośredniego przesłuchania świadka przez sąd, zaś niestawiennictwo przed sądem może narazić świadka na karę.
Zasadą jest to, że nikt nie ma prawa odmówić składania zeznań przed sądem. Od tej reguły istnieje tylko kilka wyjątków. Obejmują one małżonków stron (również po ustaniu małżeństwa), ich wstępnych (to jest rodziców, dziadków), zstępnych (dzieci, wnuków) i rodzeństwa, oraz powinowatych w tej samej linii lub stopniu, jak również osoby pozostające ze stronami w stosunku przysposobienia (art. 261 par. 1 k.p.c.). Świadek może ponadto odmówić odpowiedzi na zadane mu pytanie, jeżeli zeznanie mogłoby narazić jego lub jego bliskich na odpowiedzialność karną, hańbę lub dotkliwą i bezpośrednią szkodę majątkową albo jeżeli zeznanie miałoby być połączone z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej (art. 261 par. 2 k.p.c.).
Prawa do odmowy składania zeznań nie mają natomiast aktualni czy byli pracownicy zatrudnieni u danego pracodawcy, czy tym bardziej osoby związane z procesującym się pracownikiem lub pracodawcą więzami koleżeństwa czy przyjaźni. Nawet jeżeli danej osobie przysługuje prawo odmowy składania zeznań, może ona zostać zawnioskowana na świadka i wezwana do sądu. Na wezwanie to musi się stawić. Dopiero przed sądem po odebraniu przez sąd danych osobowych, z których wynikał będzie stopień pokrewieństwa lub powinowactwa, uprawniający do odmowy złożenia zeznań, świadek może złożyć oświadczenie o korzystaniu z prawa do odmowy składania zeznań. Stawiennictwo takie nie będzie obowiązkowe wówczas, gdy po pisemnym zgłoszeniu, że dana osoba odmówi składania zeznań, wniosek dowodowy o jej przesłuchanie zostanie cofnięty.
Za nieusprawiedliwione niestawiennictwo świadka, który był prawidłowo wezwany na rozprawę, lub oddalenie się bez zgody przewodniczącego sąd skaże świadka na grzywnę w wysokości do 5 tys. zł. (art. 274 par. 1 k.p.c. w zw. z art. 163 par. 1 k.p.c.). Świadek powtórnie wezwany do sądu w przypadku niestawiennictwa może zostać po raz kolejny skazany na karę grzywny oraz zostać przymusowo doprowadzony na rozprawę przez policję. Na grzywnę skazana może być również osoba, która bezpodstawnie odmówi złożenia zeznań lub przyrzeczenia. W takiej sytuacji sąd może również aresztować świadka na okres nieprzekraczający tygodnia.
Zabezpieczeniem prawdomówności zeznań świadków jest ich odpowiedzialność za fałszywe zeznania. W mysl art. 233 par. 1 k.k. za składanie fałszywych zeznań grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. O odpowiedzialności karnej każdy świadek zostaje pouczony przed rozpoczęciem składania zeznań.
Warto wiedzieć, iż odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek podlega bez względu na to, czy sąd odebrał od niego przyrzeczenie, które ma wyłącznie podkreślać wagę składanych zeznań. Jeżeli sąd stwierdzi, że zachodzi podejrzenie składania fałszywych zeznań przez świadka, zawiadamia o tym organy ścigania. Odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań podlegać mogą również ci świadkowie, którym przysługiwało prawo do odmowy składania zeznań i pouczeni o nim zdecydowali się zeznawać.
W wielu procesach dowody z przesłuchania świadków i dokumentów okazują się niewystarczające do udowodnienia dochodzonych roszczeń. Jest tak wówczas, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy wymagane są wiadomości specjalne. Poczynienie ustaleń koniecznych dla rozstrzygnięcia takiej sprawy rodzi potrzebę dopuszczenia dowodu z opinii biegłego, instytutu naukowego lub naukowo-badawczego.
Wśród typowych spraw, w których konieczne okazuje się dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, wymienić można sprawy o wynagrodzenia, w których wymagane są specjalistyczne rozliczenia czasu pracy, czy sprawy o zapłatę odszkodowań związanych z rozstrojem zdrowia.
Pomimo, iż opinia biegłego jest specyficznym środkiem dowodowym, również jego przeprowadzenie wymaga złożenia stosownego wniosku przez strony, ponieważ to one za pomocą tego dowodu muszą udowodnić swoje roszczenia. Strony występujące bez adwokata lub radcy prawnego zwykle mogą liczyć jednak na pouczenie sądu dotyczące konieczności zgłoszenia takiego wniosku. Gdyby, pomimo dokonania takiego wyraźnego pouczenia, strona nie zgłaszała wniosku, może to skutkować przegraniem sprawy - chyba że sąd dojdzie do przekonania, że w okolicznościach konkretnej sprawy przeprowadzenie przez sąd z urzędu takiego dowodu stanowi jedyny sposób przeciwdziałania niebezpieczeństwu nieprawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, podważającego funkcję procesu.
W sprawie, do rozstrzygnięcia której wymagane są wiadomości specjalne, sąd nie może wydać rozstrzygnięcia wbrew wnioskom wypływającym z opinii uznanej za rzetelną i fachową. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntował się już bowiem pogląd, iż przyjmowana powszechnie zasada, że sąd jest najwyższym biegłym, nie może prowadzić do wniosku, iż sąd może biegłego zastępować (wyrok SN z 14 maja 2009 r., II UK 211/08, LEX nr 509035). W orzecznictwie przyjmuje się jednocześnie, że jeżeli do poczynienia ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy potrzebne są wiadomości specjalne, sąd nie może dokonywać ich sam, nawet gdyby miał w tej dziedzinie odpowiednie kwalifikacje merytoryczne; posiadanie takich kompetencji ułatwia jedynie ocenę opinii biegłego (por. wyrok SN z 26 października 2006 r., I CSK 166/06, LEX nr 209297).
Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, iż sąd może oceniać opinię biegłego pod względem fachowości, rzetelności czy logiczności. Może pomijać oczywiste pomyłki czy błędy rachunkowe. Nie może jednak nie podzielać poglądów biegłego czy w ich miejsce wprowadzać własnych stwierdzeń. (wyrok SN z 19 grudnia 1990 r., I PR 148/90, LEX nr 5319). Sąd nie może zatem - wbrew opinii biegłych, dostarczających sądowi wiedzy specjalistycznej koniecznej do dokonania stosownych ustaleń wymagających wiadomości specjalnych, oprzeć się na własnym przekonaniu, zasadach logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej. Kryteria takie nie obejmują bowiem wiedzy specjalistycznej. Dowody z zeznań strony czy przesłuchania świadków mogą mieć przy czynieniu tego typu ustaleń wyłącznie charakter uzupełniający - z jednej strony pomocny przy sporządzeniu opinii przez biegłego, a z drugiej pozwalający sądowi ocenić jej przydatność. Jedyną możliwością podważenia niekorzystnej dla pracownika czy pracodawcy opinii jest w takim przypadku przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego, czy instytutu naukowego. Aby taki dowód został dopuszczony, strona zgłaszająca taki wniosek musi powołać się jednak na wady wydanej już opinii w zakresie jej fachowości, rzetelności czy logiczności. Potrzeba powołania innego biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii.
Wyboru osoby biegłego czy instytutu, który ma sporządzić opinię, sąd dokonuje po wysłuchaniu wniosków stron. Jeśli jest taka konieczność, wspólną opinię mogą sporządzić biegli z kilku specjalności. Gotową opinię sąd doręcza stronom, które w wyznaczonym terminie mogą się do niej ustosunkować. Najczęściej doręczenie to połączone jest z pytaniem, czy strony żądają wezwania biegłego na rozprawę. Strony mogą również zgłosić takie żądanie samodzielnie. Podczas przesłuchania biegłego na rozprawie istnieje możliwość wyjaśnienia niejasności opinii czy zadawania biegłemu dodatkowych pytań.
Biegłym oraz instytutom naukowym za sporządzenie opinii należy się wynagrodzenie. Również świadkowie mają prawo żądać wypłacenia im utraconego wynagrodzenia za czas stawiennictwa w sądzie oraz zwrotu kosztów dojazdu. Zasady opłacania wydatków z tym związanych uzależnione są od rodzaju sprawy oraz od osoby zgłaszającej wniosek dowodowy. Niezależnie od tego, czy pracodawca jest pozwanym, czy powodem, zgłaszając wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego połączonego z wydatkami, zobowiązany jest do uiszczenia zaliczki na koszt przeprowadzenia takiego dowodu. Wysokość zaliczki określi sąd, uwzględniając przewidywaną kwotę wydatków. Pracodawca musi mieć świadomość tego, że jeśli zaliczka nie zostanie wpłacona, sąd pominie zgłaszany dowód. W przypadku wygrania sprawy sąd zasądzi dla pracodawcy wydatkowaną kwotę jako składnik kosztów procesu. Jeśli jednak sprawa wytoczona została przez pracownika i to on zgłasza wniosek o powołanie biegłego, koszty te tymczasowo ponosi Skarb Państwa. W przypadku uwzględnienia powództwa pracownika koszty opinii, w orzeczeniu kończącym sprawę, zostaną zasądzone od pracodawcy na rzecz Skarbu Państwa. Jeżeli jednak pracownik przegra proces, w przypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może obciążyć go wydatkami.
Innym, rzadziej spotykanym w procesach pracowniczych dowodem są oględziny. Jeśli dochodzi do przeprowadzenia takiego dowodu, a nie dotyczy on ruchomości, przeprowadza go najczęściej sędzia wyznaczony. Coraz częściej spotkać się można także z przedstawianiem w charakterze dowodu różnego typu nagrań. Mogą to być nagrania z kamer przemysłowych czy zapisów monitoringu. Podważenie wiarygodności tego typu dowodów nie jest łatwe. Inaczej rzecz przedstawia się z nagraniami wideo lub audio tworzonymi przez same strony (pracodawcę, pracownika czy osoby z nimi związane). Choć brak jest zakazu powołania takich nagrań jako dowodu w sprawie, oczywiste jest, iż dowody tego typu mogą dokumentować zdarzenia wyreżyserowane przez stronę rejestrującą jego przebieg bez świadomości dokonywania nagrania przez pozostałe osoby. W sposób oczywisty ułatwia to dokonanie manipulacji przebiegu rozmowy w kierunku pożądanym dla nagrywającego. Dlatego w każdym przypadku takie dowody podlegają szczególnie rozważnej ocenie sądu przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy.
Jako ostatni przeprowadza się dowód z przesłuchania stron procesu. Odróżnić należy go od informacyjnego wysłuchania stron, które sąd przeprowadzić może na pierwszej rozprawie w celu ustalenia okoliczności spornych pomiędzy stronami.
Dopuszczenie dowodu z przesłuchania stron nastąpić może (ale nie musi) wtedy, gdy po przeprowadzeniu wszystkich zawnioskowanych przez strony dowodów, albo w braku takich dowodów, pozostały w dalszym ciągu niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Dotyczy to jednak tylko takich faktów, które w ocenie sądu są istotne dla rozstrzygnięcia sporu, a nie takich, które jedynie strony określają jako istotne (por. wyrok SN z 28 listopada 1997 r., II CKN 457/97, M.Prawn. 1998/5/4).
Subsydiarny charakter dowodu z przesłuchania stron skutkuje tym, iż w sytuacji, gdy wszystkie istotne dla sprawy okoliczności zostały wyjaśnione za pomocą takich dowodów, jak zeznania świadków, dokumenty czy opinie biegłych, to dopuszczenie przez sąd dowodu z zeznań stron jest zbędne, a nawet niedopuszczalne.
Jako strona zawsze przesłuchany może być tylko pracownik - niezależnie od tego, czy jest pozwanym, czy powodem. Sąd nie może zatem uwzględnić często składanych wniosków o przesłuchanie zamiast nieobecnego pracownika jego pełnomocnika (np. żony). Identyczna sytuacja zachodzi w przypadku pracodawcy będącego osobą fizyczną, który również może być przesłuchany tylko osobiście. Za pracodawcę będącego osobą prawną sąd przesłuchuje osoby wchodzące w skład organu uprawnionego do jej reprezentowania. W praktyce, jeśli organ ten jest kilkuosobowy, przesłuchanie ogranicza się do jednego z jego członków. Identyczne zasady stosuje się, gdy pozwanym jest jednostka organizacyjna bez osobowości prawnej lub Skarb Państwa. W tym ostatnim przypadku przesłuchać można również inne wskazane przez niego osoby.
Zdecydowawszy się na przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron, sąd wzywa obie strony na rozprawę. Nie zawsze jednak stosują się one do tego wezwania. Niestawiennictwo obydwu stron może spowodować albo wyznaczenie nowego terminu przesłuchania, albo pominięcie dowodu. Jeśli bez usprawiedliwienia nie stawi się jedna ze stron, sąd oceni, czy należy przesłuchać tylko jedną stronę, czy też dowód z przesłuchania stron pominąć w zupełności. Identyczna sytuacja zachodzić będzie, jeżeli niemożność przesłuchania jednej ze stron procesu wystąpi z innych przyczyn natury faktycznej lub prawnej. W sprawach z zakresu prawa pracy powyższe ograniczenia znajdą zastosowanie w przypadku procesów wszczętych przez pracodawcę przeciwko pracownikowi. Nie wystąpią natomiast w sprawach, w których to pracownik jest powodem, ponieważ w sprawach z powództwa pracownika sąd ma uprawnienie do wymuszenia stawiennictwa strony na posiedzeniu za pomocą grzywny w kwocie do 5 tys. zł., choć nie może zarządzić przymusowego doprowadzenia.
Dowód z przesłuchania stron jako równoprawny z innymi dowodami podlega ocenie przez sąd zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów. Strony składają zeznania po pouczeniu o obowiązku mówienia prawdy. W odróżnieniu od świadków, strony co do zasady nie składają zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej, co w praktyce zmniejsza moc dowodową tych zeznań i powoduje konieczność ich wyjątkowo drobiazgowej konfrontacji z innymi dowodami. Sąd ma jednak uprawnienie do przesłuchania jednej ze stron po odebraniu przyrzeczenia. Przesłuchanie pracownika lub pracodawcy po uprzednim odebraniu przyrzeczenia łączy się wtedy z pouczeniem o groźbie odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań na takiej samej zasadzie, na jakiej odpowiedzialność ta grozi świadkom. Drugą stronę można przesłuchać po odebraniu przyrzeczenia wyłącznie na okoliczność innych faktów. Przesłuchanie stron co do tych samych faktów jest niedopuszczalne.
Jeśli pomiędzy stronami była prowadzona mediacja, mediator nie może być świadkiem co do faktów, o których dowiedział się w związku z jej prowadzeniem, chyba że strony zwolnią go z obowiązku zachowania tajemnicy mediacji
Pracownik wniósł pozew o zapłatę ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy. Okolicznością sporną było to, czy pracownikowi w ogóle przysługiwał urlop za, który domagał się ekwiwalentu. Sąd przeprowadził dowód z dokumentów stwierdzających w sposób jednoznaczny ilość wykorzystanego urlopu oraz kwotę należnego ekwiwalentu. Pracodawca domagał się jednak przesłuchania stron. Sąd oddali ten wniosek dowodowy ponieważ fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały już wyjaśnione.
Pracownik w procesie o wypłatę wynagrodzenia za nadgodziny wniósł o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Gdy opinia biegłego okazała się dla niego całkowicie niekorzystna złożył zażalenie na postanowienie sądu o przyznaniu biegłemu wynagrodzenia kwestionując wyliczenia biegłego. Spodziewał się bowiem, że sąd może nałożyć na niego obowiązek zwrotu tych kosztów. Sąd odwoławczy nie może uwzględnić takiego zażalenia. Wynagrodzenie za sporządzenie opinii należy się biegłemu niezależnie od tego czy okazała się ona korzystna dla strony, która składała wniosek o dopuszczenie tego dowodu. Dlatego zarzuty co do fachowości opinii nie mogą mieć wpływu na przyznaniu biegłemu wynagrodzenia. Strona niezadowolona z opinii może wyrazić swoje uwagi na jej temat i ewentualnie żądać sporządzenia kolejnej opinii. Odmowa przyznania wynagrodzenia może nastąpić tylko wówczas, gdy opinia biegłego w ogóle nie odpowiada na pytania postawione w tezie dowodowej sądu i jest całkowicie lub w znacznej części nieprzydatna jako dowód w sprawie.
Świadek, który swoim niestawiennictwem naraził stronę na koszty, zgodnie z dyspozycją art. 110 k.p.c. może być zobowiązany do ich zwrotu
Pracownica domaga się od spółki z o.o., będącej jej byłem pracodawcą, odszkodowania z tytułu mobbingu stosowanego przez bezpośredniego przełożonego.
W pozwie wskazała ona, iż po zwolnieniu się z pracy chorowała przez rok na depresję. Przedstawiła na tą okoliczność dokumentację lekarską.
Pracownica aby udowodnić swoje roszczenia - oprócz innych wniosków dowodowych (np.świadków) potwierdzających fakt stosowania mobbingu - powinna złożyć wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii lekarzy psychiatry i psychologa na okoliczność, czy depresję wywołały bezprawne działania pracodawcy.
Sąd wezwał pracodawcę, którym była szkoła, do przedłożenia w terminie siedmiu dni akt osobowych nauczyciela, który wytoczył szkole proces o zapłatę. Wezwanie to zostało zignorowane. W zależności od tego, czy w szkole wyznaczono pracownika odpowiedzialnego za wykonywanie tego typu zarządzeń, np. kadrową, grzywnę wymierzyć można albo temu pracownikowi albo dyrektorowi szkoły.
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Art. 244-304, art. 475 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.)
Art. 97 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 90,poz. 594 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu